Gmina Niebylec (woj. podkarpackie) chciała być wolna od LGBT, ale zbytniego rozgłosu już sobie nie życzyła. Próbowała zabronić publikacji zdjęć, na których tablicy z nazwą miejscowości towarzyszy tabliczka „Strefa wolna od…”. Nic z tego – orzekł sąd.

O sprawie pisze na Facebooku Bart Staszewski, aktywista LGBT+, pomysłodawca zawieszania tabliczek informujących, iż dana miejscowość lub jednostka samorządu terytorialnego postanowiła symbolicznie wykluczyć ludzi nieheteroseksualnych i transpłciowych z grona mieszkańców.

Niebylec strefą wolną od LGBT ogłosił się w 2019 r., głosami wszystkich 15 radnych. Rok później uchwałę w tej sprawie zaskarżył Rzecznik Praw Obywatelskich, ale sąd administracyjny w Rzeszowie oddalił jego skargę. Samorządowcy byli z takiej decyzji bardzo zadowoleni. Lokalnemu portalowi Podkarpacie24 tłumaczyli, że chcą odrzucić ideologię, a nie atakować ludzi.

Włodarze Niebylca nie chcieli, by aktywista Bart Staszewski opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie, na którym widać wjazd do miejscowości gminnej i zawieszoną przez niego tabliczkę z napisem „Strefa wolna od LGBT” w czterech językach. W przekonaniu samorządowców doszłoby do zniesławienia gminy. Sąd Okręgowy w Rzeszowie uznał jednak, że nie ma podstaw do blokowania publikacji fotografii. Przedstawia ona bowiem stan faktyczny, a jeśli gmina traci dobrą opinię za sprawą kojarzenia z nagonką na LGBT, to nie jest to efekt działań aktywisty, lecz działań samych samorządowców. – Ujemny wizerunkowo skutek w postaci uznania gminy za nietolerancyjną nastąpił w konsekwencji przyjęcia uchwały – zaznaczył sąd w uzasadnieniu decyzji o nienakładaniu zakazu publikowania zdjęcia.

Zdaniem sądu jednostki gminy nie mogą “po fakcie” wstydzić się podejmowanych przez siebie w przeszłości uchwał oraz dopiero wówczas ważyć ogólną opłacalność ich podjęcia – tak sąd dodatkowo pouczył samorządowców, którzy gorliwie włączyli się do działań przeciwko LGBT, a teraz nie chcą, by stało się to szczególnie głośne.

Bart Staszewski przyjął decyzję z satysfakcją, tym bardziej, że to nie ostatnia podobna sprawa. Zdjęć, na których widać, że są strefami wolnymi od LGBT, nie chcą również Zakrzówek i Tuszów Narodowy.

patronite

 

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

„Jestem przerażony, że będę mógł zabić za wodę w wojnie klimatycznej” – protesty Extinction Rebellion w kilku polskich miastach

Blokady ruchliwych ulic, happening z bałwanami, strajk głodowy – to tylko niektóre z…