autor: Małgorzata Kulbaczewska-Figat

pixabay.com/pl/warszawa-noc-polska-city-europa/skitterphoto

Paulina Piechna-Więckiewicz: to my jesteśmy wiarygodni [rozmowa]

O tym, kto walczył z prywatno-kościelną inwestycją w centrum Warszawy, dokąd w 2022 r. pojedziemy tramwajem i w jakich sprawach nie warto wierzyć obietnicom Trzaskowskiego i Jakiego – Strajk.eu rozmawia z Pauliną Piechną-Więckiewicz, kandydatką koalicji Wygra Warszawa na wiceprezydentkę Warszawy ds. polityki przestrzennej i równościowej.

Andrzej Rozenek: w Warszawie jest za dużo picu [rozmowa]

Andrzej Rozenek: w Warszawie jest za dużo picu [rozmowa]

O tym, kto jest naprawdę wiarygodny w sprawach reprywatyzacji, z kim i jak Sojusz Lewicy Demokratycznej jest gotów współpracować po wyborach oraz na co miasta stołecznego nie stać – Strajk.eu rozmawia z Andrzejem Rozenkiem, kandydatem SLD na prezydenta Warszawy.

Meksykańska nadzieja

Meksykańska nadzieja

Powiedzieć, że Meksyk to kraj nierówności społecznych, to nie powiedzieć nic. To dwa światy: z jednej strony zamknięte enklawy zamożnej klasy wyższej i średniej, z drugiej – morze ubóstwa, często prawdziwej nędzy, wykluczenia, przemocy i braku szans. Ten drugi świat właśnie uwierzył, że jest jeszcze dla niego nadzieja. Wyrażają ją dwa skróty: AMLO i Morena.

Piknik protestacyjny na UJ

Komu sprzyja Gowin? Biznesowi, nie demokracji [ROZMOWA]

Strajk.eu rozmawia z uczestnikami Wolnych Dni Akademii na Uniwersytecie Jagiellońskim – protestu przeciwko reformie szkolnictwa wyższego forsowanej przez ministra Jarosława Gowina: prof. Tomaszem Majewskim, pracownikiem naukowym Katedry Antropologii Literatury i Badań Kulturowych Wydziału Polonistyki UJ oraz Dezyderym Barłowskim, doktorantem w Katedrze Teorii Literatury Wydziału Polonistyki.

fot. Małgorzata Kulbaczewska-Figat

Balkon z widokiem na demokratyczną uczelnię

– To ostatni dzwonek, by wyrazić sprzeciw wobec złych zmian w nauce i szkolnictwie wyższym. Być może środowisko akademickie właśnie to zrozumiało – powiedziała mi Karolina Grzegorczyk, studentka w Instytucie Kultury Polskiej UW, aktywistka Uniwersytetu Zaangażowanego. W momencie, gdy piszę te słowa – także uczestniczka protestu przeciwko reformie Jarosława Gowina, jedna z tych, którzy spędzają noc na balkonie siedziby rektora uniwersytetu. Tego, że zaprotestują, nie spodziewał się nikt. I tylko dzięki temu w ogóle udało im się zacząć.

autor 06/06/2018 Komentarze są zablokowane Polska, Publicystyka, Reportaże
Małgorzata Kulbaczewska-Figat

Pięcioro zgodnych ludzi za stołem

„Co lewica może zaoferować Warszawie?” – na taki temat debatowali dzisiaj przedstawiciele i przedstawicielki wszystkich znaczących partii politycznych sytuujących się właśnie po lewej stronie sceny politycznej, na spotkaniu zorganizowanym przez Społeczne Forum Wymiany Myśli w Warszawie. Notowałam wypowiedzi raczej dla porządku niż dlatego, żeby przedstawicielka Razem, działaczka Zielonych, lider Ruchu Sprawiedliwości Społecznej, członkini Inicjatywy Polska czy też reprezentant SLD powiedzieli coś zaskakującego, coś, czego ich formacje już nie postulowały w studiach telewizyjnych czy na demonstracjach. Postulaty były to zresztą zupełnie słuszne, diagnozy właściwe. Tak, Warszawa potrzebuje prospołecznej polityki mieszkaniowej, wyrównywania różnic między dzielnicami, rozgrodzenia, większej roli samorządu na rynku pracy (klauzule społeczne!). Potrzebuje samorządowców, którzy nie będą obawiali się stosować już istniejącego prawa, zamiast przymykać oczy, gdy deweloperzy je łamią,Czytaj dalej >>>

Zgromadzeni przed gmachem mołdawskiego rządu / fot. Małgorzata Kulbaczewska-Figat

Czy Mołdawia ma przyszłość?

