Od rana w środę 12 grudnia protestuje Unia Warzywno-Ziemniaczana z Michałem Kołodziejczakiem na czele. Rolnicy całkowicie zablokowali ruch na A2 w stronę Warszawy. Oba pasy ruchu zostały zajęte o 7 rano. Protestujący stwierdzili, że przestaną blokować drogi, dopóki nie przyjedzie do nich premier albo ktoś odpowiedzialny za politykę rolną. Po 10.00 rzeczywiście przyjechał do nich Jan Krzysztof Ardanowski. Trwają rozmowy.

Michał Kołodziejczak z ruchu Agro Unia opublikował na swoim profilu na Twitterze zdjęcia z protestu. Paradoksalnie na jednym z nich widać transparent z hasłem: „Ardanowski rzeźnik polskiej wsi”.

Rolnicy wyszli protestować w żółtych kamizelkach na wzór Francuzów. Jednocześnie na Facebooku opublikowali dziesięć swoich postulatów. Niektóre dotyczą walki a ASF („Wypłata odszkodowań dla hodowców za świnie wybite urzędowo w ramach walki z wirusem ASF, niezależnie od decyzji podjętych w tym względzie przez weterynarię; podjęcie natychmiastowych, realnych działań zmierzających do zwalczania wirusa ASF w Polsce”), niektóre są abstrakcyjne (wycofanie się rządu z ograniczania swobody wypowiedzi w internecie), jeszcze inne bardzo konkretne – rolnicy domagają się, by spadły głowy („Dymisja Powiatowej lekarz Weterynarii w Parczewie Anny Golackiej, dymisja Lubelskiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii Pawła Piotrkowskiego oraz dymisja Głównego Lekarza Weterynarii Pawła Niemczuka”), niektóre dotyczą regulacji rynku spożywczego i nakładanych sankcji („wypracowanie możliwości ponownego eksportu polskiej produkcji rolnej na chłonny rynek wschodni”).

Rolnicy nie zgłaszali wcześniej swojego protestu.
– Mamy znacznie niższe dopłaty niż nasi koledzy na Zachodzie. Tymczasem Ukraińcy mogą stosować środki chemiczne, które u nas są zakazane i bez konsekwencji przywożą te produkty do Polski – mówił Kołodziejczak w TVN24. Żądamy znakowania polskich produktów. Tak samo jak i tych zagranicznych, by polski konsument miał pełną informację.

Protestujących poparł Adam Struzik (PSL), marszałek Mazowsza. Na twitterze napisał: „Popieram protest rolników. Protest ma pokazać problemy polskiego rolnictwa, a przede wszystkim niskie ceny skupu”.
Natomiast Jacek Sasin stwierdził, że minister rolnictwa powinien jak najszybciej zażegnać kryzys: – Być może są jakieś problemy, które leżą u podstaw tego protestu i to zostanie wyjaśnione. Natomiast mamy do czynienia z ruchem, który nie ukrywa swoich aspiracji, również politycznych. Chce budować pozycję polityczną, również poprzez tego typu protesty i to również trzeba wziąć pod uwagę.

patronite

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Rolnicy to wieśniaki, ale ten minister przy nich to skończony cham. Przy nim „wieśniak” to brzmi dumnie.

  2. Żadna, nawet najbardziej słuszna sprawa nie upoważnia nikogo do ograniczania wolności innych ludzi, nie mających żadnego związku z tą sprawą. To jest branie zakładników. Takie blokady powinny być bezwzględnie usuwane, także z użyciem siły.

    1. Kolega Lubrat, a potem sobie kupuj jabłka po 10 zyli za kilogram, bo to nie będą polskie jabłka, bo rolnik teraz dostaje za nie po 20 groszy.

    2. Nikt się nie powinien wypowiadać, jeśli nie ma nic do powiedzenia.
      Bo co zmieni się w sytuacji sadownika, jeśli on na kilka godzin faktycznie pozbawi wolności jadącego po drodze np. nauczyciela z Wołomina, lekarza z Łodzi czy krawca z Gdańska?
      Czy jakby się twoja żona puściła z Kowalskim to obijesz mordę Nowakowi?

    3. @lubat
      idąc tym tropem można zakazać wszystkich demonstracji, bo ktoś będzie miał utrudnione przejście na drugą stronę ulicy. Liberalny bełkot.
      Dlaczego zakazywać rolnikom stania na autostradach, przecież w podatkach za nie zapłacili? Pan chce ograniczać prawo do użytkowania konsumenta usług państwowych? Na jakiej zasadzie? Dlaczego mogą jechać a nie stać? Kto o tym decyduje? Normy społeczne? Przecież pan z normami społecznymi ma jakiś problem….

    4. @Adrian
      Ty chyba jesteś „ten” Adrian, a przynajmniej ten sam typ myślenia.
      To nie ja mam problem z normami społecznymi. Czy to jest norma społeczna, branie zakładników spośród użytkowników drogi, niemających nic wspólnego ze sprawą, o którą walczą protestujący?
      Ty chyba w ogóle nie rozumiesz, co piszesz. Tu nie chodzi o to, czy protestujący mają prawo korzystać z dróg czy ulic, tylko o to, że oni uniemożliwiają to innym. Mają pretensje do ministra, a blokują bidaków takich samych jak oni. Może niech zablokują sale operacyjne największych szpitali, to będzie skuteczniej, prawda?

    5. A może tylko dzięki temu rolnicy mogli zaistnieć w telewizorni? I pokazać, ze to on i utrzymują to państwo przy tak bandyckiej cenach skupu żywności. Naszej, polskiej! Asarhaddon III mawiał „silne państwo, bo silna armia, silna armia,. bo silne rolnictwo”

    6. @Lubat
      Panie, sam zacząłeś swój bzdurno-liberalny bełkot o „ograniczaniu wolności innych ludzi”, to Ci odpisałem. Konsekwencje Twoich rozkmin są jasne: każdego protestu należy zakazać po komuś może przeszkadzać: np. ktoś przejść nie może, albo komuś za oknem mordę drą. Takie życie.
      Nawet nie chodzi o to, czy akurat ten protest jest lepszy czy gorszy, czy należało to zrobić inaczej czy nie. Zgodnie z konstytucją istnieje wolność do organizowania pokojowych zgromadzeń, a także do organizowania strajków przez związki zawodowe. Konstytucja obowiązuje. Każdy kto DOBROWOLNIE pozostaje na terenach Rzeczpospolitej automatycznie AKCEPTUJE postanowienia konstytucji. Jak czyjaś wolność, jest tak mocno ograniczona może stąd spadać i nawet nie obchodzi mnie gdzie dokładnie pójdzie.
      W ten sposób protest jest pewną unormowaną prawnie i konstytucyjnie normą społeczną. Masz problem z protestami w ogóle, masz problem z normami społecznymi. Proste!

      „Ty chyba jesteś „ten” Adrian, a przynajmniej ten sam typ myślenia.”
      To może jednak pozostawię bez komentarza.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Kuc z Konfederacji przyznaje, że łamie prawo, chwali umowy śmieciowe i domaga się likwidacji Państwowej Inspekcji Pracy

Sławomir Mentzen jest żywym potwierdzeniem, że krzywda, jaką wyrządził w ubiegłej dekadzie…