We wsi Niestępowo w powiecie kartuskim nie patyczkują się przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi. Lokalny oddział kościoła katolickiego sprokurował listę stronnictw, na które wiernym nie wolno oddać 13 października głosu.

„Dziś potrzeba czytelnego świadectwa jakie są nasze poglądy” – czytamy na stronie parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Niestępowie, na Pomorzu. Trudno powiedzieć czy rzeczywiście konieczność takiego świadectwa istnieje gdziekolwiek poza umysłami autorów tego komunikatu, ale to tylko wstęp.

Później lokalny kościół przechodzi do bardzo ostrej kategoryzacji.

„Nie można być trochę chrześcijaninem i trochę liberałem w stylu: PO-KO, PSL, .N, Wiosny, SLD itp. Albo, albo… Trzeciej drogi nie ma!” – czytamy w odezwie.

Zrzut ekranu - komunikat na stronie internetowej parafii.
Zrzut ekranu – komunikat na stronie internetowej parafii.

Oczywiście, nie sposób się nie domyślić, że jedynymi komitetami, które nie zostały wymienione w spisie są Zjednoczona Prawica (PiS z przystawkami) oraz Konferederacja – Wolność i Niepodległość (Krul, Braun, Winnicki). Jest to kolejny przykład na ostry zwrot polskiego kościoła w stronę siermiężnego fundamentalizmu i przemocowego, ekstremistycznego skrzydła prawicy.

Jest to również działanie sprzeczne z tzw. prawem kanonicznym, czyli paralelnym wobec cywilnego, powszechnego systemu prawa, który hierarchowie ustalili pomiędzy sobą i według jego norm rozliczają się wzajemnie gdy na czyjeś postępowanie padnie jakieś bardzo poważne podejrzenie.

Według prawa kanonicznego funkcjonariusze kościoła rzymskiego nie mogą się czynnie angażować w działalność polityczną, również w formie aktywnej agitacji. Mówi o tym m.in. „Dyrektorium o Posłudze i życiu kapłanów”. Jest to oficjalny dokument wydany przez Kongregację ds. Duchowieństwa.

„Kapłan, będący sługą Kościoła, który z powodu swojej uniwersalności i katolickości nie może wiązać się z żadną okolicznością historyczną, powinien stanąć ponad wszelkimi stronnictwami politycznymi. Nie może czynnie angażować się w działalność partii politycznych ani kierować związkami zawodowymi, chyba że po ocenie kompetentnej władzy kościelnej, wymaga tego obrona praw Kościoła lub rozwój dobra wspólnego” – czytamy w punkcie 33.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

PiS zadecydował. Wódka będzie droższa

Nie udało się tego zrobić bez rozgłosu. Rząd próbował po cichu przepchnąć projekt ustawy z…