Robert Biedroń stanie na czele ogólnopolskiego ruchu politycznego – to już przesądzone. Prezydent Słupska poinformował, że nie będzie ubiegał się o kolejną kadencję w samorządzie. Dalsze szczegóły inicjatywy ma przedstawić jutro.

Biedroń przedstawił swoje plany w mediach społecznościowych. – To naprawdę nie była łatwa decyzja. Ale zdecydowałem. Nie będę startował w kolejnych wyborach na prezydenta Słupska – napisał na Twitterze. Podczas transmitowanej na Facebooku konferencji prasowej przedstawił rekomendowaną przez siebie kandydatkę do zajęcia jego miejsca w ratuszu – dotychczasową wiceprezydent Krystynę Danilecką-Wojewódzką.

fot flickr.com

Biedroń w swoim przemówieniu zapraszał do współpracy z nim przy tworzeniu ruchu społecznego, „który odmieni dotychczasową politykę”. Jednak cele i założenia, które wskazywał, nadawałyby się do programu każdej możliwej siły politycznej. O tym, że „marzymy o Polsce, która będzie jednym z liderów Europy”, czy też „o Polsce bezpiecznej, radosnej, otwartej, nowoczesnej”, wyborcy słyszą przy okazji każdych wyścigów do parlamentu czy pałacu prezydenckiego. Czy więcej konkretów padnie podczas jutrzejszej konferencji na warszawskim Placu Konstytucji? Niektórzy lewicowi komentatorzy uważają również, że ta niejasność nie musi dyskwalifikować inicjatywy i że Biedroń, jeśli naprawdę ma kompetencje do pokierowania ruchem politycznym, może ją obrócić na swoją korzyść.

– Jasne, że przez to wlezie tam pełno karierowiczów, podejrzanych typów i typiar, neoliberałów, lokalnych watażków, ludzi bez poglądów i innych grup, z którymi prawdziwa lewica nie chce mieć nic do czynienia (ja, prawdę mówiąc, najbardziej boję się salonowych, niewybieralnych centrolewicowców – to największa zmora każdej inicjatywy politycznej). (…) dobrego lidera politycznego poznaje się po tym, czy z tych różnych grupek i ludzi ulepi jakąś całość, utrzyma ją w ryzach i nie stanie się zakładnikiem kursu, z którym mu nie po drodze – napisał na Facebooku Łukasz Moll.

Były poseł Twojego Ruchu otrzymał już pierwsze propozycje współpracy. Do rozmowy o wspólnej partycypacji w wyborach europejskich zaprosił go dziś Adrian Zandberg, jeden z liderów Razem. Niezależnie od niego już wcześniej gotowość do wejścia z Biedroniem w koalicję deklarował Włodzimierz Czarzasty. Na koalicję wszystkich trzech podmiotów nie ma jednak co liczyć, Razem niezmiennie stoi na stanowisku, że SLD swoim postępowaniem zaprzecza deklarowanej lewicowości.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Kuc z Konfederacji przyznaje, że łamie prawo, chwali umowy śmieciowe i domaga się likwidacji Państwowej Inspekcji Pracy

Sławomir Mentzen jest żywym potwierdzeniem, że krzywda, jaką wyrządził w ubiegłej dekadzie…