Na gruncie debaty akademickiej antysyjonizm nietrudno opatrzyć etykietką antysemityzmu. To właśnie zrobił Uniwersytet w Glasgow, który artykuł o izraelskim lobby określił jako „mowę nienawiści”.

W 2017 roku akademickie pismo eSharp wydało recenzowany artykuł na temat izraelskiego lobby. W maju 2021 Uniwersytet w Glasgow nazwał publikację „antysemicką” i przeprosił za jego opublikowanie, co nie mogło odbyć się bez wywołania mocnej reakcji ze strony naukowców z całego świata. Ponad 500 uczonych, w tym członkowie Royal Society oraz byli i obecni prezesi najważniejszych ośrodków akademickich, podpisali petycję sprzeciwiającą się decyzji Uniwersytetu.

Akademicy ostrzegają o potencjalnych szkodliwych konsekwencjach dla badań nad państwem Izrael, które może pociągnąć za sobą cenzura prowadzona przez szkocki uniwesrsytet.  Według nich, oskarżanie naukowego akademickiego artykułu (który przed publikacją przeszedł wszystkie procedury kontrolne) rozpatrującego problematykę izraelskiego lobbingu, może wypaczyć kształt badań nad Izraelem oraz jego polityki. Autorzy petycji nadmienili również, że stanowisko uniwersytetu sugeruje, że inne grupy, państwa i korporacje mogą być przedmiotem krytycznej analizy, ale tylko Izrael powinien być w tym względzie pomijany.

Następnie główne ciało reprezentujące naukowców z Bliskiego Wschodu napisało do Uniwersytetu w Glasgow krótko po tym, jak jego Wydział Polityki bezprecedensowo zaczął domagać się prawa do weryfikacji treści wykładu na temat polityki izraelskiej i palestyńskiej. Pojawiły się również głosy, że Uniwersytet przed zaakceptowaniem wykładu ma zamiar zwrócić się o akceptację do żydowskich społeczności studenckich.

Definicje antysemityzmu

Obie decyzje Uniwersytetu w Glasgow są wypadkową przyjęcia przez niego nowej definicji antysemityzmu, silnie promowanej przez środowiska proizraelskie. Zaakceptowało ją zresztą większość brytyjskich Uniwersytetów po tym, jak prawicowy rząd Borisa Johnsona groził karami finansowymi wszystkim ośrodkom akademickim, które się na to nie zgodziły.

Autorem definicji jest Międzynarodowy Sojusz na Rzecz Pamięci o Ofiarach Holokaustu (IHRA), powstały w 1998 roku. Definicja zaproponowana przez Sojusz, a następnie zaakceptowana przez większość środowisk akademickich i dyplomatycznych, niemal zupełnie odwraca uwagę od strachu bądź nienawiści wobec narodu żydowskiego, czyli w istocie centralnego znaczenia antysemityzmu. IHRA uwydatnia za to akcent antyizraelski, co widać podczas analizy dołączonych do definicji 11 przykładów obrazujących zachowania antysemickie – większość z nich nie odnosi się do samych Żydów, ale do Izraela.

 

 

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

Granica: zaginęła 4-letnia dziewczynka. Jej rodziców wypchnięto na Białoruś

Grupa Granica podaje kolejne tragiczne wiadomości z polsko-białoruskiego pogranicza: zagin…