Gdy możemy słusznie być dumni z polskiego społeczeństwa, jeśli chodzi o jego stosunek do uchodźców z Ukrainy, państwo polskie wciąż nie zdaje egzaminu na polsko-białoruskiej granicy.

Jak informuje, zapewne w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku, polska Straż Graniczna, podczas wielkanocnej niedzieli przez polską granicę ze strony Białorusi próbowało się dostać 42 cudzoziemców. Wśród nich, informuje SG, byli obywatele Kuby i Tadżykistanu. Odział SG w Dubiczach Cerkiewnych uniemożliwił im przejście na terytorium Polski. Zatrzymano 23 osobową grupę. Pięć osób jest podejrzanych o współpracę przy organizowaniu nielegalnego przekroczenia granicy.

Jak informuje portal Interia.pl, podlaski oddział SG informuje, że w „ostatnim czasie liczba imigrantów zatrzymywanych w ciągu doby na odcinku granicy z Białorusią oscyluje średnio między 40 a 120 osób”. To nieporównywalna wartość w porównaniu z codzienną liczbą uchodźców na polsko-ukraińskiej granicy.

Ale push-backi wciąż są tradycyjna metodą działania funkcjonariuszy Straży Granicznej. W noc między Wielka Sobotą a Wielkanocną Niedzielą wyrzucili z terytorium Polski na białoruska stronę kurdyjska rodzinę. W tym troje dzieci poniżej 10 lat, dwoje nastolatków i jedna osoba powyżej 60 roku życia.

Według białostockiej wyborcza.pl wszyscy zgłaszali chęć poproszenia w Polsce o azyl. Wszyscy prosili, by nie wyrzucać ich z powrotem na Białoruś. Nic nie pomogło. Mimo prób zapobieżenia wywiezieniu ich z Polski ze strony aktywistów i RPO, ok. 3.45 zostali wyrzuceni z polskiego terytorium.

Tym samym złamano wytyczne Komendanta SG z 4 marca br, w którym wskazuje on, że „Funkcjonariusze Straży Granicznej nie doprowadzają cudzoziemca do linii granicy państwowej w przypadku, gdy zakomunikuje on chęć ubiegania się w Polsce o ochronę międzynarodową. (…) Organy Straży Granicznej nie realizują działań o charakterze powrotowym wobec osób, które wyartykułują chęć ubiegania się w Polsce o ochronę międzynarodową lub nawet zakomunikują to w sposób dorozumiany, pozawerbalny”.

Oznacza to, że funkcjonariusze SG, wypychający na polsko-białoruskiej granicy ludzi proszących o azyl naruszają przepisy i działają samowolnie.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

Agrounia rozczarowana opozycją, a szczególnie lewicą

Michał Kołodziejczak przez wielu był postrzegany jako czarny koń polskiej opozycji. Co dzi…