Dziennikarz Piotr Czaban udostępnił przejmujące nagranie z obozu dla migrantów w białoruskich Bruzgach, miejscowości na granicy z Polską. W prowizorycznych hangarach nadal przebywają setki osób w urągających warunkach. „Jesteśmy w pełni uzależnieni od białoruskich służb”- napisał Czabanowi autor nagrania.

8 listopada 2021 na przejściu granicznym Kuźnica-Bruzgi miała miejsce pokojowa manifestacja migrantów uwięzionych na Białorusi. Setki osób postanowiły podejść pod przejście graniczne i pokazać swoją dramatyczną sytuację. Polska zamknęła przejście graniczne i otoczyła zasiekami z drutu kolczastego. Gdy większa część osób została zepchnięta w las przez pograniczników, niedużej grupie udało się dotrzeć pod samo przejście. Polska przywitała ich gazem łzawiącym i armatkami wodnymi. Zgromadzenie rozbito, a migranci wrócili do hangarów, z których zrobiono tymczasowe ośrodki dla uchodźców.

Od tej pory białoruscy pogranicznicy trzymają setki ludzi zamkniętych w tych urągających wszystkim normom pomieszczeniach. Wedle naszych informatorów, to stamtąd ludzie są wywożeni ciężarówkami w las i wypychani na polską stronę przez drut kolczasty. Tam z kolei czekają polskie służby, które zawracają ich na Białoruś.

W ostatnich tygodniach kilka samolotów z Mińska poleciało do Iraku, ale deportacje i powroty dotyczą niewielkiej grupy osób. W hangarach w Bruzgach przebywają rodziny z dziećmi, ludzie śpią na podłodze, brakuje żywności, a warunki sanitarne są tragiczne. Według słów naszego informatora jedna toaleta przypada na setki osób, są problemy z dostępem do pryszniców.

 

 

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

Agrounia rozczarowana opozycją, a szczególnie lewicą

Michał Kołodziejczak przez wielu był postrzegany jako czarny koń polskiej opozycji. Co dzi…