O Lewicy ostatnio było głośno głównie w kontekście walk frakcyjnych i podziałów. Czy złe wrażenie zatrą działaczki, które ruszyły w teren rozmawiać z wyborcami?

Do busa, który odjechał w sobotę 24 lipca z Warszawy, wsiadły same kobiety. Objazd polityczek Lewicy koordynuje Joanna Scheuring-Wielgus. Posłanki, ale nie tylko, zaplanowały odwiedzenie miast w całej Polsce. 24 lipca były w Mińsku Mazowieckim i Płocku, na niedzielę zaplanowano Radom i Siedlce. W kolejne weekendy bus Lewicy wyjedzie poza granice województwa mazowieckiego. Z polityczkami będą mieli szanse porozmawiać m.in. mieszkańcy Szczecinka, Zielonej Góry, Ostródy, Sosnowca, Chrzanowa, Nowego Sącza, Kołobrzegu. Spotkania mają odbywać się w przyjaznej atmosferze, na piknikach, w popularnych w danym mieście miejscach wypoczynku. Niemniej tematyka rozmów jest poważna.

Odnaleźć energię

Koordynująca objazd Joanna Scheuring-Wielgus stwierdziła na konferencji prasowej przed wyjazdem, że do dokonania zmian w Polsce potrzebna jest rozmowa o tych zmiana i wyzwolenie w sobie energii. Tę zaś dają kontakty z wyborczyniami i wyborcami. Hasło całego objazdu brzmi: Zrobimy to lepiej!

Działaczki zapewniają, że wysłuchają każdego, kto zechce się z nimi spotkać, a w razie wystąpienia nieoczekiwanych sytuacji, wymagających ich interwencji, zatrzymają się w trasie nawet w miejscu, które pierwotnie nie było uwzględnione. Tematy, które wstępnie zamierzają poruszyć, to – można powiedzieć – standardowy zestaw zainteresowań parlamentarnej Lewicy. – Porozmawiamy o drożyźnie w sklepach, o prawach kobiet, o świeckim państwie, o nowoczesnej szkole, o systemie ochrony zdrowia, o tym jak nie dać się czwartej fali COVID-19, o ochronie środowiska i o wszystkim, z czym ludzie do nas przyjdą – zapowiedziała posłanka Katarzyna Kotula.

To, że w sezonie letnim politycy ruszają w Polskę, stało się już pewną tradycją. Czy to zachęca wyborców do spotkań z nimi? W Płocku, jak informują lokalne media, na spotkaniu z polityczkami Lewicy frekwencja była niska.

Prawa kobiet, in vitro, nepotyzm

Podczas płockiego spotkania polityczki zapowiedziały złożenie ustawy parytetowej, która zagwarantuje kobietom połowę miejsc na listach wyborczych. Przekonywały, że zbyt mała liczba kobiet w polityce przyczynia się do faktu, że w Polsce dzieje się źle. Dalej mówiły m.in. o prawie do aborcji, które jest standardem w Europie Zachodniej, czy o nepotyzmie cechującym rządy PiS także na szczeblu lokalnym. Z kolei w Siedlcach i Mińsku Mazowieckim powracał temat lokalnych programów in vitro.

Lewica podczas objazdu chce pozyskać nowych sympatyków, a także udowodnić swoją otwartość na oddolne postulaty. Polityczki będą jeździć z urną, do której uczestnicy spotkań mogą wrzucać swoje pomysły. Czy to wystarczy? Złe wrażenie po ostatnich sporach wewnętrznych na Lewicy jest potężne, a umiarkowanie socjaldemokratyczne postulaty programowe prezentowane przez ten klub jak dotąd nie wystarczają nawet na utrzymanie wyniku z wyborów w 2019 r.

Ostatnie sondaże, wykonane już po tym, gdy Donald Tusk na dobre wrócił do polskiej polityki i też ruszył z objazdem po kraju, dają Lewicy 8,5 proc. poparcia. Na opozycji najmocniejsza jest znowu Platforma Obywatelska z notowaniami przekraczającymi 20 proc. Następny, Szymon Hołownia i jego partia, stracili na rzecz partii Tuska i spadli poniżej tego poziomu, ale Lewicę nadal wyprzedzają zdecydowanie.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

Presja na samorządy, które przyjęły uchwały anty-LGBT. Chodzi o pieniądze, nie przyzwoitość

Po haniebnych uchwałach anty-LGBT niektórych samorządów Unia Europejska jasno oznajmiła: t…