autor: Jerzy Szygiel

Sana. Po bombardowaniu. wikimedia

Jemen: światowa zbrodnia doskonała

Arabia Saudyjska, najbogatsze państwo arabskie, wydała już prawie 500 miliardów dolarów na wojnę z Jemenem, najbiedniejszym krajem arabskim. Po trzech latach atakowania Jemenu, ONZ mówi o rozbitym kraju, o „najgorszym kryzysie humanitarnym na świecie”, o milionie chorych na cholerę, o ponad ośmiu milionach głodujących, a jednak Arabia Saudyjska, wspomagana przez największe potęgi naszej planety, nie może wygrać. Jak to możliwe?

autor 14/12/2017 5 komentarzy Publicystyka
Jerozolima, wielki powrót religii

Jerozolima, wielki powrót religii

Ach, co on znowu narobił ten Trump, pytają różni dyplomaci, patrząc z otwartymi ustami na amerykańskie uznanie Jerozolimy jako izraelskiej stolicy. Odpowiedź jest prosta: spłaca rachunek, tym chętniej, że nie on go zapłaci. Już w czasie ubiegłorocznej kampanii prezydenckiej, na marcowym zgromadzeniu rocznym AIPAC, tj. politycznego lobby proizraelskiego w Ameryce , kandydat Trump próbował nadrobić swoje opóźnienie w stosunku do Hillary Clinton mówiąc wszystko, czego spodziewało się audytorium. Dostał oklaski na stojąco, ale i tak jego konkurencyjność wypadła blado, bo przecież Clinton, wybrana już przez Wall Street i media, od zawsze podkreślała „bezwarunkowe poparcie” swego kraju dla państwa żydowskiego. Trump wiedział, że musi dać coś więcej, by przechylić na swoją stronę żydowskich i chrześcijańskich syjonistów. Na ostatniej prostej kampanii, podCzytaj dalej >>>

autor 08/12/2017 6 komentarzy Komentarz dnia
Kadzie z fabryki w Bhopal. flickr.com

Bhopal. Katastrofa, która nie przestaje zabijać

Minęły właśnie 33 lata od grudniowej nocy, kiedy to się stało. Gdyby połączyć skutki Czarnobyla i Fukushimy dla ludzkiego życia i zdrowia, pozostałyby z tyłu. Jak co roku, w Bhopalu ludzie manifestowali żądając dekontaminacji byłej fabryki Amerykanów z Union Carbide, i jak zwykle zostaną zignorowani. Historia neokolonialnej, chronionej przez władze „inwestycji zagranicznej” w Indiach.

Macron, ludzki pan niewolników

Macron, ludzki pan niewolników

Emmanuel Macron, nazywany w swoim kraju „prezydentem bogatych”, powinien być może nazywać się też „prezydentem telewizyjnym”, bo polityka Francji chyba nigdy nie zależała tak od programu telewizyjnego, jak w jego epoce. Jego udział w tej medialnej farsie, na granicy psychopatii, obrasta legendą, bo mamy oto faceta, który przy niezliczonych okazjach wyraża klasową pogardę dla „leniwych” ubogich, by nadrabiać to telewizyjnym humanizmem, który go nic nie kosztuje. Zanim pojechał do Abidżanu na szczyt euro-afrykański, wylądował w Burkina Faso, by spotkać się z tamtejszymi studentami i olać ich pytania o franka CFA, walutę 14 afrykańskich krajów kontrolowaną przez Paryż, która stanowi bardzo skuteczną pompę ssącą tamtejszych bogactw. Poniżył też miejscowego prezydenta, który jego zdaniem powinien zająć się „naprawieniem klimatyzacji”. Telewizyjny golden boyCzytaj dalej >>>

autor 01/12/2017 2 komentarze Komentarz dnia
Synaj. Wakacje z trupami

Synaj. Wakacje z trupami

O masakrze w synajskim meczecie sprzed kilku dni (ponad 300 zabitych) łatwo zapomnieć, ale być może niektórzy pamiętają dwie kulki na sznurku nazywane u nas tik-tak lub klik-klak, którymi dzieci stukały kiedyś jak szalone? To powinno wystarczyć, by zrozumieć sytuację w Egipcie.

autor 30/11/2017 2 komentarze Publicystyka
Robert Mugabe z żoną Grace.

