Czy władze samorządowe zdecydują się na system dopłat do miejskich systemów ciepłowniczych? Być może zostaną do tego zmuszone przez mieszkańców, których z pewnością nie uraduje kilkukrotny wzrost kosztów stałych, co ma się stać już niebawem.

Elektrociepłownia Siekierki, Warszawa / wikipedia commons

W wielu polskich miastach system ciepłowniczy znajduje się obecnie w rękach prywatnych. W Warszawie w 2012 roku, mimo sporego oporu społecznego w ręce prywatnego kapitału przekazano  Stołeczne Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej. Skutki tego posunięcia mieszkańcy stolicy mogą odczuć w nadchodzącej dekadzie. Wzrosną bowiem koszty po stronie producentów energii, a więc prywatni właściciele będą windować ceny ciepła. W tej sytuacji ponowne przejście spółek ciepłowniczych w ręce publiczne powinno być środkiem służącym zapobiegnięciu drożyźnie.

Dlaczego wzrosnąć mają ceny ogrzewania? Po pierwsze – wynika to z wyraźnego wzrostu cen węgla na rynkach światowych. W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy ceny tego surowca poszybowały o 40-80 proc. Drugim czynnikiem są zwiększające się regulacje Komisji Europejskiej dotyczące opłat za emisje dwutlenku węgla. Obecnie taryfa wynosi około 9 euro za tonę CO2, co oznacza wzrost z 5 euro w porównaniu z 2017 rokiem. Docelowo, aby zachęcić producentów do porzucenia wytwarzania energii z węgla, KE zamierza wprowadzić stawkę 20 euro, co w przypadku Polski – państwa, które ma największy udział centralnych systemów ciepłowniczych opartych na węglu w Unii Europejskiej, oznaczać będzie znacząco wyższe koszty.

Piłka jest po stronie rządu i samorządów, które mogą zwiększyć dotacje na ciepłownictwo, zapobiegając w ten sposób przeniesieniu kosztów na przeciętnych Kowalskich. Do tego potrzebna jest jednak polityczna wola i presja społeczna. Więcej o pomyśle wyjęcia ciepłownictwa spod logiki komercyjnej we wtorkowym komentarzu dnia autorstwa Piotra Nowaka na Strajk.eu.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Strajk kobiet: Magdalena Biejat, posłanka spryskana gazem na proteście, żąda wyjaśnień od policji i prokuratury

Nagranie, na którym Magdalena Biejat zostaje spryskana gazem, chociaż pokazuje policjantom…