Za naszą zachodnią granicą zlikwidowany zostało kolejne prawo dopuszczające wyrządzanie krzywdy mniejszościom seksualnym. Osoby nieletnie nie będą przymuszane do podejmowania paramedycznych „terapii” mających na celu sztuczne wytworzenie w nich orientacji heteroseksualnej.

Projekt autorstwa ministra zdrowia, członka społeczności LGBT – Jensa Spahna zyskał akceptacje większości w Bundestagu. Według nowego prawa z tzw. terapii konwersyjnych będą mogły skorzystać jedynie osoby pełnoletnie, które zdecydują się na to całkowicie dobrowolnie. Nielegalnym będzie, jeśli osoba wyrazi zgodę na terapię wskutek oszustwa, przymusu lub groźby. Zakaz nie będzie obowiązywał także osób w wieku 16-18 lat, jeśli zostanie udokumentowane, że pacjent rozumie konsekwencje i ryzyko, z jakim wiąże się terapia, której się poddaje.

Ośrodki, które będą próbować nielegalnie „leczyć” nieletnich z homoseksualizmu muszą się liczyć z karami  – za naruszenie przepisów grozi rok więzienia lub grzywna. Z ustawy zostały wyłączone terapie zajmujące leczeniem ekshibicjonizmu lub pedofilii.

Minister Spahn zaakcentował w rozmowie z mediami, że homoseksualizm „nie jest chorobą”, a w związku z tym jego „leczenie” nie ma nic wspólnego z terapią, a więc osoby nieletnie nie mogą być poddawane takim znachorskich rytuałom. Członek rządu dodał, że jest to ważny sygnał akceptacji dla wszystkich obywateli, którzy doznawali bądź doznają dyskryminacji ze względu na orientację seksualną.

Skala zjawiska konwersji seksualnej w RFN nie jest już tak rozległa jak dwie czy trzy dekady temu, kiedy przeprowadzano rocznie kilkadziesiąt tysięcy prób konwersji. Teraz mamy do czynienia z ok. tysiącem przypadków każdego roku. W terapii wykorzystywane są m.in. takie metody jak elektrowstrząsy. Medycy i terapeuci alarmują, że poddanie się takiemu leczeniu może prowadzić do depresji lub zaburzeń lękowych, a także podnosi ryzyko popełnienia samobójstwa. Skuteczność terapii konwersyjnej nigdy nie została udowodniona.

Po długim oczekiwaniu, Bundestag w Niemczech zakazał tzw. terapii konwersyjnych. „Przesłanie do wszystkich „cudownych uzdrowicieli” i rodziców brzmi: jesteśmy zdrowi i nie musimy być leczeni” – komentuje Lucas Hawrylak, niemiecki aktywista na rzecz praw osób LGBT, zrazem podkreślając, że to wciąż nie koniec walki o równe prawa.

– Jest to kamień milowy w ochronie osób LGBTI w Niemczech. Przesłanie do wszystkich „cudownych” uzdrowicieli i rodziców brzmi: jesteśmy zdrowi i nie musimy być leczeni. Jedyną chorą rzeczą jest udawanie, że ludzie mogą poddać się „terapii i zmiany” ich orientacji. To jest teraz nielegalne. Szczęśliwie – skomentował decyzję Bundestagu niemieckij aktywista LGBT Lukas Hawrylak w rozmowie z portalem Queer.pl.
Obecnie osoby LGBT w RFN cieszą się szerokimi prawami – za sprawą wieloletniej presji środowisk działających na rzecz praw człowieka, z inicjatywy SPD w 2017 roku Bundestag uchwalił możliwość zawierania małżeństw przez pary jednopłciowe.
Przed aneksją NRD przez RFN, w „demokratycznych” Niemczech sytuacja osób LGBT była nieciekawa. Z gorliwością i pomocą sporządzonych jeszcze przez nazistów tzw. „różowych list” w Niemczech Zachodnich wszczęto w latach powojennych 100 tys.  postępowań karnych przeciwko homoseksualistom. Wiele z nich zakończyło się wysokimi wyrokami. – Gdyby nie ponowne zjednoczenie Niemiec nie doszłoby do zniesienia paragrafu 175 (dopuszczającego kary za homoseksualizm – red) – mówi były prokurator federalny RFN Manfred Bruns w rozmowie z Deutsche Welle.
To właśnie wschodnioniemieccy negocjatorzy przy tzw. rozmowach okrągłego stołu sprzeciwili się temu, by paragraf 175 zaczął obowiązywać także na terenie Niemiec Wschodnich. – Zachodnioniemieckie społeczeństwo pod tym względem było już dalej niż CDU i CSU. Homoseksualizm nie pasował konserwatywnym siłom w Niemczech do ich wyobrażenia o świecie – twierdzi Bruns. Wielu obawiało się wtedy, że bez sankcji karnych „homoseksualizm może rozprzestrzenić się jak ogień”.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. O!? Ależ ci Niemcy nowocześni są! A czy aby na pewno niemieckie kobiety są ssakami? Wkrótce i taki ekstrawagancki pogląd Saudów może zwyciężyć w niemieckiej nauce! Zgroza!

    1. Jak będzie dużo osób z tego samego kręgu kulturowego co Saudowie, to niewykluczone że rzeczywiście przegłosują taki „ekstrawagancki” pogląd. Oby nie.

  2. „…jest to ważny sygnał akceptacji dla wszystkich obywateli, którzy doznawali bądź doznają dyskryminacji ze względu na orientację seksualną”

    Naprawdę dla wszystkich? Także dla tych, którzy lubią się bzykać z 14-15 letnimi partnerami/partnerkami?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Covid-19: ponad 200 gwałtownych ataków na lekarzy i pielęgniarki na świecie. Zjawisko rośnie

Międzynarodowy Czerwony Krzyż (MCK), wraz z trzynastoma innymi międzynarodowymi organizacj…