Zimbabwe i Mugabe, czyli jak Krokodyl połknął Lady Gagę

2 tys. butelek najlepszego francuskiego szampana, 8 tys. puszek kawioru, 8 tys. homarów i tyleż bombonier czekoladek Ferrero – urodziny prezydenta Roberta Mugabe w 2009 r. zostały zapamiętane, bo w kraju była akurat wielka epidemia cholery, w sklepach puste półki, a trzy czwarte narodu żyło poniżej afrykańskiego poziomu biedy. Prezydent zapewniał, że będzie rządził do setnych urodzin.

Monsanto i glifosat: globalny impas

Monsanto i glifosat: globalny impas

Słowo „glifosat” rzadko wymienia się w polskich mediach, więc mało kto podejrzewa, ile podziemnych bitew, politycznych intryg i podejrzanych gier lobby za sobą kryje. Unia musi zdecydować do 15 grudnia o przedłużeniu licencji na tę substancję, główny składnik powszechnie używanych herbicydów. 27 listopada będzie głosował w tej sprawie komitet odwoławczy Unii, a jeśli znowu nie będzie decyzji, podejmie ją Komisja Europejska. Historia wielkich pieniędzy i ludzkiego zdrowia.

Jezus i nacjonalizm albo Kneblewski show

Jezus i nacjonalizm albo Kneblewski show

Polski Kościół ma przedstawicieli, których należałoby ewangelizować, ale albo brakuje mu energii, albo idzie śmiało drogą schizmy, by stworzyć coś w rodzaju katolicyzmu zagrodowego, naszego, polskiego. Uniwersalizm chrześcijaństwa i powszechność Kościoła wydaje mu się czymś wyraźnie podejrzanym, kosmopolitycznym. Jest w Bydgoszczy proboszcz, gwiazda Youtube’a, Roman Kneblewski, który zaangażował do poznania Ewangelii jedynie pół głowy, bo drugie pół zajmuje mu jego warunkowa deklaracja „faszyzmu bym nie potępiał”. Świeci mu tam ona jaskrawo, jak boski znak z kultowego (nomen omen) filmu „Blues Brothers”. On to, wraz z podobną mu resztą kleru, forsuje w mediach tezę, że Jezus był nacjonalistą. W Ewangelii ta kwestia jest ważna, ba, kluczowa wręcz, więc pozwala łatwo zrozumieć, co się stało w przypadku Kneblewskiego. Mianowicie Jezus, na początkuCzytaj dalej >>>

autor 13/11/2017 4 komentarze Komentarz dnia
KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

CUP: radykalna lewica po katalońsku

Uniesione, zaciśnięte pięści pozwalały łatwo odróżnić dziesiątkę posłów partii CUP (Kandydatura Jedności Ludowej) od reszty, gdy 27 października kataloński parlament przegłosował deklarację niepodległości i grupowo zaśpiewał hymn. Dziś, gdy kataloński rząd znajduje się częściowo zagranicą, a częściowo w areszcie, CUP wzywa do strajku generalnego i wielkiej, ulicznej mobilizacji. Co to za partia, bez której do niczego by nie doszło?

autor 03/11/2017 0 komentarzy Temat Dnia
Katalonia, Kafka i Izrael

Katalonia, Kafka i Izrael

– „Proces” Kafki był mniej kafkowski od procesu niepodległościowego Katalonii – rzekł drapiąc się po głowie jeden z uczestników dzisiejszej, wielkiej manifestacji w Barcelonie do telewizyjnego mikrofonu. Był jednym z ponad miliona (300 tys. wg lokalnej policji) Katalończyków, którzy wyszli w niedzielę na ulice, by zamanifestować swoje „odwieczne” przywiązanie do Hiszpanii. Wielu zagranicznych obserwatorów przyznałoby mu rację, choć może nie z tych samych powodów.

