W 2018 roku Trójmiasto przyjęło uchwałę krajobrazową, w myśl której miały zniknąć wielkoformatowe reklamy, szyldy i banery reklamowe. Wielkie korporacje zaskarżyły uchwałę i nie chcą się dostosować do nowych przepisów.

Uchwała określa zasady, w jaki sposób firmy i przedsiębiorcy mogą się reklamować w przestrzeni publicznej, z zachowaniem troski o estetykę miasta. Niestety, chociaż uchwała weszła już dwa lata temu, wiele firm nie zamierza się podporządkować nowym regulacjom i ma w pogardzie spójność architektoniczną i przyjazny wygląd miasta.

Uchwała ustala zasady sytuowania następujących urządzeń: obiekty małej architektury, ogrodzenia, szyldy, reklamy wolnostojącej, reklamy na budynku. Nie wszystkim się te zasady podobają.

Najbardziej niezadowolone ze zmian są wielkie korporacje. McDonalds i Lidl zaskarżyły do Sądu Administracyjnego przepisy uchwały, jako zamach na wolność ekspansji wielkiego kapitalizmu w przestrzeni miejskiej. Uważają, że ich znaki firmowe muszą być widoczne z wielkich odległości, a próby regulacji są niezgodne z prawem.

Sprawę skomentował trójmiejski FMS (Federacja Młodych Socjaldemokratów), i zamierzają trzymać rękę na pulsie: „McDonald’s uważa, że gigantyczne banery z ich logotypem są kluczowe dla prowadzenia przez nich działalności. W rzeczywistości banery reklamowe znacznie obniżały estetykę miast, a dzięki ustawie krajobrazowej w końcu jesteśmy w stanie faktycznie podziwiać walory estetyczne polskich miast. Nie możemy pozwolić na to, żeby prywatna działalność gospodarcza działała przeciwko interesowi Polek i Polaków.”

Wyborcza podaje, że McDonald’s i kilka innych korporacji fastfoodowych zaskarżyło Gdańsk do sądu administracyjnego za…

Opublikowany przez Federacja Młodych Socjaldemokratów Pomorskie Wtorek, 23 lutego 2021

Jak dotąd miasto Gdańsk wystawiło ponad 2600 wezwań do usunięcia reklam i nałożyło prawie 1,6 mln kar za nielegalne i niezgodne z przepisami umieszczanie reklam w przestrzeni publicznej.

Od momentu wprowadzenia uchwały krajobrazowej 15 podmiotów skierowało przeciwko sprawy do Sądu, jednak większość z nich została umorzona lub odrzucona. Ustawodawca przewidział dwuletni okres do przeprowadzenia koniecznych zmian i dostosowania się do nowych przepisów, czytamy w Gazecie.

Wielu przedsiębiorców zmotywowała dopiero groźba kary, a wielkie korporacje zdecydowały się walczyć na drodze prawnej w trosce o swoje gigantyczne zyski, które według nich są zagrożone. Jedynie IKEA od razu zdecydowała się na zmianę wielkoformatowych reklam od razu.

 

 

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

Trump na tropie postprawdy. Były prezydent USA zakłada własną platformę social media

Zbanowany na wszystkich serwisach społecznościowych jak Twitter i Facebook, Donald Trump d…