Choć senacka komisja śledcza ma o wiele mniejsze uprawnienia niż sejmowa komisja śledcza, opozycja liczy na to, że dzięki niej na jaw wyjdą bardzo niewygodne dla rządu informacje o używaniu systemu Pegasus.

Dzisiejszy dzień potwierdził te nadzieje. Przesłuchano świadków z firmy Citizen Lab, byłego szefa NIK, Krzysztofa Kwiatkowskiego, obecnego szefa NIK Mariana Banasia i generała Marka Bieńkowskiego, doradcy w NIK. Kwiatkowski i Bieńkowski zostali zwolnieni przez obecnego szefa NIK z tajemnicy kontrolerskiej. Pozwoliło im to przekazać bulwersujące informacje.

Zakup Pegasusa mógł naruszać prawo

Senator Kwiatkowski wprost stwierdził, że przy” zakupie Pegasusa kupujący mieli świadomość, że „naruszyli prawo albo działali na jego granicy”. Zdaniem NIK, prawo zostało naruszone. Wyraził tez przekonanie, że fakt kupna akurat tego systemu starano się ukryć. Według senatora, na zakup, jak używają określenia posłowie opozycji, „broni cybernetycznej” Pegasus wydano co najmniej 25 milionów złotych, a o zakupie wiedzieli najważniejsi urzędnicy państwowi. Mimo zapytań NIK (który powziął działania kontrolne w 201 roku), skierowanych do KPRM, odpowiedzi kontrolerzy Izby otrzymali informacje, że KPRM nie będzie wszczynać postępowania wyjaśniającego. Na zażalenie, odmowę wszczęcia powtórzono.

Zastraszanie eksperta

Marian Banaś, skonfliktowany z elitą PiS, zwrócił uwagę komisji, że system kontroli służb specjalnych cywilnych i wojskowych nie gwarantują skutecznego wykrywania nieprawidłowości.
Zgrzytem na komisji było odwołanie wizyty jednego z zaproszonych ekspertów – prof. Jerzego Kosińskiego, Dyrektora Morskiego Centrum Cyberbezpieczeństwa. Ekspert odwołał na dwie godziny przed rozpoczęciem posiedzenia komisji swój udział. Stało się tak, jak twierdzi „Gazeta Wyborcza” na skutek nacisków ze strony przełożonych z MON. Zdaniem GW i posła Andrzeja Rozenka, uczony był szantażowany zwolnieniem z pracy.

Jeśli nawet komisja mająca tak słabe prerogatywy jak senacka, wywołuje aż taki lęk ze strony władz, to muszą mieć wiele do ukrycia przed opinią publiczną.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

Agrounia rozczarowana opozycją, a szczególnie lewicą

Michał Kołodziejczak przez wielu był postrzegany jako czarny koń polskiej opozycji. Co dzi…