Jeff Monson, amerykański zawodnik walk MMA, znany dotychczas ze swoich anarchistycznych poglądów,  wziął udział w uroczystościach urodzinowych na cześć Włodzimierza Lenina organizowanych przez rosyjskich komunistów.

Jeff Monson w mauzoleum Lenina / instagram
Jeff Monson w mauzoleum Lenina / instagram

Gwiazdor wraz z przewodniczącym Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej złożył kwiaty pod mauzoleum wodza rewolucji, a także wygłosił krótkie przemówienie.

„Przybyliśmy tutaj by uczcić pamięć Włodzimierza Lenina. Jego ciało mogło zawieść, lecz jego idee żyją wiecznie – mówił sportowiec, który zadeklarował również, że „komunizm jest jedyna droga naprzód dla ludzkości”. Monson wyznał też, że zawsze marzył aby zostać członkiem partii komunistycznej i podziękował przywódcy KPFR Giennadijowi Ziuganowowi za zaproszenie i niezapomniane chwile. Podkreślił też, że rolą każdego dobrego komunisty jest „służenie ludziom”.

W dalsza części wizyty Monson zwiedzał w skupieniu mauzoleum Lenina, gdzie wysłuchał historii z czasów Wielkiej Rewolucji Październikowej, opowiadanych przez jego rosyjskich towarzyszy.

Jeff Monson jest jednym z najbardziej utytułowanych zawodników w historii walk MMA. W wadze ciężkiej wygrał ponad 60 walk.  14 stycznie 2009 roku amerykańskie władze oskarżyły Monsona o wandalizm pierwszego stopnia, kiedy na budynku Kapitolu w Waszyngtonie namalował sprayem symbol anarchistycznej pacyfki oraz hasło „NO POVERTY NO WAR” (żadnej biedy żadnej wojny).

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Żaden z jego tatuaży nie przedstawia sierpa i młota, w dodatku sam nazywał się niegdyś anarchistą (jakiego nurtu, jeśli zauważymy, że wytatuował sobie żbika na ciele?). Nie wiem, co go wzięło na Lenina, ale mogę tylko stwierdzić, że to bardzo dobrze!

    1. Aha, jeszcze jedno: dlaczego redakcja tego nawet-nie-socjaldemokratycznego portalu tak zachwyca się oddaniem hołdu Leninowi? Przecież Lenin nie zostawiłby suchej nitki na bzdurach wypisywanych przez redaktorów strajk.eu. Idę o zakład, że Samolińska, Cichocka i Zawisza nigdy nie miały w rękach żadnego z dzieł Lenina, a jeśli już miały, to z pewnością ich nie zrozumiały.

    2. Mało mi, więc napiszę jeszcze, że pseudo-lewicowi redaktorzy strajk.eu powinni mieć zakaz publikowania jakichkolwiek informacji o komunizmie, a to z tego powodu, ze komunistą nikt z nich nie jest. Pamiętam, jak AWŁ o komunistach mówiła per „towarzysze”. Ja nie mogę: babka, która ładuje sobie w skórę botoks i na wakacje wyjeżdża na Kubę i Zanzibar miała czelność uznawać się za „towarzyszkę” jakiegokolwiek komunisty! Komedia!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

„Gdyby Kościuszko żył, sam napisałby: Black Lives Matter”. Petycja w sprawie pomnika w Waszyngtonie

Po zabójstwie czarnoskórego mężczyzny, George’a Floyda, USA wstrząsnęły protesty prz…