Instytut Pamięci Narodowej – jedna z najbardziej szkodliwych instytucji zajmująca się historią Polski, tym razem musiała wycofać się ze swych zamiarów. Wszystko za sprawą decyzji sądu. Pomnik upamiętniający zwycięstwo nad nazistami nie zostanie usunięty z dawnego cmentarza żydowskiego w stolicy Podkarpacia.

Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej, (choć to nie jest oficjalna nazwa monumentu) stał się celem ataków interpretatorów współczesnej historii Polski z IPN. Uznali oni, że pomnik „upamiętnia armię komunistycznego, totalitarnego państwa – Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (…) Jest też przykładem działań propagandowych Moskwy w stosunku do Polski Ludowej, mających na celu tworzenie mitu wdzięczności ZSRR, który w 1939 roku z Niemcami dokonał nieuprawnionej napaści na Polskę, a na zakończenie działań wojennych Armia Czerwona była jednym z narzędzi terroru i okupacji Rzeczypospolitej Polskiej”.

Władze miasta od początku przeciwstawiały się IPN-owi uważając słusznie, że pomnik ten stanowi część historii Rzeszowa. W sierpniu 1944 roku radzieccy żołnierze 60 Armii gen. Pawła Kuroczkina walcząc ramie w ramię z polskimi partyzantami 17 Pułku AK. wyparli z miasta resztki wojsk niemieckich. W trakcie walk poległo 2000 żołnierzy radzieckich i 200 akowców.

Pod pomnikiem w 1966 roku z okazji 1000-lecia państwa polskiego złożono urnę z ziemią z miejsc straceń i męczeństwa ludzi z Rzeszowszczyzny. Wszystko to razem nie pozwala jednoznacznie oceniać monumentu tak, jak uczynili to funkcjonariusze Instytut Pamięci Narodowej.

Takie też zdanie wyraził w uzasadnieniu Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wskazując, że wspomniana urna oraz tablica upamiętniająca ofiary mieszkańców Rzeszowszczyzny zmieniły wymowę pomnika w taki sposób, że nie można twierdzić, iż propaguje on komunizm. Na decyzję sądu zapewne miał też wpływ fakt, że pomnik stoi na dawnym cmentarzu żydowskim, a jako taki nie podlega ustawie dekomunizacyjnej.

IPN może od decyzji WSA w Warszawie wnieść kasację do NSA. Znając zacietrzewienie IPN-owskich dekomunizatorów, takie rozwiązanie jest całkiem możliwe.

paypal

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Związkowcy z Boryszew SA walczą o swoje prawa w czasach epidemii

Związkowcy z polskiego oddziału światowego koncerny Maflow, działającego w Tychach, walczą…