Czerwiec 2019 r. upłynął pod znakiem marszów równości. W warunkach pandemii wydarzenia promujące wolnościowe i równościowe ideały będą musiały mieć znacznie mniejszy rozmach, niektóre nie odbędą się wcale. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by w domu sięgnąć po filmy o tematyce LGBT+. Selekcja trzydziestu takich obrazów wcale nie była łatwa.Tematyka wszak nie gwarantuje sukcesu: obok perełek łatwo znaleźć również schematyczne i nudne dzieła.

Aby nie skupiać się wyłącznie na kinie współczesnym, moje sugestie dotyczące tego, co oglądać w czerwcu, obejmują także obrazy z czasów sprzed rewolucji obyczajowej. Niektóre z tych pozycji w dzisiejszych czasach mogą uchodzić za filmy pseudonaukowe, a nawet lekko homofobiczne lub transfobiczne. Dlatego na każde z tych dzieł należy patrzeć przez pryzmat czasów, w których powstało.

Świadomie również nie uwzględniłem bodaj najbardziej znanego filmu o miłości homoseksualnej – „Tajemnicy Brokeback Mountain” (2005). Na liście nie ma też „Życia Adeli” (2013), bo zdaję sobie sprawę z faktu, że nie każdy jest w stanie wytrzymać 180 minut w pełnym skupieniu podczas siedzenia w domu.

Nie każdy z tych filmów powinien otrzymać notę 10/10. Szczerze mówiąc, sam żadnego z nich nie oceniłem podobnie wysoko. Wszystkie zasługują jednak na uwagę, aby wyrobić sobie zdanie na ich temat. I jeszcze jedno: wszystkie z nich oglądałem legalnie w internecie, więc nie powinno być większego problemu z ich znalezieniem.

  1. Glen czy Glenda / Glen or Glenda (1953)

To właśnie jeden z tych obrazów, które dziś zakłamywałyby rzeczywistość i nie wpisałby się w standardy współczesnej seksuologii. Edward D. Wood Jr. – reżyser i scenarzysta Glen czy Glenda opowiada w tym filmie o swoim życiu. Wood był bowiem transwestytą, który łamał normy obyczajowe w Stanach Zjednoczonych lat 50. Mimo wszystko, nawet dziś warto wrócić do Glena czy Glendy, choćby w celu zobaczenia jak wyglądały jedne pierwszych pełnometrażowych produkcji ze Stanów Zjednoczonych traktujących o osobach innej orientacji oraz tożsamości płciowej.

  1. Pół żartem, pół serio / Some like it hot (1959)

Kolejny film traktujący o transwestytach, a nie o transpłciowości. Jednak dzięki byciu perełką kina noir dotarł do szerokiej publiczności  z bardzo prostym przekazem: trudno zauważyć różnicę pomiędzy transpłciową kobietą, a cis kobietą. Gangstersko-muzyczny dramat w reżyserii Billy’ego Wildera zadziałał niczym młot na konserwatywne społeczeństwo. Pozycja obowiązkowa dla osób o transfobicznym światopoglądzie.

  1. Persona (1966)

Interpretacji tego dzieła mistrza szwedzkiego kina, Ingmara Bergmana jest prawdopodobnie tyle, ilu jest widzów. Nawet jeśli intymna relacja pomiędzy Elisabet Vogler (graną przez Liv Ullman), a pielęgniarką Almą (Bibi Andersson) nie jest miłością dwóch lesbijek, to te postaci łączy bardzo silna więź. Pióro Bergmana, mnogość metafor i przedstawienie życia jako spektaklu znakomicie wpisuje się w trendy ówczesnej epoki.

4  Teoremat / Teorema (1968)

Choć ten film Pier Paolo Pasoliniego nie dotyczy stricte miłości homoseksualnej, to dążenie do emancypacji seksualnej zawsze stanowiło fundament ruchu LGBT+. Naładowany parabolami poetyckimi film obrazuje seks, jako możliwość wyzwolenia i uzyskania samoświadomości. Całość uzupełniają wybitne zdjęcia i znakomite zastosowanie balansu pomiędzy ciszą, a dialogami. Każdy fan kina włoskiego i marksistowskiego musi to zobaczyć.

