Tanie mieszkania na wynajem z możliwością dochodzenia własności. Niskie czynsze i dostępność dla każdego. Projekt zaprezentowany przez ministerstwo infrastruktury to bez wątpienia pierwsza, po 1989 roku, próba odpowiedzi na problem biedy mieszkaniowej w Polsce po 1989 roku. Na razie nie wiadomo jednak, jaki będzie jego koszt i skąd zostaną pozyskane środki na jego realizacje.

Beata Szydło w asyście reprezentantów resortu infrastruktury przedstawiła dziś zarys rządowego programu mieszkaniowego.

– Chcemy, żeby Polacy mieli szansę na godne mieszkanie, ale żeby to nie wpływało na standard ich życia – mówiła premier, cytowana przez portal Money.pl. 

– W Polsce deficyt mieszkań jest problemem nierozwiązywalnym. Zwłaszcza dla tych, którzy nie mają zdolności kredytowej – zwracał uwagę minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. – Około 40 proc. Polaków nie ma zdolności kredytowej, nie może kupić mieszkania i nie może wynająć mieszkania na wolnym rynkudodał polityk PiS.

Projekt nazwany wzniośle „Narodowy Program Mieszkaniowy” w trzecim kwartale bieżącego roku będzie rozpatrzony przez rząd. Szczegółowy plan na zostać do końca 2016 roku przegłosowany w parlamencie. Będzie to już pełna wizja z kosztorysem i harmonogramem prac. Pakiet niezbędnych ustaw będzie głosowany do połowy 2017 roku. Pierwsze prace budowlane mają ruszyć na początku 2018 roku. Kiedy wprowadzą się pierwsi beneficjenci? Na razie nie wiadomo.

Na czym ma polegać projekt? Pierwszym krokiem będzie utworzenie „Narodowego Funduszu Mieszkaniowego”, któremu zostanie przekazana część gruntów należących obecnie do Skarbu Państwa. Prawdopodobnie większość z tych zasobów to ziemie Polskich Kolei Państwowych. Na jakich zasadach zostaną one przekazane do NFM? Według wyjaśnień wiceministra infrastruktury Kazimierza Smolińskiego spółki będą w zamian otrzymywać jednostki uczestnictwa w projekcie. I tyle wiemy na dziś.

Program ma przede wszystkim zwiększyć podaż tanich mieszkań na wynajem. I to właśnie najbardziej odróżnia go od poprzednich projektów takich jak „Rodzina na swoim” czy „Mieszkanie dla Młodych”, które polegały głównie na dopłatach do rat kredytów czyli ładowaniu pieniędzy publicznych do kieszeni prywatnych banków i developerów. „Narodowy Program Mieszkaniowy” będzie skierowany w pierwszej kolejności do osób o niskich dochodach i bez zdolności kredytowej. Przedstawiciele ministerstwa wspomnieli, że pierwszymi lokatorami będą rodziny wielodzietne. Nie oznacza to jednak, że dostępność do NPM będzie ograniczona.

– Nikt nie będzie z tego programu wyłączony zadeklarował minister Adamczyk. – Co najwyżej będzie daleko w kolejce oczekujących dodał.

Czynsz w mieszkaniach wybudowanych przez państwo będzie znacznie niższy od stawek rynkowych. Według słów przedstawicieli ministerstwa będą to stawki oscylujące między 10 a 20 zł za metr kwadratowy, w zależności od lokalizacji. Różnica jest znaczna, dla przykładu średnia cena w Warszawie, według danych przedstawionych przez Marcina Krasonia z Home Broker,  to ok. 50 zł za metr. Należy się więc liczyć z tym, że zwiększenie podaży tanich mieszkań na rynku najmu zmusi również prywatnych właścicieli do obniżenia stawek.

Lokatorzy, którzy nie będę generować zaległości czynszowych, w przyszłości będą mogli liczyć na przekazanie mieszkania na własność. Nie wiadomo jednak jeszcze, po jakim okresie najmu i na jakich warunkach. Od 2017 roku ministerstwo zamierza też zwiększyć ilość oddawanych do użytku mieszkań spółdzielczych.

Ostatnim filarem programu są Indywidualne Konta Mieszkaniowe czyli oferta dla osób, które chcą gromadzić fundusze na wymarzone mieszkania na rachunkach oszczędnościowych. Rząd zobowiązał się do wpłacania na takie subkonta specjalnych premii.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Świat się kończy.

    „Prawicowa” władza ogłasza program wzorowany z grubsza na PRL:
    państwowe i spółdzielcze budownictwo mieszkaniowe. Jak mam temu nie kibicować?

    Tyle że diabeł tkwi w szczegółach, zobaczymy.

    1. Tego się właśnie obawiam, że PiS z reguły wykłada się na szczegółach. Po prostu nie mają fachowców, bo niektóre pomysły są całkiem do rzeczy i w dobrym kierunku. Gdyby odeszli od tego upartyjniania wszelkich dziedzin i sięgnęli po ludzi całkiem z zewnątrz polityki, może by lepiej wychodziło.

  2. „Robi wrażenie”
    Plany zawsze robią wrażenie, szczególnie te przedstawiane przez polityków. Tylko to co później zostaje z tych planów to już nie robi takiego wrażenia.

  3. Prawdę powiedziawszy to my mamy nadpodaż mieszkań, bo jest coraz mniej ludzi. Może należałoby zacząć od zablokowania możliwości sprzedaży mieszkań komunalnych i przekształcenia je właśnie na wynajem. A tam, gdzie ktoś ma inny lokal / dom (bo są takie przypadki) – nakaz eksmisji.
    Poza tym pilnie należy wstrzymać przekrętu stulecia – tzw. reprywatyzację i spróbować choćby odzyskać część tych mieszkań i pieniądze za bezprawne użytkowanie.
    Ale tak w ogóle to popieram każdy pomysł w kierunku zwiększania zasobów mieszkaniowych. Szkoda, że to o co najmniej kilkanaście lat spóźnione, przez głupie pomysły, jak autor/ka słusznie zauważył/a – ubogacania banków i deweloperów publicznymi pieniędzmi. To był jeden z tych sukcesów Platformy? No to jednak dobra zmiana.

  4. Bez żartów.!000 zł za małą klitkę w dodatku przez trzydzieści lat ma robić wrażenie?Te mieszkania powinny być oddane obywatelom za darmo ,w ramach wypełniania konstytucyjnego obowiązku.PIS kokietuje motłoch tak samo jak zrobił to z programem 500+.

    1. A co ma do tego motłoch?

      Widziałem jak młodzi ludzie kupowali taką małą klitkę zobowiązując się do oddawania całej pensji przez 30-40 lat. Jak im się uda spłacić to ich dzieci będą miały tę klitkę na własność. Ale jak im się noga podwinie to „sorry Winnetou, business is business” i bank zabierze. Dla poprzedniej władzy to było w porządku. Bo jak mówiono, młodzi mieszkają „na swoim”. Patrzcie jak im się dobrze wiedzie.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

,,Nasz rząd wspiera głównie firmy i zapomina o pracownikach” – wielotysięczne protesty robotnicze w Portugalii

Tysiące pracowników demonstrowało się w sobotę w miastach i miasteczkach na terenie całej …