autor 29/10/2017 3 komentarze Komentarz dnia
Wojna w Syrii. Sekret francuskiego łącznika

Wojna w Syrii. Sekret francuskiego łącznika

Ta historia wcale nie jest wyjątkowa. Na nieszczęściu wojny syryjskiej i finansowaniu Al-Ka’idy oraz Państwa Islamskiego (PI) zarabiało niejedno zachodnie przedsiębiorstwo, niejeden koncern. Ale dzięki uporowi zwykłych obywateli, sprawa Lafarge, jednego z największych na świecie producentów materiałów budowlanych (obecnego również we Polsce), mogła wyjść na wierzch. A i tak ciągle kryje wiele niewyjaśnionych tajemnic.

Seks, feminizm i cisza

Seks, feminizm i cisza

„Przyparł mnie do ściany i złapał między nogami” – to akurat wyznanie jednej z amerykańskich aktorek opowiadających o „Bogu” Hollywoodu Harveyu Weinsteinie, ale można znaleźć takie same opisy w opowieściach innych kobiet z podobnie głośnych afer. To, co szczególnie zastanawia w tych historiach, to nie tyle samo prawo omerty funkcjonujące zwykle bez przeszkód przez lata, ile natura środowisk, w których to się zdarza. Bo zdarza się to również tam, gdzie kwalifikacja polityczna nie pozwala wręcz na takie podejrzenia. W Ameryce wielu ludzi uważa Hollywood za „lewacki”. Nie chodzi tu może tyle o niektóre filmy wyrażające jakąś wrażliwość społeczną, czy przekonania antywojenne, ile o tradycyjne poparcie wielu znanych aktorów bądź reżyserów dla partii demokratycznej (sam Weinstein szczodrze finansował demokratów), nawet dlaCzytaj dalej >>>

autor 14/10/2017 3 komentarze Komentarz dnia
Dostęp do broni czyli polsko-amerykańska walka z hałasem

Dostęp do broni czyli polsko-amerykańska walka z hałasem

  „NRA [Narodowe Stowarzyszenie Strzeleckie Ameryki – amerykańskie lobby na rzecz powszechnego prawa do posiadania broni] mówi, że masakry popełnione z broni palnej są jedynie ceną ochrony wolności do popełniania masakr.” W ten sposób satyryczny portal „The Onion” podsumował rytualne argumenty padające ze strony amerykańskich odpowiedników kukizowców, które padły po masakrze w Las Vegas. Jak zwykle dzielą się one na dwa główne rodzaje: „To nie jest moment, żeby o tym rozmawiać [o ograniczeniu dostępu do broni]. Teraz, w obliczu tragedii, musimy myśleć o zachowaniu jedności narodowej” (Sarah Sanders, rzeczniczka Białego Domu), i „Taka jest cena wolności” (NRA). Oba te rodzaje da się skupić w starym powiedzeniu „ciszej nad tą trumną (właściwie trumnami)”. Amerykańska walka z hałasem idzie dużo dalej. WCzytaj dalej >>>

autor 04/10/2017 0 komentarzy Komentarz dnia
www.flickr.com/photos/joanet/

Katalońskie referendum i sprawa murów

Katalońska łamigłówka zmieniła się w punkt zapalny na naszym kontynencie.

autor 02/10/2017 2 komentarze Temat Dnia
„Całkowite zniszczenie” Trumpa i pan Seo

„Całkowite zniszczenie” Trumpa i pan Seo

Prezydent Trump zagroził Korei Północnej „całkowitym zniszczeniem” przemawiając przed licznymi przywódcami państwa świata na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. Pierwszy raz od II wojny światowej na tym forum jedno państwo oficjalnie wygraża drugiemu masowym ludobójstwem. Tak się składa, że gdy prezydent Stanów Zjednoczonych przemawiał w Nowym Jorku, w Korei Południowej 25 organizacji obrony praw człowieka i ugrupowań lewicowych zwróciło się do swego rządu o umożliwienie 90-letniemu Seo Ok-Ryol powrotu do Pjongjangu, stolicy Północy. Chodzi o człowieka, który miał być całkowicie zniszczony. Jego życie symbolizuje podział Półwyspu Koreańskiego i sposób w jaki Koreańczycy przeszli brutalne historyczne wstrząsy . Pan Seo urodził się na Południu, studiował na prestiżowym Uniwersytecie Koreańskim w Seulu, aż wybuchła koreańska wojna (1950-1953). Jak wielu jego przyjaciół, bez wahania dołączyłCzytaj dalej >>>

