Cywilni pracownicy wojska domagają się spotkania z przedstawicielem Ministerstwa Finansów. Twardo żądają podwyżek w wysokości 550 zł w tym roku.

Pracowników cywilnych reprezentuje siedem organizacji działających w MON i będących stroną Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy. To NSZZ Pracowników Wojska, Krajowa Sekcja Pracowników Cywilnych MON NSZZ „Solidarność”, Związek Zawodowy Poligrafów, Związek Pracowników Wojska „Tarcza”, Związek Zawodowy Militaria, Związek Zawodowy Sektora Obronnego, NSZZ „Solidarność 80”. Walczą o podwyżki pensji zamrożonych już w 2011 i podniesionych w 2016 dopiero przez PiS.

W połowie stycznia rząd myślał już, że kryzys został zażegnany – obiecano im 300 zł podwyżki od początku roku. Później padła propozycja zbliżona do postulatów pracowników: 600 zł, ale dopiero od czerwca – bez żadnych wyrównań. Związkowcy po spotkaniu z kierownictwem MON 19 lutego wydali oficjalne stanowisko, w którym żalili się, że ministerstwu nie zależy na poprawie ich sytuacji – i że każda kolejna propozycja jest dla pracowników mniej atrakcyjna. Stwierdzili też, że posiadają „jednoznaczną interpretację Ministerstwa Finansów potwierdzającą wskazywaną od dawna przez stronę społeczną możliwość prawną w zakresie zbilansowanego kształtowania przez MON wydatków na wynagrodzenia kosztem adekwatnego zmniejszenia uposażeń, tj. tak, aby zmiany te mieściły się w ramach zaplanowanych wydatków”.

„Nie wyrażamy zgody na 300 złotowe podwyżki w bieżącym roku. W dalszym ciągu domagamy się wzrostu pracowniczych płac co najmniej na poziomie analogicznym, jaki został zabezpieczony dla pracowników cywilnych pozostałych służb mundurowych przez ministerstwa: Spraw Wewnętrznych i Administracji, Finansów i Sprawiedliwości” – czytamy dalej w dokumencie.

Zaznaczono, że przeciętne uposażenie pracowników cywilnych (około 3650 zł brutto) jest nieadekwatne nawet w stosunku do wynagrodzeń żołnierzy: taką płacę otrzymuje szeregowy. Liczba zatrudnionych pracowników cywilnych wojska jest obecnie szacowana na ponad 44 tys. osób. Twierdzą, że Mariusz Błaszczak posiada rezerwy finansowe pozwalające na spełnienie żądań związkowców lekką ręką i nie ma powodów, by oszczędzano akurat na pracownikach cywilnych.

patronite
Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Światowe media tego nie widzą: Chile ma dość neoliberalnych rządów

Dziesiątki tysięcy osób wzięło udział w manifestacji w stolicy Chile, Santiago w rocznicę …