Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko odwołał swoją wizytę w Warszawie. Dziś (27 maja) miał się spotkać z Prezydentem Bronisławem Komorowskim. Obaj przywódcy mieli wieczorem obejrzeć mecz Dnipro-Sevilla na Stadionie Narodowym.

Już wczoraj było jasne, że prezydent elekt Andrzej Duda nie ma ochoty na spotkanie z Poroszenką. Oficjalny powód – liczne obowiązki Dudy. Jak wyjaśniła w telewizji Beata Szydło typowana na szefową kancelarii „nie udało się zgrać kalendarza”, ponieważ Duda zdecydował, że w środę złoży mandat eurodeputowanego.

Odmiennie postrzega całą sytuację Aleksjej Puszkin – szef Komisji Spraw Zagranicznych rosyjskiej Dumy. Rezygnację Dudy ze spotkania z Poroszenką, Puszkin skomentował na twitterze sarkastycznie „Najwyraźniej w przeciwieństwie do Komorowskiego, Duda nie jest zbyt wielkim fanem OUN-UPA. To dla Kijowa policzek”.

Dziś (27 maja) okazało się, że Petro Poroszenko nie przyjedzie do Warszawy w ogóle. Potwierdziła to Kancelaria Bronisława Komorowskiego. Nie podano informacji czy spotkanie odwołał Bronisław Komorowski, czy zrobił to Poroszenko dotknięty tym, że prezydent-elekt Duda nie znalazł dla niego czasu.

Niektórzy komentatorzy sugerują, że wyraźna odmowa Dudy spotkania z Poroszenką to zapowiedź usztywnienia stanowiska Polski wobec swojego wschodniego sąsiada. Znaczna część opinii publicznej –nawet w Polsce – zdumiona jest lokajskim stosunkiem wobec nowych władz Ukrainy, zwłaszcza, że nie można liczyć na żadne przyjazne gesty w zamian. Przypomnijmy, po wizycie Bronisława Komorwskiego w Kijowie, podczas której Prezydent Polski przemawiał na forum ukraińskiego parlamentu, Rada Najwyższa przyjęła prawo gloryfikujące OUN-UPA.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Drugi dzień walk w Górskim Karabachu. Erdogan: nie przestaniemy wspierać Azerbejdżanu

Recep Tayyip Erdogan wezwał Armenię, by natychmiast wycofała się z „okupowanych tery…