  1. Gorzkie łzy Petry von Kant / The bitter tears of Petra von Kant (1972)

Bajecznie audiowizualna podróż przez homoseksualną relację trzech kobiet. Dzięki dwugodzinnemu montażowi możemy w pełni poznać psychikę bohaterek, a także odkrywać uczucia, jakimi siebie darzą, krok po kroku. Twórczość Rainera Wernera Fassbindera zawsze obracała się wokół niemieckiej estetyki i wrażliwości, ale „Gorzkie łzy Petry von Kant”, to zupełnie inny wymiar.

  1. Ja, ty, on, ona / Je, tu, il, elle (1974)

To nie jest kino dla wszystkich. Twórczość Chantal Akerman zazwyczaj dotyka tematów zaburzeń psychicznych, weltschmerzu i miłości. W „Ja, ty, on, ona”, belgijska reżyserka zafundowała nam lesbijskie slow cinema w wersji hardcore. Szczególnie polecam, gdyż podczas tegorocznej edycji wrocławskiego Festiwalu Nowe Horyzonty odbędzie się retrospektywa jej twórczości.

  1. Moja piękna pralnia / My Beautiful Laundrette (1985)

Miłość pomiędzy dwoma mężczyznami, o różnym pochodzeniu, była prostą drogą do linczu społecznego, zwłaszcza w czasach, w których rozgrywa się akcja, czyli pod rządami Margaret Thatcher. Neoliberalizm, rasizm i uprzedzenia nie powodują jednak, że Johnny i Omar Ali rezygnują z miłości. Wręcz przeciwnie, wszystkie te trudności tylko ugruntowują ich przekonanie, że razem mogą więcej.

  1. Caravaggio (1986)

Reżyser Derek Jarman był mistrzem w obrazowaniu portretów osobistości, które nie miały w życiu łatwo. Ten film o życiu włoskiego malarza Caravaggio opowiada o seksualności artysty, przez którą był często dyskredytowany w środowiskach kościelnych, dla których tworzył sztukę. Kameralny dramat biograficzny dotyka nas jeszcze bardziej, gdy zdamy sobie sprawę z tego, że wiele z rzeczy przedstawionych miało miejsce naprawdę i to na przełomie XVII oraz XVIII wieku.

  1. Ona się doigra / She’s Gotta Have It (1986)

Jak to Spike Lee ma w zwyczaju, akcja filmu koncentruje się na środowisku afroamerykańskim zamieszkującym w USA. Choć wątek lesbijski nie jest główną linią fabularną, to na pewno stanowi ważne uzupełnienie. Lee opowiada nam bowiem o losach kobiety starającej się wybrać odpowiedniego kandydata na partnera. Jest to film absolutnie postmodernistyczny – doświadczymy w nim musicalu, łamania czwartej ściany komedii romantycznej, dramatu, a także płynnego przechodzenia pomiędzy czernią-bielą a kolorem.

  1. Paryż płonie / Paris is Burning (1990)

Choć tytuł mógłby to sugerować, film ten nie jest adaptacją powieści Bruno Jasieńskiego Palę Paryż. To dokument, opowiadający o środowisku osób transpłciowych i homoseksualnych w Harlemie oraz Bronxie. Wszystkie problemy (te z rodziną, klasowe, miłosne) przedstawione w filmie Jennie Livingston nie straciły na aktualności i powinny stanowić ważny fundament pod walkę o prawa osób LGBT+ w dzisiejszych czasach.

  1. Orlando (1992)

Enigmatyczne dzieło Sally Potter z wybitną rolą Tildy Swinton, ekranizacja powieści Virginii Woolf. Melancholijna symbolika towarzyszy naszej tytułowej bohaterce podczas całego procesu akceptowania swojej tożsamości. Nagięcie linii czasowej i psychodeliczna muzyka tylko dodają filmowi uroku.

  1. Happy Together (1997)

Tym razem wybitny azjatycki reżyser Kar Wai Wong bierze na warsztat inny rodzaj miłości, niż w reszcie swoich dzieł. Przełamuje przepełnione pastelami i baśniową miłością klisze kina LGBT+, i pokazuje, że toksyczna atmosfera może panować nie tylko w związkach heteroseksualnych. Obowiązkowy seans i dla fanów kina azjatyckiego, i dla tych, którzy dopiero je odkrywają.

