Share Button

Departament Stanu oznajmił, że zawiesza rozmowy z Rosją w sprawie Syrii. To fatalna wiadomość dla Syryjczyków, ginących tysiącami w tym konflikcie.

Komunikat strony amerykańskiej pojawił się w towarzystwie oskarżeń pod adresem Rosji, że nie wypełniła zobowiązań wynikających z ostatniego porozumienia o zawieszeniu broni z 9 września. USA są zdania, że Rosja przede wszystkim nie wywiązała się ze swoich zobowiązań w sprawach pomocy humanitarnej, a także, iż bombardowała „umiarkowaną opozycję” czyli bojowników, popieranych przez stronę amerykańską.
Rzecznik Białego Domu, cytowany przez interia.pl, Josh Earnest powiedział, że jest tragicznym, iż „nie ma już nic w sprawie Syrii, o czym USA i Rosja mogłyby rozmawiać”. Zachowane zostaną jednak kanały kontaktowe w celu uniknięcia sytuacjo konfliktowych w przypadku działań bojowych podjętych przez lotnictwo amerykańskie i rosyjskie.

Maria Zacharowa, rzeczniczka rosyjskiego MSZ odrzuciła oskarżenia Amerykanów twierdząc, że to oni próbują na Rosje przerzucić odpowiedzialność za niedotrzymanie przez USA warunków rozejmu. Przypomnijmy, że lotnictwo USA zbombardowało po ogłoszeniu rozejmu pozycje armii syryjskiej, a Rosja oskarżana jest o bombardowanie cywilnych dzielnic Aleppo i atak na konwój humanitarny ONZ. Rosja oświadczyła, że podejmie wszelkie środki, by utrzymać rozejm w mocy.

Share Button

Na podobny temat

Skomentuj artykuł w sieciach społecznościowych lub bezopśrednio na stronach portalu.

3 komentarze

  1. sru napisał:

    Precz z usraelem

  2. asd napisał:

    jenkeskie świnie przegrywają wojnę :))))))))))))))))))))))

  3. lubat napisał:

    Zawieszenie rozmów Rosja – USA nie jest żadną fatalną wiadomością dla Syryjczyków. To nic nie zmienia w ich położeniu. Radykalną zmianę ich sytuacji może przynieść tylko zwycięstwo jednej ze stron konfliktu. Przy czym zwycięstwo rebeliantów nie do końca to gwarantuje. O czym świadczą przykłady Iraku i Libii.
    Jedyną gwarancją polepszenia sytuacji Syryjczyków jest zwycięstwo strony rządowej. Oczywiście, tam nie było i nie będzie demokracji angielskiej, ale w tamtym regionie nie ma jej nigdzie (poza narodem wybranym), a do czasu, kiedy nasłani przez Imperium Zła (dawniej Dobra) „opozycjoniści” zaczęli „rewolucję”, Syryjczycy żyli w warunkach względnej wolności i dobrobycie.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*