autor 21/09/2017 7 komentarzy Komentarz dnia
fot. Jerzy Szygiel

Katalonia – niemożliwa niepodległość

„Czy chcesz, by Katalonia stała się niepodległym państwem w formie republiki?” Rząd hiszpański głośnym „nie” już odpowiedział na to pytanie, choć nie do niego jest skierowane. A 1 października w Katalonii i tak powinno wygrać „tak”.

Nagroda Nobla, czyli terroryści na zamówienie

Nagroda Nobla, czyli terroryści na zamówienie

Kiedy Aung San Suu Kui w 1991 r. dostała Nagrodę Nobla, świat był zauroczony jej wdziękiem i romantyczną walecznością na rzecz sprawiedliwości. Upór drobnej kobiety ucieleśniał ów manichejski świat jasnych przeciwstawień, który tak lubią media. Aung San Suu Kui była żywą zapowiedzią „demokracji” pełnej uniwersalnych wartości, a krwawa wojskowa junta, której się przeciwstawiała, odgrywała rolę jej antytezy. I oto grupa laureatów Pokojowej Nagrody Nobla, wśród których nie ma Lecha Wałęsy, też minionego „wzoru dla świata”, pisze do Rady Bezpieczeństwa ONZ, bo jest oburzona postawą Birmanki, inni sugerują nawet odebranie jej owej Nagrody, a Unia Europejska zastanawia się z kolei nad odebraniem jej Nagrody Sacharowa. Co się stało? W Birmie (Mjanma) też w końcu doszło do rodzaju „okrągłego stołu”. Wojskowi zauważyli,Czytaj dalej >>>

autor 18/09/2017 6 komentarzy Komentarz dnia
11 września – hańba Ameryki

11 września – hańba Ameryki

To było 11 września. Samoloty porwane przez zamachowców gotowych na wszystko nadleciały nad serce wielkiego miasta. Wkrótce wszyscy słyszeli eksplozje, fasady symbolicznych budynków leciały w powietrze, przerażeni ocaleni uciekali w pyle wybuchów. A media transmitowały to wszystko na żywo.

autor 11/09/2017 7 komentarzy Komentarz dnia
www.flickr.com/photos/fljckr/stephan

Dlaczego Koreańczycy nie lubią Ameryki

Obserwacja napięcia między USA a Koreą Północną poprzez pryzmat mediów głównego nurtu skazuje nas na widzenie tego konfliktu w całkowitym oderwaniu od szerokiego kontekstu.

Terroryści mimetyczni

Terroryści mimetyczni

Na trzy dni przed masakrą w Barcelonie, w malutkiej miejscowości na zachód Paryża ludzie siedzieli na tarasie włoskiej restauracji, nagle 32-letni, będący pod wpływem narkotyków facet, dodał gazu swemu BMW, by w nich wjechać. Zabił małą dziewczynkę i ranił 13 osób, w tym kilka ciężko. Media nie odnosiły oczywiście tego wydarzenia do czegoś, co miało stać się za trzy dni, tylko do podobnych wydarzeń z przeszłości, tak niedawnej, że właściwie stała się teraźniejszością. Były niemal pewne, że to „zamach terrorystyczny”, bo to przecież kopia „zamachów Państwa Islamskiego”. Wszystko to prawda, jednak władze w końcu nie zakwalifikowały tego czynu jako „terrorystyczny”. Facet niespójnie opowiadał o swoich próbach samobójczych, miał „zaburzenia psychiczne”, ale lekarze uznali, że może odpowiadać karnie za to, coCzytaj dalej >>>

autor 21/08/2017 4 komentarze Komentarz dnia