  1. Fucking Amal / Show Me Love (1998)

Utrzymana w konwencji telenoweli opowieść o niełatwym życiu nastolatki, która powoli odkrywa, że jest innej orientacji, niż jej rówieśnicy. Z jednej strony ukazuje nam intymną część życia głównej bohaterki – Agnes. Z drugiej strony zaś pokazuje sceny zarezerwowane dla kina eksploatacji i depresyjnych dramatów. Spokojnie w tym przypadku można użyć stwierdzenia, że jest to dzieło jedyne w swoim rodzaju.

  1. Mulholland Drive (2001)

Choć jest to film możliwy do porównania z innymi dziełami w dorobku Davida Lyncha, to wątek miłosny bardzo mocno różni się od tych, które można zobaczyć w „Głowie do wycierania” (1977) czy „Zagubionej autostradzie” (1997). Podobnie jak w przypadku „Persony” (1966) Ingmara Bergmana mamy tutaj szerokie pole do interpretacji, aczkolwiek moim zdaniem, wprowadzenie wątku lesbijskiego jest celowym zabiegiem Lyncha.

15. Godziny / The Hours (2002)

Jest to kolejny film w tym zestawieniu, który należy oglądać na pełnym skupieniu, aby doświadczyć go w pełni. Fabuła powiem luźno skacze po epokach prezentując trzy różne kobiety na trzech różnych etapach swojego życia. „Godziny” również są luźną adaptacją powieści Virginii Woolf – w tym przypadku Pani Dalloway. W rolę brytyjskiej pisarki wcieliła się Nicole Kidman.

  1. Złe wychowanie / Bad Education (2004)
    Skoro weszliśmy w XXI wiek, to coraz częściej pojawiać się będą te same nazwiska, które na dobre wpisały się w historię kina LGBT+. Złe wychowanie jest jednym z bardziej znanych dzieł hiszpańskiego twórcy, Pedro Almodovara. Obsypany nominacjami do różnych nagród film opowiada o losie dwóch osób, których sekrety i dylematy moralno-tożsamościowe wychodzą wraz z każdą minutą. Znakomity traktat o obłudzie Kościoła Katolickiego, transfobii i egoizmie.
  2. Wyśnione miłości / Heartbeats (2010)

Ten film kanadyjskiego wyoutowanego reżysera, Xaviera Dolana, jest świetnym półśrodkiem pomiędzy filmami Pedro Almodovara, a Kar Wai Wonga. Opowiada o relacji przyjaciół w momencie, kiedy poznają nowego znajomego. Problem polega na tym, że nowo poznanym Nicolasie zakochują się zarówno Francis, jak i Marie.

  1. Na zawsze Laurence / Laurence Anyways (2012)
    Kolejne dzieło Xaviera Dolana skupia się na nieco innej miłości, niż Heartbeats (2010). Główną problematyką jest bowiem poznawanie swojej prawdziwej tożsamości i zmaganie się z brakiem zrozumienia ze strony partnerki. Momentami przekoloryzowany, ale jak najbardziej godny polecenia.
  2. Tom / Tom at the Farm (2013)

Trzeci i ostatni w tym zestawieniu film wyreżyserowany przez Xaviera Dolana. Choć określany jest jako mieszanka thrillera i dramatu psychologicznego, to znamiona tego pierwszego gatunku są w nim praktycznie niewyczuwalne, to Dolan ponownie tworzy świetny portret psychologiczny bohaterek i bohaterów. Nawet jeśli nie przekonuje was kolejny melodramat o miłości postaci granej przez Xaviera Dolana z innym mężczyzną, to warto go obejrzeć, chociażby dla sceny tańca w stodole.

  1. W jego oczach / The Way He Looks (2014)

Brazylia, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, nie kojarzy się raczej z tolerancją wobec osób o innej orientacji niż heteroseksualna. „W jego oczach” powstało jednak przed dojściem do władzy skrajnie prawicowego Jaira Bolsonaro. Jest to spokojny i intymny romans pomiędzy niewidomym nastolatkiem a chłopakiem, który dołączył do jego klasy. Przejmujący traktat o miłości, gdy jedna z osób ma pewien problem nie jest niczym nowym, aczkolwiek na pewno spodoba się wszystkim koneserom kina LGBT.

