W zeszłym tygodniu Argentyna nałożyła na swoich najbogatszych obywateli specjalny jednorazowy podatek na cele walki z pandemią. Teraz o specjalnym opodatkowaniu absolutnie najzamożniejszych zdecydowała Boliwia.


W kraju, gdzie w demokratycznych wyborach do władzy powrócił Ruch na rzecz Socjalizmu, opodatkowanie największych fortun nie będzie jednorazowe, lecz stałe. Nowa regulacja dotyczy jedynie absolutnego szczytu krajowej drabiny majątkowej: według szacunków deputowanych sprawozdawców projektu podatek zapłaci 150 najzamożniejszych obywateli, których bogactwo przekracza kwotę 30 mln boliviano (ok. 4,3 mln dolarów). Posiadacze takich pieniędzy będą musieli co roku zapłacić 150 tys. boliviano (ok. 21 500 dolarów). Ci, którzy mają ponad 40 mln boliviano (ok. 5,7 mln dolarów) zostaną zobowiązani do wpłacenia wyższej kwoty – równowartości 86 tys. dolarów.

Ustawa w tej sprawie została już przyjęta w niższej izbie boliwijskiego parlamentu i wkrótce zostanie zatwierdzona również przez Senat, co wobec rozkładu sił w tej izbie będzie formalnością.

Neoliberalna prawica do końca występowała przeciwko regulacji. Deputowani opozycyjnej partii Wierzymy załamywali ręce nad tym, że dodatkowe pieniądze trafią do skarbu państwa, co w ich mniemaniu jest równoznaczne ze zmarnowaniem. Przekonywali także, że „do inwestycji nie przekonuje się batem”.

Ku jeszcze większej konsternacji antyspołecznej prawicy boliwijski parlament przyjął krótko po podatku od wielkich fortun również drugą regulację – państwo zwróci mieszkańcom z najniższymi dochodami, poniżej 9000 boliviano, 5 proc. wszystkich poniesionych przez nich w ciągu roku i udokumentowanych paragonami wydatków konsumpcyjnych. Rząd Luisa Arce ogłosił również wycofanie siedmiu dekretów wprowadzonych przez „tymczasową prezydent” Jeanine Anez, które pod pretekstem walki z pandemią zmierzały ku deregulowaniu krajowej gospodarki. Neoliberalizm nie będzie drogą Boliwii, dopóki Ruch na rzecz Socjalizmu, z poparciem społeczeństwa, jest u władzy.

patronite
Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Protesty w obronie Pablo Hasela nie gasną: zamieszki w Barcelonie, symboliczny sprzeciw w Warszawie

Nie gasną protesty w obronie Pablo Hasela, katalońskiego rapera skazanego na więzienie za …