Umorzenie postępowania pod warunkiem dokonania wpłaty na cele społeczne – tak zakończyła się sprawa Tomasza Wróbla, samorządowca z Opola, który użył obraźliwych słów wobec wyznawców islamu po zamachach terrorystycznych w Paryżu w listopadzie ubiegłego roku.

Tomasz Wróbel - radny z Opola / facebook.com/tomaszwroobel
Tomasz Wróbel – radny z Opola / facebook.com/tomaszwroobel

– W całej Europie trwa wielki spór dotyczący uchodźców. Krytyka wpisana jest w zasadę demokracji pod warunkiem, że nie przekracza pewnych norm. W tym przypadku ta cienka linia została przekroczona – podsumował sprawę sędzia. Wyrok jest korzystny dla Tomasza Wróbla, gdyż nie będzie widniał w rejestrze jako skazany, mimo że sąd orzekł jego winę. Oznacza to, że będzie mógł dalej pełnić funkcję radnego z ramienia klubu prezydenta Opola Arkadiusza Wiśniewskiego oraz pracować na Politechnice Opolskiej.

Radny Wróbel swoje rasistowskie poglądy radny klubu prezydenta miasta Arkadiusza Wiśniewskiego zaprezentował w porywie złości po listopadowych atakach dżihadystów na cele w stolicy Francji. “Przykro mi z powodu tego co wydarzyło się we Francji, ale tylko debil albo lewak nie widział, że to kwestia czasu. Bezmyślne wpuszczanie takich mas gwałcicieli kóz do Europy to niestety ostatni etap głupoty popełnianej przez lata” – napisał wówczas na Facebooku. Szczęśliwe nienawistny wpis polityka został zauważony i zgłoszony do odpowiednich organów.

W środę, podczas odczytania wyroku Tomasza Wróbla nie było na sali. Podobno z ważnych i niezależnych od niego powodów. Reprezentującemu radnego adwokatowi Grzegorzowi Ćwikowi udało się zawrzeć łagodne warunki porozumienia z prokuratorem. Podobno argumentem było to, że Tomasz Wróbel wcześniej nie był karany, organizował też wydarzenia sportowe, których celem było promowanie postaw antyrasistowskich.

Prowadzący sprawę sędzia zauważył, że sprawa nie jest jednoznaczna. – Z jednej strony mamy niewątpliwą wagę tego czynu, mowa nienawiści jest zła, nieważne, w jaką stronę to coś, co należy piętnować, oskarżony popełnił przestępstwo, o którym mówi artykuł 257 kodeksu karnego [„Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech”], zachował się źle, nagannie – mówił sędzia Adam Szokalski. – Z drugiej strony stopień winy, społecznej szkodliwości należy uznać za nie tak znaczny, nie tak duży. Słowa, które zostały użyte przez oskarżonego, mimo że naganne, to jednak w swej wymowie nie były aż tak bardzo dolegliwe, aż tak bardzo złe – argumentował, zaznaczając, że ma nadzieje, że wymierzona kara spowoduje, że Wróbel w przyszłości będzie uważniej formułował słowa krytyki.

Radny musi teraz zapłacić 2 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. – Trzeba mieć na uwadze, że poglądy na temat uchodźców w całej Europie są skrajne. Mój klient nie do końca przemyślał, co napisał, a przecież coś, co zostanie umieszczone w internecie, już z niego nie zniknie – mówił po zakończeniu posiedzenie Tomasz Wróbel.

Co ciekawe, radny swoich poglądów na temat przyjęcia uchodźców do Europy nie zmienił. Nadal uważa, że bramy Starego Kontynentu powinny zostać zamknięte przed ludźmi uciekającymi przez terrorem, wojną i głodem. Co znamienne – na swoim profilu na Facebooku publikuje również grafiki na część bandytów mordujących ludność cywilną po zakończeniu II wojny światowej, tzw. “Żołnierzy Wyklętych”.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

36 tys. pracowników British Airways wysłano na nisko opłacone urlopy

Pytanie, jakie sobie teraz stawiają urlopowani jest takie, czy dane im będzie w ogóle powr…