  1. Dumni i wściekli / Pride (2014)

Jest to drugi film w tym zestawieniu opowiadający o życiu w Wielkiej Brytanii podczas rządów Margaret Thatcher. Ludzie zrzeszeni w organizacji walczącej o prawa osób LGBT decydują się zawiązać sojusz ze strajkującymi górnikami. Historia jest oparta na faktach, więc może posłużyć jako nauczka dla dzisiejszych środowisk pracowniczych, które niekoniecznie chcą wchodzić w sojusz ze środowiskami progresywnymi, a także dla środowisk progresywnych, którym nie do końca widzi się walka o swoje wraz z klasą pracującą.

  1. Mandarynka / Tangerine (2015)

Nakręcony przez Seana Bakera znanego m.in. z The Florida Project opowiada o transpłciowej prostytutce, która właśnie wyszła z więzienia. Dowiaduje się, że jej życie sprzed pobytu w więzieniu radykalnie się zmieniło. Zamiast poukładać sobie wszystko od nowa, decyduje się walczyć o to, co straciła siedząc w zakładzie zamkniętym. Sam film zaś, jest niesamowitym eksperymentem w nurcie arthouse’u – w całości nakręcony został telefonami marki Iphone.

23. Carol (2015)

Kolejna spokojna i intymna opowieść o dwóch kobietach, które w pewnej fazie swojego życia orientują się, że ich miłość nie jest spełniona. Aby nie zdradzić więcej fabuły, przedstawię aktorki – Cate Blanchett w roli tytułowej Carol oraz Rooney Mara jako Therese wyciągają ten film na najwyższy poziom. Jeśli ciekawi was, jak wyglądał stosunek do homoseksualności wśród kobiet podczas lat 50. w USA – musicie zobaczyć ten film.

24. Służąca / The Handmaiden (2016)

Kino koreańskie zyskało dużą sławę po tegorocznych czterech statuetkach Amerykańskiej Akademii Filmowej dla Parasite. W filmie Park Chan-wooka również świat przedstawiony porusza się po tematyce klasowej – tytułowa służąca trafia do domu bogatej arystokratki. Ten prawie 2.5 godzinny film ogląda się naprawdę szybko, bo fabuła jest niezwykle wciągająca. Polecam go wszystkim, zarówno tym, którzy są zafascynowani kulturą Dalekiego Wschodu, jak i tym, którzy raczej wolą produkcje angielskojęzyczne.

25. Moonlight (2016)

Produkcja Barry’ego Jenkinsa zdobyła aż trzy Oscary podczas gali w 2017 roku. Opowiada on o czarnoskórym chłopaku, który ma trudność z zaakceptowaniem realiów, w jakich żyje. Wszechobecne narkotyki oraz rasizm nie pozwalają mu dorastać w spokoju. Jego życie odmienia się, gdy po raz pierwszy odczuwa motylki w brzuchu. Brzmi sztampowo, ale rozmach, z jakim Moonlight zostało zrealizowane i cała otoczka estetyczna tego filmu nie pozwala nie umieścić go na tej liście.

26. Tamte dni, tamte noce / Call Me By Your Name (2017)

Jeden z bardziej znanych filmów LGBT ostatnich lat. Wyreżyserowany przez Lucę Guadagnino opowiada o trudnej miłości nastoletniego Elio z gościem, który przyjechał do jego rodziców – Oliverem. Obsada „Tamtych dni, tamtych nocy” jest naprawdę znakomicie dobrana, a jak sugeruje amerykańska prasa filmowa, Guadagnino szykuje drugą część.

  1. Piękny kraj / God’s Own Country (2017)

Brytyjski melodramat opowiada o trudnym życiu Johnny’ego, który zmuszony jest przejąć hodowlę zwierząt po swoim schorowanym ojcu. Główny bohater nie jest jednak prowadzić farmy samemu, dlatego jego rodzina zatrudnia rumuńskiego imigranta na czas narodzin owiec. Właśnie wtedy jego światopogląd ulega zmianie, a jego życie zaczyna wkraczać na zupełnie inne tory.

