autor: Jerzy Szygiel

Seks, feminizm i cisza

Seks, feminizm i cisza

„Przyparł mnie do ściany i złapał między nogami” – to akurat wyznanie jednej z amerykańskich aktorek opowiadających o „Bogu” Hollywoodu Harveyu Weinsteinie, ale można znaleźć takie same opisy w opowieściach innych kobiet z podobnie głośnych afer. To, co szczególnie zastanawia w tych historiach, to nie tyle samo prawo omerty funkcjonujące zwykle bez przeszkód przez lata, ile natura środowisk, w których to się zdarza. Bo zdarza się to również tam, gdzie kwalifikacja polityczna nie pozwala wręcz na takie podejrzenia. W Ameryce wielu ludzi uważa Hollywood za „lewacki”. Nie chodzi tu może tyle o niektóre filmy wyrażające jakąś wrażliwość społeczną, czy przekonania antywojenne, ile o tradycyjne poparcie wielu znanych aktorów bądź reżyserów dla partii demokratycznej (sam Weinstein szczodrze finansował demokratów), nawet dlaCzytaj dalej >>>

autor 14/10/2017 3 komentarze Komentarz dnia
Dostęp do broni czyli polsko-amerykańska walka z hałasem

Dostęp do broni czyli polsko-amerykańska walka z hałasem

  „NRA [Narodowe Stowarzyszenie Strzeleckie Ameryki – amerykańskie lobby na rzecz powszechnego prawa do posiadania broni] mówi, że masakry popełnione z broni palnej są jedynie ceną ochrony wolności do popełniania masakr.” W ten sposób satyryczny portal „The Onion” podsumował rytualne argumenty padające ze strony amerykańskich odpowiedników kukizowców, które padły po masakrze w Las Vegas. Jak zwykle dzielą się one na dwa główne rodzaje: „To nie jest moment, żeby o tym rozmawiać [o ograniczeniu dostępu do broni]. Teraz, w obliczu tragedii, musimy myśleć o zachowaniu jedności narodowej” (Sarah Sanders, rzeczniczka Białego Domu), i „Taka jest cena wolności” (NRA). Oba te rodzaje da się skupić w starym powiedzeniu „ciszej nad tą trumną (właściwie trumnami)”. Amerykańska walka z hałasem idzie dużo dalej. WCzytaj dalej >>>

autor 04/10/2017 0 komentarzy Komentarz dnia
www.flickr.com/photos/joanet/

Katalońskie referendum i sprawa murów

Katalońska łamigłówka zmieniła się w punkt zapalny na naszym kontynencie.

autor 02/10/2017 2 komentarze Temat Dnia
„Całkowite zniszczenie” Trumpa i pan Seo

„Całkowite zniszczenie” Trumpa i pan Seo

Prezydent Trump zagroził Korei Północnej „całkowitym zniszczeniem” przemawiając przed licznymi przywódcami państwa świata na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. Pierwszy raz od II wojny światowej na tym forum jedno państwo oficjalnie wygraża drugiemu masowym ludobójstwem. Tak się składa, że gdy prezydent Stanów Zjednoczonych przemawiał w Nowym Jorku, w Korei Południowej 25 organizacji obrony praw człowieka i ugrupowań lewicowych zwróciło się do swego rządu o umożliwienie 90-letniemu Seo Ok-Ryol powrotu do Pjongjangu, stolicy Północy. Chodzi o człowieka, który miał być całkowicie zniszczony. Jego życie symbolizuje podział Półwyspu Koreańskiego i sposób w jaki Koreańczycy przeszli brutalne historyczne wstrząsy . Pan Seo urodził się na Południu, studiował na prestiżowym Uniwersytecie Koreańskim w Seulu, aż wybuchła koreańska wojna (1950-1953). Jak wielu jego przyjaciół, bez wahania dołączyłCzytaj dalej >>>

autor 21/09/2017 7 komentarzy Komentarz dnia
fot. Jerzy Szygiel

Katalonia – niemożliwa niepodległość

„Czy chcesz, by Katalonia stała się niepodległym państwem w formie republiki?” Rząd hiszpański głośnym „nie” już odpowiedział na to pytanie, choć nie do niego jest skierowane. A 1 października w Katalonii i tak powinno wygrać „tak”.

