Kilkaset dolarów na kupno żony… W Indiach Międzynarodowy Dzień Kobiet stał pod znakiem protestów przeciw porwaniom i sprzedaży kobiet rozpowszechnionym głównie w północnych stanach subkontynentu. Dane rządowe, którym stowarzyszenia kobiece zarzucają chęć minimalizacji problemu, mówią o ok. 35 tys. takich przypadków rocznie. Zdaniem protestujących kobiet, chodzi o setki, nie dziesiątki tysięcy ofiar takiego handlu.

Przez wiele wieków handel kandydatkami na żony był kwitnącym rynkiem w Pendżabie, Radżastanie, Assamie, Zachodnim Bengalu. Walka z tym jest trudna ze względu na silne zakorzenienie kulturowe tego procederu. Kobiety są sprzedawane na żony przez własne rodziny lub po prostu porywane na handel. W ten sposób zostają zazwyczaj zredukowane do niewolnictwa seksualnego bądź pracują jako służące.

Jeśli nie są po pewnym czasie wyrzucane, wracają na rynek matrymonialny i są powtórnie sprzedawane, zazwyczaj taniej. „Świeża”, młoda żona może kosztować nawet ok. 700 dolarów, ale „przechodzoną” można nabyć już za kilkadziesiąt. Upokorzenie pogłębia tradycja nazywania ich „paro” („ukradziona”) lub „molki” („kupna”).

Większość „paro”, jeśli dożyje wdowieństwa, jest wyrzucana bruk przez rodziny ich mężów-właścicieli. Od kilkunastu lat organizacje kobiece próbują wpłynąć na zmianę tej mentalności, organizują też schroniska dla porzuconych kobiet, sieci solidarnościowe, które pomagają im przetrwać dyskryminację, i protesty, jak dzisiaj.

Praktyka porwań, handlu kobietami i małżeństw na siłę cieszy się ciągle społecznym poparciem w regionach wiejskich, gdzie znalezienie żony jest trudne. Akcje informacyjne i uwrażliwiające stowarzyszeń kobiecych odnoszą jednak pewien skutek. Wielu wieśniaków nie wyrzuca już starych żon, najwyżej dokupują młodą, zwykle by mieć więcej dzieci. Po dzisiejszych protestach rząd tradycyjnie obiecał zająć się problemem, lecz kobiety wiedzą, że czeka je jeszcze długa walka.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Niższe czynsze są możliwe. W Berlinie weszły w życie kolejne regulacje w tej sprawie

Począwszy od poniedziałku 23 listopada właściciele mieszkań w stolicy Niemiec nie mogą już…