Wniosek o ukaranie grzywną lub naganą złożyła policja z Limanowej przeciwko 17 letniej Małgorzacie J., organizatorce protestu Strajku Kobiet w Limanowej. Równocześnie grozi jej też kara z Sanepidu w wysokości 30 tys.

Od połowy października, po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zaostrzenia prawa aborcyjnego, w całej Polsce w małych miastach i miasteczkach zaczęły się demonstracje w geście sprzeciwu.

Limanowa jest małym miasteczkiem w Małopolsce, gdzie króluje Prawo i Sprawiedliwość. Dużą determinacją i odwagą musiała wykazać się Małgorzata J. decydując się na zorganizowanie protestu w tym miejscu. Manifestacja Strajku Kobiet zgromadziła ok 300 osób oraz prawie równie liczną kontrdemonstrację, która przyszła bronić jednego z lokalnych kościołów przed feministyczną profanacją. Oczywiście, do żadnej profanacji nie doszło, bo dojść nie miało.

Małgorzata J. stanie przed sądem z zarzutami naruszenia porządku publicznego. Sprawą nastolatki zajęła się posłanka małopolskiej Lewicy, Daria Gosek- Popiołek. W rozmowie z Wyborczą podkreśla nadgorliwość służb i wskazuje, że działania policji po raz kolejny są obliczone na zastraszenie młodych ludzi by przestali protestować. Zapowiada interwencję Rzecznika Praw Obywatelskich, który wielokrotnie podkreślał, że demonstracje spontaniczne są w pełni legalnymi zgromadzeniami i nie powinny być traktowane inaczej.

To już kolejna młoda osoba, którą policja ściga za angażowanie się w życie polityczne przy okazji Strajku Kobiet. Głośna była sprawa nastolatka z Krapkowic, którego policja również oskarżyła o organizowanie nielegalnych demonstracji. Całe szczęście sąd umorzył sprawę. Po raz kolejny będzie przesłuchiwana Amelia Wieczorek, 17-latka z Barlinka, która zaangażowała się w protesty kobiet po wyroku Trybunału mgr Przyłębskiej. 22 stycznia g. 13.30 odbędzie się kolejne już przesłuchanie młodej aktywistki.

Małgorzata dostała wsparcie od zespołu prawników z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, którzy pro bono będą reprezentować ją w sądzie. -Nigdy nie będziesz szła sama- deklarują dziewczyny z Krakowskiego Strajku. – Nikogo nie zostawiamy samego sobie. Gosia to przetrwa, jest silną dziewczyną. I ma za sobą tysiące silnych dziewczyn – dodaje Katarzyna Kulerska w rozmowie z Wyborczą.

 

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Protesty w obronie Pablo Hasela nie gasną: zamieszki w Barcelonie, symboliczny sprzeciw w Warszawie

Nie gasną protesty w obronie Pablo Hasela, katalońskiego rapera skazanego na więzienie za …