Strajk w Solarisie trwa czwarty dzień. Po raz pierwszy do protestujących pofatygował się prezes firmy Javier Calleja. Przekonał się, że pracownicy naprawdę są na niego wściekli.

Strajk generalny w wielkopolskiej fabryce autobusów rozpoczął się w poniedziałek 24 stycznia, po kilku miesiącach nieudanych negocjacji płacowych między zarządem a związkami zawodowymi. Załoga, reprezentowana przez Konfederację Pracy oraz Solidarność, domagała się 800 zł podwyżki w dwóch transzach, dla każdego pracownika. Zarząd zamierzał dać monterom jedynie 270 zł, brygadzistom – 470 zł, a najwięcej menedżerom (5 proc.). Tego pracownicy nie zaakceptowali, wskazując, że ich zarobki gwałtownie tracą na wartości przez inflację, podczas gdy firma chwali się znakomitymi wynikami finansowymi.
Przebieg strajku relacjonowaliśmy od pierwszego dnia na naszych łamach.
https://strajk.eu/zeby-ten-strajk-byl-krotki-reportaz-z-protestu-w-solarisie/
27 stycznia do pracowników strajkujących na hali produkcyjnej przyszedł prezes Javier Calleja razem z jednym z członków zarządu. Zamierzał porozmawiać z kilkoma pracownikami. Został jednak otoczony przez prawdziwy tłum protestujących. Jeden z pracowników wykrzyknął w stronę członków zarządu, że po 17 latach pracy w Solarisie zarabia jedynie 4300 zł. – I tak masz dużo! – zawołali inni pracownicy. Żadnego wrażenia na strajkujących nie zrobiły też sugestie, że o podwyżkach należy rozmawiać.
Javier Calleja opuszczał halę wygwizdany i wybuczany.
Czy spotkanie z robotnikami, którzy wypracowują zyski Solarisa, skłoni zarząd do zmiany podejścia? Przekonany się jutro, bo przedstawiciele firmy i związkowcy usiądą jutro do rozmów. Załogę będą reprezentować przewodniczący zakładowych struktur Konfederacji Pracy i Solidarności – Wojciech Jasiński i Albert Wojtczak – oraz przewodniczący OPZZ Andrzej Radzikowski i szef Konfederacji Pracy Michał Lewandowski.
Pracownicy są zdecydowani protestować, aż Solaris ustąpi i podniesie płace wszystkich o 800 zł. Do związków zawodowych płyną wyrazy solidarności od organizacji pracowniczych z całej Europy. Na poniedziałek planowana jest natomiast pikieta solidarnościowa przed bramą zakładu.
Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

Agrounia rozczarowana opozycją, a szczególnie lewicą

Michał Kołodziejczak przez wielu był postrzegany jako czarny koń polskiej opozycji. Co dzi…