Nagroda Nobla, czyli terroryści na zamówienie

Nagroda Nobla, czyli terroryści na zamówienie

Kiedy Aung San Suu Kui w 1991 r. dostała Nagrodę Nobla, świat był zauroczony jej wdziękiem i romantyczną walecznością na rzecz sprawiedliwości. Upór drobnej kobiety ucieleśniał ów manichejski świat jasnych przeciwstawień, który tak lubią media. Aung San Suu Kui była żywą zapowiedzią „demokracji” pełnej uniwersalnych wartości, a krwawa wojskowa junta, której się przeciwstawiała, odgrywała rolę jej antytezy. I oto grupa laureatów Pokojowej Nagrody Nobla, wśród których nie ma Lecha Wałęsy, też minionego „wzoru dla świata”, pisze do Rady Bezpieczeństwa ONZ, bo jest oburzona postawą Birmanki, inni sugerują nawet odebranie jej owej Nagrody, a Unia Europejska zastanawia się z kolei nad odebraniem jej Nagrody Sacharowa. Co się stało? W Birmie (Mjanma) też w końcu doszło do rodzaju „okrągłego stołu”. Wojskowi zauważyli,Czytaj dalej >>>

autor 18/09/2017 6 komentarzy Komentarz dnia
11 września – hańba Ameryki

11 września – hańba Ameryki

To było 11 września. Samoloty porwane przez zamachowców gotowych na wszystko nadleciały nad serce wielkiego miasta. Wkrótce wszyscy słyszeli eksplozje, fasady symbolicznych budynków leciały w powietrze, przerażeni ocaleni uciekali w pyle wybuchów. A media transmitowały to wszystko na żywo.

autor 11/09/2017 7 komentarzy Komentarz dnia
www.flickr.com/photos/fljckr/stephan

Dlaczego Koreańczycy nie lubią Ameryki

Obserwacja napięcia między USA a Koreą Północną poprzez pryzmat mediów głównego nurtu skazuje nas na widzenie tego konfliktu w całkowitym oderwaniu od szerokiego kontekstu.

Terroryści mimetyczni

Terroryści mimetyczni

Na trzy dni przed masakrą w Barcelonie, w malutkiej miejscowości na zachód Paryża ludzie siedzieli na tarasie włoskiej restauracji, nagle 32-letni, będący pod wpływem narkotyków facet, dodał gazu swemu BMW, by w nich wjechać. Zabił małą dziewczynkę i ranił 13 osób, w tym kilka ciężko. Media nie odnosiły oczywiście tego wydarzenia do czegoś, co miało stać się za trzy dni, tylko do podobnych wydarzeń z przeszłości, tak niedawnej, że właściwie stała się teraźniejszością. Były niemal pewne, że to „zamach terrorystyczny”, bo to przecież kopia „zamachów Państwa Islamskiego”. Wszystko to prawda, jednak władze w końcu nie zakwalifikowały tego czynu jako „terrorystyczny”. Facet niespójnie opowiadał o swoich próbach samobójczych, miał „zaburzenia psychiczne”, ale lekarze uznali, że może odpowiadać karnie za to, coCzytaj dalej >>>

autor 21/08/2017 4 komentarze Komentarz dnia
Protest opozycji w Wenezueli, 2015 r. / fot. Wikimedia Commons

Wenezuela. Rewolucja na zakręcie

Cała południowoamerykańska lewica bacznie obserwuje wenezuelski kryzys polityczny. Waszyngton oczywiście też.

Trump, nadzieja w bluffie

Trump, nadzieja w bluffie

Donald Trump jest na wakacjach, ale czasem schodzi na brzeg pola golfowego, by za pośrednictwem swego smartfona lub telewizji zagrozić jakiemuś państwu wojną. Na celowniku US Army był już Iran, teraz Korea i Wenezuela. Rosja, po kolejnych sankcjach przegłosowanych przez Kongres, straciła nadzieję na jakieś porozumienie z Ameryką Trumpa. Amerykańska demokracja działa niezawodnie: zawsze wygrywa Partia Wojny. W 2016 r. Trump przekonał do siebie tych Amerykanów, którzy uwierzyli w jego izolacjonistyczne sugestie, w skoncentrowanie się na wewnętrznych sprawach kraju, który pod władzą neoliberalnego szaleństwa stacza się nieubłaganie do kategorii Trzeciego Świata, z jego krzyczącymi nierównościami i postępującą pauperyzacją . Ale nie ma siły – każdy wewnętrzny problem da się przykryć jakąś wojenką, patriotycznym i oczywiście „szlachetnym” pianiem w mediach –Czytaj dalej >>>

autor 12/08/2017 4 komentarze Komentarz dnia
www.flickr.com/photos/soldiersmediacenter/

Mosul. Pyrrusowa hekatomba

Patrick Cockburn z brytyjskiego „Independenta” jest bodaj pierwszym zachodnim dziennikarzem, który podał jakąkolwiek liczbę zabitych: 40 tys. Liczba ta padła z ust Hoszjara Zebariego, byłego irackiego ministra finansów i szefa dyplomacji, który powołał się na szacunki „wywiadu kurdyjskiego”. Cockburn dodaje jednak zaraz, że „rzeczywista liczba” pogrzebanych pod ruinami miasta jest „nieznana”.

