Wyrazy wsparcia i aktywna pomoc ze strony OPZZ i Inicjatywy Pracowniczej z jednej strony.  Z drugiej – odwrócenie się plecami w wykonaniu NSZZ „Solidarność”. Podczas strajku w LOT mamy okazję zobaczyć, które związki zawodowe zajmują się walką o interes pracowników, a które są gotowe odwrócić się plecami i dogadać z wyzyskiwaczami.

Strajk  w PLL LOT trwa już szósty dzień. Sytuacja staje się coraz bardziej dramatyczna. Wczoraj prezes Rafał Milczarski wręczył dyscyplinarne zwolnienia niemal wszystkim uczestnikom protestu, co umocniło tylko wrażenie, że zarządca przestał panować nie tylko nad sytuacją w spółce, ale również nad własnymi emocjami. Przy okazji dostarczenia pism ze zwolnieniem, Milczarski, według związkowców, naruszył nietykalność fizyczną Adama Rzeszota, szefa związku zawodowego pilotów. Prezes LOT wciąż powtarza nieprawdziwą informacje, jakoby strajk był nielegalny. Piloci obecnie poddawani są największej presji. Tych, którzy odstąpią od strajku mami sie obietnicami powrotu do pracy. Tym, którzy zdecydują się kontynuować protest – szefostwo wysyła pisma przedsądowe z żądaniem wypłaty bajońskich oszkodowań za straty wyrządzone przez strajk. Kwoty wynoszą po kilkaset tysięcy złotych.

Monika Żelazik (z lewej), przewodnicząca Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego w PLL LOT / youtube.com

W sytuacji nasilonych represji pracownicy lot otrzymują wsparcie od związkowców z innych centrali. Wsparcie dla strajkujących wyraziła Federacja Związków Zawodowych Kolejarzy (FZZK). Podkreśla, że w obliczu łamania praw pracowniczych wszyscy działacze związkowi powinni trzymać się razem. Zdaniem związkowców dialog społeczny ma sens, zaś „doświadczenie pokazuje, że wiele zależy od woli pracodawcy, a czasem także woli politycznej. Trzeba tylko dopomóc tym okolicznościom”. W podpisanym przez Stanisława Solorza – przewodniczącego FZZK – znalazło się także stwierdzenie, że podejmowane przez zarząd PLL LOT działania prowadzące do „eliminacji strony społecznej” są niedopuszczalne i godzą w podstawowe prawa pracownicze.

Na wysokości zadania stanęło również OPZZ, które wyraziło „pełną solidarność” ze strajkującymi, zauważając, że „Trudno odnaleźć w pamięci równie bezpośredni i masowy atak na prawa pracownicze i związkowe w Polsce po 1989 roku. Jest to dodatkowo haniebne, bo ma miejsce w strategicznej spółce Skarbu Państwa, podlegającej bezpośrednio nadzorowi Prezesa Rady Ministrów – premiera rządu, który nieustannie deklaruje praworządność i troskę o interesy pracowników”.

Jak zwykle w takich przypadkach solidarność, tę pisaną przez małe „s” pokazali członkowie Inicjatywy Pracowniczej, którzy nie tylko wyrazili poparcie dla strajku, ale również wydali ulotkę zachęcającą do wspierania walki pracowników LOT.

Niestety, w tej rodzinie znalazła się również czarna owca. W tę rolę, po raz kolejny wcieliła się „Solidarność”. Związek Piotra Dudy podpisał porozumienie z zarządem LOT, stając tym samym po stronie prezesów łamiących prawa pracownicze i prześladujących działaczy związkowych. Rzecznik „Solidarności” związku w rozmowie z „Tygodnikiem Solidarność” powiedział, że „solidarność nie jest stroną tego sporu zbiorowego i nie uczestniczy w tym strajku”.

Warto zaznaczyć, że jest to już kolejna zdrada „Solidarności” w ostatnich latach. Związek ten otwarcie stawał po stronie kapitalisty w Volkswagenie, Teatrze Polskim, w Poczcie Polskiej, w Amazonie, a także w PKS. 

Postawę związku Piotra Dudy skomentował dla Strajk.eu Piotr Szumlewicz, szef mazowieckiej rady OPZZ. – Solidarność po raz kolejny dowiodła, że przestaje być związkiem zawodowym, a w coraz większym stopniu staje się bojówką władzy. W czasie, gdy masowo zwalniano ludzi w PLL LOT, zakładowa Solidarność podpisywała porozumienie z zarządem. To wstyd dla ruchu związkowego. Ale być może to też kolejny krok władzy ku dyktaturze na wzór generała Franco. Zwalcza się postępowe związki zawodowe, a pracowników mają reprezentować jedynie ludzie posłuszni władzy – powiedział działacz związkowy.

 

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Wyborcza niedziela w Ameryce Łacińskiej – obywatele Ekwadoru, Peru i Boliwii idą do urn

Niedziela 11 kwietnia upłynie w Ameryce Południowej pod znakiem wyborów. Ekwadorczycy w II…