Nowa Lewica ma oficjalnie powstać w październiku, ale połączenie SLD i Wiosny już się praktycznie dokonało. Ostatnie miesiące nie były dla Sojuszu najłatwiejsze.

Włodzimierz Czarzasty zmagał się z buntem na pokładzie. Część prominentnych działaczy wypomniała mu naruszenie regulaminu i statutu partii, część oskarżała o jej sprywatyzowanie i dyktatorskie zapędy. Teraz Czarzasty wraz z Robertem Biedroniem chce stworzyć wrażenie, że odzyskał kontrolę nad ugrupowaniem.

Jest dobrze

„Kończy się trudny proces konsolidacji partii służący jedności lewicy i temu, by klub parlamentarny nadal funkcjonował tak dobrze, jak obecnie. Jej finałem będzie kongres zjednoczeniowy 9 października. Ta konsolidacja nastąpiła na warunkach, które zostały przez nas ustalone dwa lata temu z naszymi partnerami, bo w polityce się nie oszukuje. Ta konsolidacja służy jednej sprawie poza jednością na lewicy, służy temu, żeby klub parlamentarnych zachował swoją jedność i dalej funkcjonował tak, jak do tej pory. Ważny jest dla nas klub parlamentarny tworzony przez Wiosnę i SLD, w tej chwili przez Nową Lewicę, partię Razem i PPS. Naszym dążeniem jest, żeby klub parlamentarny trwał i funkcjonował tak dobrze jak w tej chwili” – powiedział Czarzasty w Łodzi.

Sześciu z ośmiu uprzednio zawieszonych członków partii, decyzją Zarządu Krajowego Nowej Lewicy zostało odwieszonych. Czy to „zamyka etap rozbieżności”, jak zapewniał jeden z członków Zarządu, trudno twierdzić z całą pewnością. W każdym razie Nowa Lewica chce pokazać, że nabrała wiatru w żagle.

Wrażenie to ma podkreślić kurs kampera Nowej Lewicy po całej Polsce. Podróż ma pozwolić działaczom nowej lewicowej partii na spotkania i dyskusje ze swoimi zwolennikami i potencjalnymi wyborcami. Pojazd odwiedzić ma wszystkie województwa a kurs ma się symbolicznie zakończyć 10 października na kongresie zjednoczeniowym.

Nowa Lewica ma rozwiązania

Partia zapewnia na swojej stronie, że oferuje nowe rozwiązania polskich problemów. Nowa Lewica to, jak zapewniają, połączenie różnych lewicowych wrażliwości, pokoleń i energii. „Ta różnorodność prowadzi do nowej jakości, nowego pomysłu na Polskę, który uwzględnia potrzeby nas wszystkich” – przekonuje Nowa Lewica. Chce się przeciwstawić negatywnym skutkom transformacji ustrojowej i zaproponować budowę nowego, sprawiedliwego społecznie i świeckiego państwa. Mówi o dbałości o ludzkie potrzeby, walce o prawa ludzi i z katastrofą klimatyczną. Program opierać się ma na pięciu filarach: współpracy, szacunku, odpowiedzialności za przyrodę. Europę i troskę, mówił prof. Maciej Gdula, jeden z dwojga szefów zespołu programowego.

Nowa formacja z nowym programem, to być może jedyna szansa, by choć trochę lewicowe ugrupowania pozostały w parlamencie.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Partię tworzą ludzie.Śmieszy wiara „koryciarzy”,że wystarczy nazwanie się „Nową Lewicą”.Liczą się czyny,nie słowa,te zaś mówią,że jesteście bandą oszustów niczym więcej.Nic wam nie pomoże wymyślanie coraz to nowych nazw.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

”Mamy dość wykrętów”. Pracownicy budżetówki demonstrowali pod KPRM, premier ich nie przyjął

Pracownicy budżetówki przypomnieli rządowi o swoim istnieniu. W sobotę 23 października prz…