Przyjęty przez zdominowany przez Republikanów Senat USA pakiet stabilizacyjny w większości zasili konta zaledwie 43 tys. Amerykanów zarabiających ponad milion dolarów rocznie. Najbiedniejsi Amerykanie zarabiający poniżej 100 tys. dolarów rocznie otrzymają tylko okruchy.

Według raportu Wspólnego Komitetu ds. Podatków (Joint Committee on Taxation, JCT) w pakiecie ukryte są zapisy o serii zwolnień podatkowych dla najbogatszych, które tylko w 2020 roku pozwolą im zaoszczędzić łącznie 90 miliardów dolarów. Ogółem prawie 82 proc. pomocy trafi do Amerykanów, których roczne dochody przekraczają 1 milion dolarów. Znakomita większość, która zarabia mniej niż 100 tys. dolarów rocznie, otrzyma zaledwie 3 proc. pomocy.

Zapisy w pakiecie, które mają uchronić gospodarkę przed upadkiem spowodowanym pandemią COVID-19, znoszą ograniczenia kwot, jakie właściciele firm mogą odliczyć od podatku. JCT przewiduje, że obniżka podatków zwiększy w ciągu najbliższych 10 lat deficyt budżetu federalnego o prawie 170 miliardów dolarów.

Administracja Trumpa, która pierwotnie uważała wiadomości o pandemii COVID-19 za mistyfikację mediów związanych z Partią Demokratyczną mającą na celu odsunięcie go od władzy, ostatnio nie szczędziła wsparcia dla bogaczy z publicznej kiesy. W ubiegłym miesiącu rząd zasilił giełdę kwotą ponad 1,5 bilionów dolarów, co stanowi równowartość całego długu wszystkich amerykańskich studentów. Samej giełdzie niewiele to dało. Trump osiągnął tylko tyle, że spowodował jej 15-minutowy wzrost. Chwilę potem akcje większości spółek znowu zaczęły pikować w dół.

Rząd USA zapowiedział również ogromne pakiety pomocowe dla branży filmowej, hotelarskiej i rekreacyjnej. Podobnej pomocy oczekują linie lotnicze z American Airlines na czele.

Największymi przegranymi są zwykli Amerykanie, którzy mogą liczyć na jednorazową lichą pomoc rządową w wysokości 1,2 tys. dolarów. Jest to mniej niż dostaną obywatele w wielu innych rozwiniętych krajach. Nie mogą oni również liczyć na żadne zwolnienia w czasie pandemii np. z obowiązku płacenia czynszu. Wielu z nich codziennie ryzykuje życie, pracując na źle chronionych i na słabo opłacanych stanowiskach, których utrzymanie zostało uznane za kluczowe w czasie pandemii. W całych Stanach Zjednoczonych ustawiają się kolejki po rozdawaną przez organizacje charytatywne darmową żywność.

W czasie kiedy wielkie korporacje otrzymują prezenty finansowe od rządu, upada wiele małych firm, które nie mogą liczyć na hojność podobnej skali. Jednym ze skutków pandemii jest zatem wzmacnianie kapitalizmu korporacyjnego, niszczącego demokrację, środowisko naturalne, klasę średnią oraz przyczyniające się do dalszego ubożenia biednych.

Demokratyczna kongresmenka Barbara Lee, która jako jedyna w 2001 roku zagłosowała przeciwko ustawie PATRIOT, potępiła pakiet: „Zamiast dawać ulgę Amerykanom, którzy walczą o to, by związać koniec z końcem, republikańscy senatorowie rzucili ulgi podatkowe i prezenty korporacyjne dla swoich bogatych przyjaciół. Powinniśmy priorytetowo traktować potrzeby Amerykanów z klasy robotniczej, a nie milionerów”.

Jej kolega senator Sheldon Whitehouse z Partii Demokratycznej określił pakiet stabilizacyjny jako „plądrowanie amerykańskich podatników w czasie tragedii gospodarczej i ludzkiej”. Whitehouse domaga się, by Kongres uchylił „tę zgniłą, nieamerykańską grandę”, a zaoszczędzone w ten sposób pieniądze przeznaczył na „pomoc pracownikom w warunkach tego strasznego kryzysu”.

Senator Whitehouse się myli twierdząc, że kryzysowe prezenty dla bogaczy nie są zgodne z linią amerykańskiej polityki. Rządy USA mają wieloletnie doświadczenie w prowadzeniu takiej właśnie polityki, bez względu na to, czy za stołem prezydenckim zasiadał republikanin, czy demokrata i bez względu na to, która z dwóch głównych partii kontrolowała Kongres. Kiedy w czasie kryzysu 2008 roku zasilano miliardami kieszenie rekinów finansowych trzęsących Wall Street, milionom zwykłych Amerykanów, którzy w tym czasie tracili dorobek swojego życia, nie pomógł nikt.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

„Czas chwycić za broń!” – awantura we Francji o hymn Czarnych Panter

« Revolution has come ! Time to pick up the gun !” – czy za te słowa („Nadeszł…