Idą bulwarem Stefana Wielkiego w Kiszyniowie krokiem zwycięzców. Potem dumni, zdecydowani, ustawiają się przed frontem budynku mołdawskiego rządu. Dzierżą flagi narodowe. Ale to nie demonstracja patriotyczna czy nacjonalistyczna, jakich wiele: oni, Rumuni, przyjechawszy z kraju sąsiedniego, będą domagać się likwidacji państwa, w którym się znajdują. I nikt im w tym państwie nie odpowie, że to nielegalne czy niewłaściwe.

Przeciw dekomunizacji, w obronie lewicowej pamięci

Przeciw dekomunizacji, w obronie lewicowej pamięci

– Na podstawie tzw. procesu dekomunizacji widać, że PiS doskonale przerobił lekcję z Gramsciego i zdobywania hegemonii kulturowej, czy też z Abramowskiego i koncepcji budowania korzystnego klimatu politycznego dla swojej formacji, nawet jeśli nie wiadomo, czy tych autorów na polskiej prawicy się w ogóle czyta – mówił wczoraj Piotr Ciszewski na spotkaniu w ramach Społecznego Forum Wymiany Myśli. Razem z Zuzą Ziółkowską-Hercberg, Romanem Kurkiewiczem tłumaczył, dlaczego dekomunizacja jest ogromną manipulacją i jak można stawiać jej czoła.

fot. Małgorzata Kulbaczewska-Figat

Ból prawosławnych, rechot kiboli

„W błogosławionym zaśnięciu wieczne odpoczywanie, racz dać, Panie, sługom Twoim…”. Pauza. Zanim batiuszka Jan Romańczuk dokończy nabożeństwo w intencji zamordowanych przez oddział Romualda Rajsa, musi założyć okulary. Inaczej nie da rady odczytać imion tych, za których się modli. Mógłby kontynuować „za wszystkich niewinnie zabitych”, zgromadzeni i tak wiedzieliby, jaka tragedia stoi za tymi czterema słowami. Ale wyczyta wszystkich z imienia.

Małgorzata Kulbaczewska-Figat

Żadnych złudzeń względem rządu

W Monachium Mateusz Morawiecki składa kwiaty na grobie żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej, w Warszawie w radiu TOK FM występuje prezes spółki BGK Nieruchomości. Jedno i drugie wydarzenie znaczenie ma pierwszorzędne; to więcej niż jeden z wielu gestów symbolicznych, jakie zwyczajowo wykonują szefowie rządów, i więcej niż typowy wywiad, w którym specjalista od wolnego rynku objaśnia, jak on działa i dlaczego potrzeby przeciętnego człowieka są mniej ważne od interesów kapitału. W obu gestach dostaliśmy na talerzu, z brutalną miejscami szczerością, kwintesencję sensu i znaczenia flagowych projektów PiS-u. W działaniu premiera zobaczyliśmy zwieńczenie prawicowej polityki historycznej, zbyt wąsko nazywanej dekomunizacją, w postaci formalnego, oficjalnego i entuzjastycznie nagłośnionego uczczenia hitlerowskich kolaborantów. Zdobywanie terenu poprzez manipulowanie pamięcią zbiorową, wstawianie zbrodniarzy pokroju „Burego” w miejsce bojownikówCzytaj dalej >>>

Kijów / fot. Małgorzata Kulbaczewska-Figat

Beczka prochu

Ukraina, Kijów. Stoją na rogu ulic Hruszewskiego i Łypśkiej od ponad trzech miesięcy. Ich namiotowe miasteczko otoczone jest płotem – po drugiej stronie ogrodzenia jest budynek Rady Najwyższej. Z jego stopni w stronę namiotów popatrują policjanci i funkcjonariusze Gwardii Narodowej. Zwykli obywatele przechodzą przez miasteczko obojętnie, zajęci własnymi sprawami. Nie czytają transparentów, na których protestujący wyliczają swoje racje, ignorują portret Stepana Bandery i grupę mężczyzn w wojskowej odzieży, która kręci się przy ogrodzeniu.

