Mają dosyć niestabilnych warunków zatrudnienia, ciągłej niepewności i poczucia tymczasowości. W sobotę wyszli na ulicę Warszawy. Protest pracowników na śmieciówkach zorganizowała Inicjatywa Pracownicza.

fot. Piotr Nowak
fot. Piotr Nowak

Było głośno, kolorowo i radykalnie. Kilkuset prekariuszy – budowlańców, przedszkolanek, dziennikarzy, pracowników handlu, szpitali, uniwersytetów, organizacji pozarządowych, artystów oraz przedstawicieli wielu innych profesji przemaszerowało w sobotę trasą od Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej do Pałacu Prezydenckiego.

Demonstracja rozpoczęła się od występu chóru rewolucyjnego „Warszawianka” oraz przemówień gości z Włoch i Niemiec – reprezentantów tamtejszych ruchów społecznych i związków zawodowych. Podczas kolejnych przystanków przemawiały kolejne osoby określające siebie mianem prekariuszy.

– Walczmy o umowy o pracę, o 8 godzin pracy. Nie dajmy sobie zniszczyć zdrowia. Nie warto oddawać życia dla pracy, żaden pracodawca nie jest tego wart – przekonywała Barbara Rosołowska, pielęgniarka z Kostrzyna nad Odrą.

https://youtube.com/watch?v=tZaL3BXDqBE%22+width%3D%22560%22+height%3D%22315%22+frameborder%3D%220%22+allowfullscreen%3D%22allowfullscreen%22%3E%3C

– Jeśli działacie na rzecz praw człowieka, to pamiętajcie, że prawa pracownicze też są prawami człowieka. Jeśli działacie na rzecz partycypacji obywatelskiej, to dopuścicie nas to rzeczywistego współrządzenia w waszych organizacjach. Jeśli każecie nam żyć za małe pieniądze i mówicie, że robicie coś dobrego dla innych, to chcemy się dowiedzieć za ile wy żyjecie i czy tak samo się poświęcacie jak my – mówiła Maria Świetlik z Komisji Pracujących w Organizacjach Pozarządowych, działającej przy Inicjatywie Pracowniczej, której jednym z najważniejszych postulatów jest wprowadzenie jawności płac w organizacjach pozarządowych.

https://youtube.com/watch?v=TsqzZViBWe8%22+width%3D%22560%22+height%3D%22315%22+frameborder%3D%220%22+allowfullscreen%3D%22allowfullscreen%22%3E%3C

– Jestem zatrudniony na umowę czasową na 1/4 etatu. Za miesiąc pracy dostaję 500 zł. Na moim wydziale żaden z asystentów nie jest zatrudniony na pełen etat. Rektor nie chce inwestować w młodych artystów, woli dawać podwyżki starym profesorom. Ja się pytam rektora: jak mam żyć za pięćset złotych? – pytał Sebastian Krok, pracownik dydaktyczny na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.

https://youtube.com/watch?v=yytbpH1e1J0%22+width%3D%22560%22+height%3D%22315%22+frameborder%3D%220%22+allowfullscreen%3D%22allowfullscreen%22%3E%3C

– Pracowników nie można dzielić na lepszych i gorszych, na tych zatrudnionych na stałe i tych tymczasowych. Tak naprawdę jesteśmy częścią tego samego świata pracy, ciężko pracującego na różnych bossów siedzących w pałacach. Nie dajmy się podzielić. Naszą bronią jest solidarność – apelował jeden z pracowników magazynu koncernu Amazon.

Uczestnicy manifestacji domagali się ukrócenia patologii umów śmieciowych, które w ostatniej dekadzie stały się ponurą normą na polskim rynku pracy, zagwarantowania prawa do urlopu, ubezpieczenia zdrowotnego, emerytury czy zrzeszania się w związkach zawodowych. Prekariusze nie mieli wątpliwości – na niestabilnych formach zatrudnienia tracą pracownicy, a zyskują kapitaliści. – Podczas gdy my harujemy na śmieciówkach, oni zwiększają swoje zyski. Naszym kosztem. Musimy się temu przeciwstawić, organizując się w miejscach pracy, walcząc o to, co nam się należy – zwracał uwagę jeden z mówców.

https://youtube.com/watch?v=QweWxaWkGH8%22+width%3D%22560%22+height%3D%22315%22+frameborder%3D%220%22+allowfullscreen%3D%22allowfullscreen%22%3E%3C

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Sąd: ulica „Łupaszki” w Białymstoku ma zostać. Czy rada miejska może jeszcze coś zrobić?

Skupiona wokół PiS prawica triumfuje – „żołnierz wyklęty”, którego nazwi…