Radna powiatowa Aldona Szostakiewicz wygłosiła płomienne przemówienie przeciwko przyłączeniu do miasta Słupsk okolicznych gmin. Pokazała też zgromadzonej publice plakat, w jej ocenie skandaliczny, na którym mieszkańców samorządów podmiejskich symbolizuje czarne ramię.

Sytuacja miała miejsce na spotkaniu z mieszkańcami Bierkowa, liczącej tysiąc mieszkańców wsi, która, według planu słupskiej Rady Miasta ma, wraz z sześcioma innymi sołectwami, zostać włączona w granice stolicy regionu. Przemawiając, radna powiatowa Aldona Szostakiewicz zajęła stanowisko przeciwne takiemu rozwiązaniu.

Zdaniem radnej, miasto Słupsk okazuje postawę protekcjonalną i lekceważącą wobec mieszkańców gminnych terenów, wyrażające się m.in. na plakacie reklamującym powiększenie miasta. Widzimy na nim dwie, zaciśnięte w geście porozumienia dłonie. Radna zauważyła, z niesmakiem, że jedna z nich jest czarna

– Widać ręce splecione. Miasto silne, a zobaczcie, jak nas potraktowali? Gmina jako czarnuchy. Dosłownie czarny lud. Czy to nie jest rasizm? – pytała wkurzona radna. – Oni chcą nas do siebie? Jak można nas tak porównywać? A w ogóle jak można tak porównywać na temat czarnuchów? Nie można tak. Nie można być rasistą – przekonywała.

Aldona Szostakiewicz mieszka w miejscowości Włynkówko, od 2009 jest członkiem Ochotniczej Straży Pożarnej we Włynkowie, pełni tam funkcję wiceprezesa. Na feralnym wystąpieniu brylowała zresztą w stroju pożarniczym. W wyborach samorządowych w 2018 r., startując z lokalnego komitetu, z powodzeniem ubiegała się o mandat radnej Rady Powiatu Słupskiego. Rok później próbowała sił startując do parlamentu jako kandydatka PSL, bez powodzenia.

Radna wydała dziś popołudniu oświadczenie. Przeprasza w nim „wszystkie osoby, które poczuły się urażone. Wyjaśnia też, że „sprawa zmiany granic administracyjnych miasta Słupska o tereny Gminy Słupsk, budzi wiele emocji”

„Bardzo ubolewam i wyrażam skruchę nad niefortunnymi zwrotami, które zostały przeze mnie użyte, przez co wydźwięk mojej wypowiedzi przybrał niezamierzony efekt. W momencie kiedy musisz bronić swego domu, emocje plączą myśli i słowa. Moją intencją nie było obrazić kogokolwiek, za co jeszcze raz przepraszam wszystkich, którzy poczuli się nią urażeni” – napisała radna Aldona Szostakiewicz.

 

 

 

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

Agrounia rozczarowana opozycją, a szczególnie lewicą

Michał Kołodziejczak przez wielu był postrzegany jako czarny koń polskiej opozycji. Co dzi…