autor: Michał Siermiński

Gdyby nie sukces rewolucji bolszewickiej, socjalizm jako taki pozostawałby ekstrawaganckim marzeniem

Odkryć na nowo rewolucyjną tradycję

Z Enzo Traverso, włoskim badaczem zajmującym się historią Holocaustu i zjawiskiem totalitaryzmu, autorem książki „Historia jako pole bitwy. Interpretacja przemocy w XX wieku” (Książka i Prasa 2014), rozmawia Michał Siermiński. Rozmowa ukazała się pierwotnie w kwartalniku „Bez Dogmatu”. Michał Siermiński: W tym roku przypada stulecie rewolucji październikowej. W Polsce, gdzie przewrót bolszewicki okazał się szczególnie brzemienny w skutkach, nawet środowiska lewicowe nie wykazują większego zainteresowania, by skorzystać z tej okazji i na nowo, w sposób wolny od interpretacyjnych kalk, przemyśleć historię XX-wiecznego ruchu komunistycznego. Czy podobne milczenie cechuje zachodnią historiografię? Czy okrągła rocznica skłania do pogłębionej refleksji nad rewolucją październikową? Enzo Traverso: Jest jasne, że w przypadku Polski sposób, w jaki myśli się o rewolucji październikowej, w dużym stopniu zależyCzytaj dalej >>>

Jacek Kuroń na demonstracji z okazji Święta Ludzi Pracy/ wikipedia commons

Spoko! Czyli Jacek Kuroń w okresie polskiej transformacji

Ewolucja ideowa Kuronia, która rozpoczęła się na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, rzuca […] wiele światła na jego działalność polityczną w okresie polskiej transformacji. Jak widzieliśmy, w przededniu powstania „Solidarności” nie dopuszczał on jeszcze restauracji kapitalizmu w Polsce i zdecydowanie nie myślał o gospodarce wolnorynkowej na wzór zachodni jako o możliwej alternatywie dla „realnego socjalizmu”. Te postulaty staną się ważnym składnikiem jego programu dopiero w następnej dekadzie. Warto jednak zapytać, dlaczego w latach osiemdziesiątych tak łatwo zaakceptował neoliberalny kształt polskiej transformacji?