BHL, fot. wikimedia commons

Bernard-Henri Lévy, mistrz bitej śmietany

Powszechnie znany we Francji pod skrótem BHL, Lévy interesuje się naszym regionem Europy, więc lepiej uważać…

www.flickr.com/photos/aljazeeraenglish/

„Dziki” w Arabii, czyli witaj wojno

Coś się zmienia w Arabii Saudyjskiej, ale lepiej nie mieć złudzeń. Nowy przyszły król Muhammad ibn Salman to mieszanina liberalizmu gospodarczo-obyczajowego i zwykłego okrucieństwa.

fot. facebook.com/ Daniele Obono

„Pierdolić Francję”!

Od kilku dni Francję rozdziera gwałtowna polemika na temat lewicowej, czarnej deputowanej, która powiedziała „niech żyje Francja” bez odpowiedniego entuzjazmu. Rasizm podszyty wykluczającym „patriotyzmem” dochodzi do głosu nie tylko w Polsce.

www.flickr.com/photos/caguard

Miasto, w którym zjada się koty

Bitwa o dawniej dwumilionowy Mosul „kończy się” – informują agencje. Ale przyczyny, dla których trzy lata temu zawładnęło nim Państwo Islamskie, nie zniknęły.

twitter.com

Bunt w krainie haszyszu

„Uwolnijcie więźniów albo wsadźcie nas wszystkich!” – na styku Afryki i Europy powstał punkt zapalny.

Brzeziński, ojciec wojny o terroryzm

Brzeziński, ojciec wojny o terroryzm

To się nazywało „Operacja Cyklon”. To z niej zostanie zapamiętany Zbigniew Brzeziński. Doradca prezydenta Cartera był gorącym zwolennikiem zakończenia polityki odprężenia poprzednich administracji amerykańskich wobec ZSRR. To on wymyślił „afgańską pułapkę”, wciągnięcie Związku Radzieckiego w wojnę w Afganistanie. Operacja Cyklon polegała na finansowaniu i uzbrajaniu przyszłych talibów, mudżahedinów, którzy mogliby obalić proradziecki rząd. Brzeziński entuzjastycznie poparł koncept „dżihadu”, martwy od kilku wieków. Święta wojna przeciw komunizmowi nakazała Stanom Zjednoczonym przekazać olbrzymie pieniądze na koraniczne szkoły, w których „dżihad” nabierał ideowych rumieńców. Broń płynęła szerokim strumieniem, ben Laden był cennym sojusznikiem. Sukces Operacji Cyklon sprawił, że szybko znaleźli się naśladowcy. Izrael pomógł w tworzeniu palestyńskiego Hamasu, by stworzyć religijną opozycję dla świeckiej Organizacji Wyzwolenia Palestyny. Wspieranie fundamentalistycznych ruchów islamskich, by osiągnąćCzytaj dalej >>>

autor 27/05/2017 11 komentarzy Komentarz dnia
fot. wikimedia commons

Francja – krajobraz po bitwie

Główne siły polityczne ledwo żyją po wyborach prezydenckich, aw przyszłym miesiącu nowe wybory, do parlamentu.

autor 17/05/2017 0 komentarzy Temat Dnia
Francja. Triumf neoliberalnego ekstremizmu

Francja. Triumf neoliberalnego ekstremizmu

Olivier Tonneau, dziennikarz brytyjskiego „Guardiana”, opisał na początku tego miesiąca w swej gazecie spotkanie w paryskiej restauracji ze znanym francuskim dziennikarzem, który w czasie kampanii wyborczej zajmował się niemal wyłącznie napaściami na Jeana-Luca Mélenchona, kandydata lewicy i chwaleniem Emmanuela Macrona, kandydata oligarchii finansowej. Tonneau zapytał go wprost, czy istniało ukierunkowane działanie dominujących mediów i polityków, by w drugiej turze wyborów prezydenckich doprowadzić do zderzenia ich faworyta z Le Pen, co gwarantowało mu wygraną. „Co za pytanie, oczywiście! Pracowaliśmy nad tym od roku.” Naturalnie i bez tego anegdotycznego wyznania strategia marketingowa klasy rządzącej połączonej z kilkoma oligarchami, do których należy 95 proc. francuskich mediów, rzucała się w oczy. Stworzono od zera syntetyczny produkt polityczny, by za pomocą bezprecedensowej, totalitarnej kampanii polityczno-medialnejCzytaj dalej >>>

autor 08/05/2017 3 komentarze Komentarz dnia