Mowa nienawiści od dawna jest problemem w sieciach społecznościowych. Władze różnych krajów udają bezradność, powołując się choćby na fakt, że centrala takiego Facebooka znajduje się za granicą i nie można na nią skutecznie wpłynąć.

https://www.flickr.com/photos/vmario/mariuszchilmon

Rząd niemiecki udowadnia właśnie, że to nieprawda. Za brak reakcji na zgłoszenie mowy nienawiści w ciągu 24 godzin serwisy społecznościowe takie jak Facebook i Twitter będą karane finansowo. Interesujące, że inicjatywa ta została zgłoszona w koalicyjnym rządzie niemieckim przez politycznych przeciwników: szef klubu CDU/CSU w niemieckim parlamencie Volker Kauder i socjaldemokratyczny minister sprawiedliwości Niemiec Hugo Maas. W imieniu niemieckiego rządu wystąpili oni do wspomnianych serwisów o stworzenie narzędzi do łatwego i skutecznego zgłaszania wpisów noszących charakter mowy nienawiści. Żądają też, by reakcje na zgłoszenia dokonywały się w ciągu najdalej 24 godzin, a nie, jak do tej pory, w ciągu tygodnia. Kary za nierealizowanie zgłoszenia mają być „dotkliwe i skuteczne”. Można więc się domyślać, że chodzi o wiele większe ich rozmiary niż stosowane do tej pory 50 tysięcy euro za jedno takie wykroczenie.

Niemieccy politycy uważają, że oba serwisy niedostatecznie reagują na mowę nienawiści w Niemczech, a co za tym idzie nie uwzględniają przepisów niemieckich. W najbliższych dniach niemieckie państwo skontroluje realizację postulatów władz.

Wszystko to dzieje się przed wyborami w Niemczech, w których Merkel będzie walczyć o kolejną kadencję, a partie ksenofobiczne i antyimigranckie notują rekordowe wzrosty poparcia. Oczywiście, rodzi to obawy, czy nie będą nowe przepisy stosowane do wprowadzenia cenzury dla niewygodnych tematów, ale główna idea wydaje się być słuszna. Z drugiej strony na takie żądania wobec potężnych serwisów stać rząd, z którym liczyć się musza potężne koncerny. Zatem w Polsce nie możemy liczyć na podobne inicjatywy, niezależnie od tego, że polska ksenofobia zdaje się władzom nie przeszkadzać.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. HAHAHAHAHAHAHA, bardzo niemieckie :)
    Naprawdę, po doświadczeniach z blokadą informacji po Sylwestrze w Kolonii 2016 niemieckie władze sądzą że cenzura pomoże?
    Raczej przyniesie to odwrotny efekt…

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Zarząd LOT chce uznania strajku z 2018 r. za nielegalny. Zarzuca związkom „niezgodny z prawem nacisk ekonomiczny”

Zarząd Polskich Linii Lotniczych LOT zgłosił do Sądu Najwyższego skargę kasacyjną w sprawi…