Żołnierka kurdyjska w Syrii. flickr

Kurdyjskie pułapki, kurdyjskie szanse (cz. II)

Druga część rozmowy Strajku.eu z Rafałem Rudnickim, działaczem Inicjatywy Pracowniczej, redaktorem profilu Kurdystan.info. Pierwszą można przeczytać tutaj. Na stronie kurdystan.info pojawiła się pieśń bojowa kurdyjskich bojowniczek z komentarzem, że gdyby to było możliwe wolelibyście pisać o rewolucji społecznej w Rożawie niż o sprawach czysto wojskowych. Które z osiągnięć tej rewolucji są najważniejsze, najbardziej inspirujące? Na początek zastrzeżenie: nasza wiedza o tym jest zapośredniczona. Ja znam sytuację w Rożawie z relacji kurdyjskich oraz z lewicowych publikacji amerykańskich i europejskich pochodzących od osób, które tam były. Nie można więc wykluczyć, że docierający do nas obraz jest w pewien sposób wyidealizowany. Niemniej szereg inspirujących rozwiązań z pewnością zaistniał. Przede wszystkim nacisk na demokrację bezpośrednią. Cały system Rożawy, jako tworu quasi-państwowego, oparty jest naCzytaj dalej >>>

Kurdyjski oddział kobiecy w drodze na front. flickr.com

Kurdyjskie pułapki, kurdyjskie szanse (cz. I)

Strajk.eu rozmawia z Rafałem Rudnickim, redaktorem profilu Kurdystan.info, działaczem Inicjatywy Pracowniczej. 27 stycznia doradca Donalda Trumpa do spraw bezpieczeństwa narodowego poinformował, że USA nie dostarczą już więcej broni kurdyjskim Powszechnym Jednostkom Obrony, natomiast dzień później minister spraw zagranicznych Tucji wezwał Amerykanów, by wycofali się z Manbidżu i by nie doszło tam do konfrontacji sił amerykańskich i tureckich. A jednak 29 stycznia dowiedzieliśmy się z CNN, że Amerykanie w Manbidżu jednak zostaną. Czy na tle sprawy kurdyjskiej grozi nam imperialistyczna konfrontacja na wielką skalę? Myślę, że wszyscy zadają sobie teraz to pytanie, bo Turcja i również Stany Zjednoczone są w pewnego rodzaju pułapce. Z jednej strony USA mają zobowiązania wobec sojusznika z NATO. Sojusznika, który przez wiele lat wypełniał w sposóbCzytaj dalej >>>

Małgorzata Kulbaczewska-Figat

Przypomnijmy proste fakty

W Katowicach młodzi „patrioci” symbolicznie powiesili na szubienicach twarze nielubianych eurodeputowanych – organy ścigania doszły do wniosku, że to tylko, a jakże, wyrażanie swojego zdania. Konsekwencji swoich słów nie poniesie szefowa dolnośląskiego ONR, wznosząca nienawistne okrzyki na „patriotycznej” manifestacji. Nie będzie kary za swastykę spaloną w Limanowej w Noc Kupały, a Piotr Rybak, żeby trafić do zakładu karnego, musiał naprawdę bardzo się postarać. Poseł Janusz Szewczak zachęcał, by wczytywać się w transparenty na stadionie Legii, takie jak „KOD, Nowoczesna, Gazeta Wyborcza i inne ladacznice, dla was nie będzie gwizdów, będą szubienice”. Nie wczytywała się w nie policja, bo po co, to też mieści się w granicach publicznej debaty. Te przykłady wyliczał dziś w Sejmie Adam Szłapka z Nowoczesnej, odpowiadając naCzytaj dalej >>>

Małgorzata Kulbaczewska-Figat

Dlaczego wczoraj nie było cię pod Sejmem?

Wracałam wczoraj z protestu pod Sejmem. Z pikiety w słusznej sprawie, z trafionymi hasłami i pomysłowymi transparentami. Z manifestacji żałośnie małej. Broniących praw kobiet była może setka, może nieco więcej. Czasem udawało się przekrzyczeć kłamliwy, zmanipulowany komunikat, który wrogowie kobiet, stojący naprzeciwko, w kółko emitowali z głośnika. Czasem nawet nie. Kiedy wracając, mijałam na ulicy kobietę czy dziewczynę, korciło, żeby zapytać: dlaczego ciebie tam nie było? Nie interesujesz się polityką, nie wiedziałaś, że mamy od ponad dwóch lat antykobiecy rząd i malowaną tylko opozycję? Nie lubisz demonstrować, źle ci się to kojarzy? Czy raczej sądzisz, że sprawa ciebie – ani twoich bliskich – nie dotyczy, bo nie chcesz/nie możesz/nie planujesz teraz zachodzić w ciążę? A może należysz do tej sondażowejCzytaj dalej >>>

