Dziewięciu na dziesięciu pracowników DPS „Kombatant” w Olsztynie otrzymuje miesięcznie wynagrodzenie minimalne. Sytuacja jest dramatyczna. Część z nich obawia się, że jak ceny będą rosnąć w takim tempie, to niebawem przyjdzie im łączyć stanowisko pracownicze z byciem beneficjentem pomocy.

Podwyżek nie było od lat. Obecnie poziom zarobków w większości przypadków nie przekracza płacy minimalnej. Liderka związku zawodowego „Symetria” Ewa Wyka wyznaje w rozmowie z Portalem Samorządowym, że w ramach ostatniej podwyżki, którą trudno nazwać podwyżką, jej wynagrodzenie wzrosło o 6 zł.

Sobie przyznali, dla pracowników? Jak coś zostanie

Pracownicy Domów Pomocy Społecznej, Miejskich Ośrodków Pomocy Rodzinie, a także żłobków oczekują od władz miejskich zapewnienia normalnych, pozwalających na w miarę stabilne życie, wynagrodzeń.

Iskierka nadziei pojawiła się na na grudniowej sesji. Wtedy podwyżki zafundowali sobie: prezydent i radny. Czy starczyło dla pracowników socjalnych? I tak, i nie. Padło zapewnienie, że pieniądze się znajdą. Ostatecznie przewidziano po 300 zł na pracownika, ale o tym czy dany pracownik będzie zarabiać więcej, zadecyduje jego bezpośredni przełożony. A więc nie wszyscy mogą liczyć na poprawę sytuacji. Zresztą, nawet ci, którzy „zasłużyli”, podkreślają, że w obliczu wysokości diet radnych o 100 proc. ich podwyżki „są raczej symboliczne”.

– Ta sytuacja jest w tle, to spowodowało rozgoryczenie – przyznał Krzysztof Tomasik, związkowiec reprezentujący MOPS i żłobki. – Publicznie prezydent mówił, że sytuacja finansowa miasta na tle innych podobnych wielkością miast jest dobra – dodaje.

Co dalej?

Porozumienia brak, a więc w sporze zbiorowym przyszedł czas na mediację. Związkowcy poinformowali, że rokowania będzie prowadził mediator wyznaczony przez resort pracy i pierwsze mediacje przewidziano na 18 lutego.

Związkowcy poinformowali, że zawarli między sobą porozumienie, które ma pomóc w sprawnym przebiegu mediacji i zarazem związkowcy chcą się wzajemnie wspierać.

Prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz twierdzi, że miasto nie ma pieniędzy na podwyżki dla pracowników socjalnych.

 

 

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

USA: prawo do aborcji już nie jest powszechne

O tym mówiło się od miesięcy. Konserwatywny Sąd Najwyższy USA głosami sędziów mianowanych …