Władze Komunistycznej Partii Pakistanu (CPP) ostrzegają przed poważnymi konsekwencjami powrotu talibów do władzy w Afganistanie. Podkreślają, że bardzo wzmocni to dżihadystyczne ugrupowania w całym regionie. Również Chiny i Rosja analizują szanse oraz zagrożenia związane ze zmianą reżimu w Kabulu.

„To zwycięstwo talibów bez wątpienia doda odwagi ich zwolennikom w Pakistanie” – powiedział sekretarz generalny CPP Imdad Qazi, wzywając kraj do opracowania „poważnej strategii obronnej”. „W tym samym czasie siły demokratyczne i postępowe muszą zreorganizować swoje strategie w związku z tą sytuacją” – dodał Qazi. Zwrócił także uwagę, że triumf talibów wzmocni inne ekstremistyczne organizacje, przede wszystkim lokalnych pogrobowców Państwa Islamskiego i działający w Chinach Islamski Ruch Wschodniego Turkiestanu (ETIM). Qazi winą za sytuację obarczył Stany Zjednoczone, które w imię „wielkiej gry imperializmu” od lat destabilizują region.

Władze w Pekinie przy okazji oskarżają USA o podwójne standardy w zakresie ,,walki z globalnym terroryzmem” i wzywają do ponownego rozważenia swojego stanowiska w sprawie bliskiego sojusznika Al-Kaidy – Islamskiego Ruch Wschodniego Turkiestanu (ETIM). Ta dżihadystyczna organizacja jest odpowiedzialna za liczne ataki terrorystyczne na terenie chińskiego autonomicznego regionu Sinciang-Ujgur, a wielu jej bojowników walczyło w Syrii w szeregach tzw. Państwa Islamskiego. W zeszłym roku administracja prezydenta Trumpa usunęła ETIM z listy organizacji terrorystycznych, co zostało odczytane jako cyniczna zagrywka polityczna w ramach ,,zimnej wojny” USA z Chinami. Chińskie władze wezwały także talibów, by nie zezwalali oni na wykorzystywanie afgańskiego terytorium jako bazy do atakowania Sinciangu. Podczas spotkania na początku sierpnia jeden z przywódców talibów, mułła Abdul Ghani Baradar, obiecał uniemożliwić ETIM działalność w ich kraju.

Nie wiadomo jeszcze, jak w nowej sytuacji zachowa się Rosja. Pojawiły się głosy, że może ona w najbliższym czasie uznać rząd talibów. „Jeśli jako kryterium przyjmiemy gotowość do negocjacji na koleżeńskich i partnerskich zasadach, to talibowie od dawna wydają mi się znacznie lepiej przygotowani do negocjacji niż marionetkowy rząd w Kabulu” – powiedział Zamir Kabułow, specjalny wysłannik prezydenta Władimira Putina w Afganistanie. Dodał, że Rosja stara się ocenić sytuację w kraju, rozważając nawiązanie stosunków dyplomatycznych z nowym rządem. „Nie spieszymy się z uznaniem. Zobaczymy, jak zachowają się nowe władze” – dodał Kabułow. Na terytorium samej Rosji talibowie są uznawani za organizację terrorystyczną.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

”Mamy dość wykrętów”. Pracownicy budżetówki demonstrowali pod KPRM, premier ich nie przyjął

Pracownicy budżetówki przypomnieli rządowi o swoim istnieniu. W sobotę 23 października prz…