Po co rządowi rok Praw Kobiet

Po co rządowi rok Praw Kobiet

Współobywatele i współobywatelki: obudziliśmy się wszyscy dziś rano w roku Praw Kobiet. Pisownia oryginalna, patronat nadany przez Sejm jeszcze w czerwcu, z inicjatywy Nowoczesnej, za aprobatą niemal wszystkich klubów parlamentarnych. Przeciwko głosowało tylko kilkanaścioro deputowanych (tak tak, kobiet też) z PiS i Kukiz’15. Reszta przychyliła się do pomysłu, by w roku stulecia niepodległości przypomnieć także o tym, że Polska była wśród pierwszych krajów świata, w których kobiety otrzymały te same prawa wyborcze, co mężczyźni. Żadne odniesienie do przeszłości w publicznym dyskursie, żaden oficjalnie nadawany patronat nie jest sprawą przypadku. Politycy sięgają po historię, gdy czują, że za jej pomocą da się coś osiągnąć tu i teraz. To, że PiS przystaje na to, by przypomnieć rocznicę nadania kobietom praw wyborczych, przelicytowujeCzytaj dalej >>>

Trumna, nad którą nie może być cicho

Trumna, nad którą nie może być cicho

Prezydent Andrzej Duda spędził cały dzisiejszy dzień w Trójmieście: przemawiał na pogrzebie trzech komandorów-ofiar sfingowanego procesu przed stalinowskim sądem, złożył kwiaty pod pomnikiem Antoniego Browarczyka, zastrzelonego podczas manifestacji w stanie wojennym, odsłonił patriotyczny ołtarz w kościele św. Brygidy. Pod pomnikiem serdecznie pozdrowił kibiców Lechii Gdańsk, w kościele opowiadał o Janie Pawle II, za sprawą którego zrodziła się „Solidarność”, bo dzięki jego pielgrzymce my, Polacy, mówił, „zobaczyliśmy, że myślimy tak samo, i zobaczyliśmy, że to samo jest dla nas ważne”. W domyśle: wszyscy pojęliśmy, że trzeba zerwać się do walki z komunizmem, bo przecież nikt z Polaków nic tzw. realnemu socjalizmowi nie zawdzięcza i nikt, nawet w małej części, tego systemu nie popierał. Przecież (to znowu cytat) „nikt nie powie, żeCzytaj dalej >>>

fot. Twitter/Friends of the Earth

Osiem lat bezprawia za miliony dolarów

Z okazji międzynarodowego Dnia Praw Człowieka amerykańska ambasada w Hondurasie zamieściła na Twitterze gratulacje. Władzom gratulowano poprawy bezpieczeństwa obrońców praw człowieka, dziennikarzy i innych aktywistów. Chwalono je za to, że podjęły starania na rzecz rozstrzygnięcia wątpliwości, jakie pojawiły się w związku z wynikiem wyborów prezydenckich 26 listopada. Amerykańska polityka zagraniczna i propaganda w stosunku do krajów Ameryki Łacińskiej obfituje w przykłady niegodziwości, cynizmu i hipokryzji. Ten wpis, jak i ostatnia dekada stosunków z Hondurasem jest jednym z nich.

Gorsza krew i próżne łzy

Gorsza krew i próżne łzy

„Nacjonalizm polski nie tuczył się nigdy cudzą krwią i łzami. Nie smagał dzieci w szkołach. Nie stawiał pomników katom. Zrodził się z bólu największej tragedii dziejowej. Przelewał krew na rodzimych i wszystkich innych polach bitew, gdzie tylko chodziło o wolność” – pisał w 1912 r. Henryk Sienkiewicz. Wczoraj jego słowa przytoczył biskup włocławski Wiesław Mering, w kazaniu podczas mszy z okazji urodzin Radia Maryja. Nie rozdrabniał się. Nie mydlił oczu mówieniem o całych rodzinach, które świętują polską niepodległość, nie omijał chyłkiem kontrowersyjnego (ciągle) pojęcia „nacjonalizm”, zastępując je niegroźnym patriotyzmem. Wyraził, choć obcymi i wyrwanymi z kontekstu słowami to, co ma w sercu – on i podobni mu „słudzy Chrystusa” zapełniający kościoły tablicami na cześć narodowych partyzantów i odmieniający przez wszystkieCzytaj dalej >>>

Prezentacja raportu / fot. Małgorzata Kulbaczewska-Figat

Przemoc, odrzucenie, strach. Wstrząsający raport o sytuacji osób LGBTA w Polsce

Przygnębiające, a momentami przerażające są wnioski płynące z zaprezentowanego dziś przez Kampanię Przeciw Homofobii badania „Sytuacja społeczna osób LGBTA. Raport za lata 2015-2016”. Osoby należące do tej społeczności niemal powszechnie dotyka różnego rodzaju przemoc, brak im natomiast wsparcia, nawet ze strony najbliższych.