120 uderzeń serca / BPM (BEATS PER MINUTE)

Reżyser Robin Campillo przenosi nas do lat 90. – czyli w czasy epidemii HIV we Francji. Na samym początku filmu poznajemy grupę aktywistów z organizacji Act UP, która rozlicza się z udanych i nieudanych akcji. Ich sytuacja jest trudna, bowiem inne stowarzyszenia nie traktują ich wystarczająco poważnie z racji radykalnego stylu działania Act UP. Ponadto kolejni aktywiści zarażeni HIV umierają. Pozycja obowiązkowa dla każdej osoby walczącej o wolność i równość.

  1. Ból i blask / Pain and Glory (2019)

Drugi w zestawieniu film Pedro Almodovara, nominowany do Oscara w dwóch kategoriach oraz cieszący się dużą popularnością podczas zeszłorocznego festiwalu Nowe Horyzonty we Wrocławiu. Jak większość filmów tego reżysera, Ból i Blask jest dziełem niezwykle osobistym i estetycznym. Opowiada on bowiem o życiu kultowego hiszpańskiego reżysera, który z racji podeszłego wieku stara się poukładać swoją przeszłość.

30. Portret kobiety w ogniu / Portrait of a Lady on Fire (2019)

Najbardziej intymny z filmów w tym zestawieniu. Na ekranie zobaczyć możemy praktycznie same postaci kobiece, które odkrywają “swoje prawdziwe ja”. Film Celine Sciammy można oglądać prawie bez ścieżki dźwiękowej. Cały fenomen budują tu spojrzenia, mowa ciała oraz przepiękne zdjęcia. Cała akcja rozgrywa się w XVIII wiecznej Francji. Polecam serdecznie wszystkim, nawet osobom, które nie do końca przepadają za filmami kostiumowymi.

A jaki jest wasz ulubiony film opowiadający o osobach LGBT? Ile z tych filmów już widzieliście? Napiszcie w komentarzu i wyślijcie to zestawienie swoim znajomym. Kto wie, może jeśli dziś nie cechuje ich tolerancja wobec innych orientacji i tożsamości, to po obejrzeniu chociaż niektórych dzieł z listy zmienią zdanie?

patronite

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. W odniesieniu do mojej ulubionej Virginii Woolf na listę filmów warto wpisać również genderowy i tęczowy film „Vita i Virginia” – to historia romansu, który miał stanowić inspirację dla powieści „Orlando” (a jego ekranizacja już jest na Waszej liście.), od niedawna dostępny na HBO. Uwaga – film dla koneserów.

  2. Panie Konarski. Męskie, czy damskie mamlanie, bonńdźć kopulacja mię obrzydza do rzyga. Panie Konarski. Jeśli pan chce się pochwa(!)lić swoim penisem nakłuwającym czyjąś rzyć, to wybierz pan na ofiary portal ekshibicjonisyczny. Czy faktycznie musisz pan robić z lewicy sos pornograficzno-spermo-wagino-analny? Mało wam efektów działalności kwacho-millera? Przecież dostatecznie spedalili pojęcia związane z lewicą aż do bólu, sprawiając, że słowo „lewica” kojarzy się już teraz z ruchem wszelkiej maści dewiantów robiących zadymy w „obronie” swoich praw. To wciąż za mało? Pan z Waszynktona wcionsz nie ukontentowany?

  3. „Godziny” i „Orlando” to dla mnie filmy wspaniałe, głównie dlatego, że uwielbiam postać i pisarstwo Wirginii Wolf, niestety u nas bardzo mało znane.
    Na liście zdecydowanie brakuje seriali. Poza poważnymi dziełami (ta lista jest to raczej dla koneserów i krytyków) warto by wspomnieć o produkcjach bardziej popowych i lekkostrawnych – np. sensacyjno-tęczowym (i to mocno) serialu „Sense8” czy bardziej zaangażowanym społecznie z delikatnymi wątkami tęczowymi „Orange is the new black” – oba z Netflixa.

    1. Tylko co to ma wspólnego z lewicowością i lewicą? Bo, że z Lewicą, to i owczem – tak, ma. Zgoda.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Nieznośna lekkość głosu

Wybory jak zwykle stały się okazją do niewesołych refleksji. Nie chodzi nawet o to, że nie…