Share Button

PiS dotrzymał obietnicy wyborczej i obniżył wiek emerytalny do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Była to jedna ze sztandarowych obietnic partii rządzącej. Jednak półtora roku po wyborach ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego rzadko chwali się jej realizacją, a na dodatek rząd co kilka tygodni przedstawia propozycje, mające na celu realne…. wydłużenie wieku emerytalnego. Skąd taki zwrot?

Obniżając wiek emerytalny, PiS zapomniał poinformować wyborców, że przy okazji radykalnie obniży im poziom emerytur. Polski system emerytalny opiera się na zasadzie, zgodnie z którą pracujący w latach aktywności zawodowej odkładają składki, zbierając kapitał, który w momencie przejścia na emeryturę jest dzielony przez dalsze oczekiwane trwanie życia. Niższy wiek emerytalny przy tej zasadzie musi oznaczać, że świadczenia będą niższe – dla kobiet nawet o 70 proc.

Co gorsza, PiS podejmuje szereg działań prowadzących do dezaktywizacji zawodowej kobiet – zniesienie obowiązku szkolnego dla sześciolatków, świadczenie 500+ bez rozbudowy opieki żłobkowej i przedszkolnej, promowanie dla tradycyjnych ról płciowych. W Polsce już teraz około 15 pkt proc. mniej kobiet niż mężczyzn jest aktywnych zawodowo i pracujących, a zróżnicowanie wieku emerytalnego jeszcze tę różnicę zwiększy. Obecnie mężczyźni średnio przepracowują w naszym kraju 35,3 lat, a kobiety zaledwie 29,9, czyli prawie najmniej w UE. Jednocześnie mężczyźni mają średnio o 800 zł wyższą emeryturę niż kobiety – jeżeli zostaną zachowane obecne trendy, za kilkanaście lat różnica przekroczy 1500 zł.

Przy podnoszeniu wieku emerytalnego przez koalicję PO-PSL związki zawodowe słusznie wskazywały, że najpierw należy przygotować program aktywizacji zawodowej seniorów i poprawić jakość zdrowia Polaków i Polek, a dopiero później ewentualnie podnosić wiek emerytalny. Niestety ich nie posłuchano. Dlatego wydaje się, że polskie społeczeństwo wciąż nie jest gotowe, aby pracować aż do 67 roku życia. Optymalnym rozwiązaniem byłby wiek 63-64 lat.

Natomiast nie ma żadnych przesłanek na rzecz różnicowania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn i trudno zrozumieć, dlaczego środowiska lewicowe w Polsce nie domagają się zrównania go. Jedynym argumentem na rzecz wcześniejszego wieku emerytalnego kobiet jest patriarchat – kobiety mają późno rozpoczynać karierę zawodową z powodu opieki nad swoimi dziećmi i wcześnie ją kończyć ze względu na opiekę nad wnukami. Ze względu na krótki staż pracy mają mieć znacznie niższe pensje od mężczyzn i utrudniony dostęp do prestiżowych stanowisk. Najpierw mają być dobrymi matkami, a potem dobrymi babciami, liczącymi na łaskawe wsparcie córek i synów za pomoc przy wychowywaniu wnuków. To model patriarchalny, zarazem szkodliwy dla gospodarki i kondycji finansów publicznych.

Kobiety i mężczyźni powinni być tak samo traktowani na rynku pracy, powinni mieć równe pensje, w równym stopniu angażować się w opiekę nad dziećmi i mieć równy wiek przechodzenia na emeryturę. Rząd nie powinien na siłę uszczęśliwiać kobiety niższym wiekiem emerytalnym, a w praktyce przedwcześnie wyrzucać je z rynku pracy, sprowadzać do ról opiekuńczych i skazywać na biedną starość.

Share Button
Skomentuj artykuł w sieciach społecznościowych lub bezopśrednio na stronach portalu.

7 komentarzy

  1. Lukasz Mastalerek napisał:

    Wiek emerytalny powinien być zrównany,powinien wynosić dla kobiet i mężczyzn 55 lat,emerytura nie jest przywilejem tylko prawem w tym i tak bandyckim złodziejskim systemie,prawda jest tak że wśród pracowników fizycznych średnia długość życia to 60 lat,duża część nie dożywa wogóle emerytury,większość umiera wkrótce po otrzymaniu świadczenia emerytalnego,więc państwo zwyczajnie kradnie latami odprowadzane składki,gdzie prawie zawsze wychodzi na plus,dla większości kobiet lepiej jest urodzić troje czy czworo dzieci,zamiast pracować ciężko w fabrykach i supermarketach,dzieci dobrze wychowane będą utrzymywać swoich rodziców do końca życia,natomiast emerytury można nie dożyć lub umrzeć niedługo po przejściu na emeryturę,dajcie ludziom spokój,jak ktoś chce może pracować i sto lat,ale większość ludzi jest już tak zmęczona i wyeksploatowana że chce mieć spokój na stare lata,nawet na małej emeryturze,kto pracował w 60 stopniach na plusie,albo na mrozie – 30 stopni,ten wie jak jest ciężko,zwolennicy podniesienia wieku emerytalnego powinni wykonywać ciężkie prace w upałach i mrozach.

  2. ziomekp.1 napisał:

    „Polski system emerytalny opiera się na zasadzie, zgodnie z którą pracujący w latach aktywności zawodowej odkładają składki, zbierając kapitał, który w momencie przejścia na emeryturę jest dzielony przez dalsze oczekiwane trwanie życia. Niższy wiek emerytalny przy tej zasadzie musi oznaczać, że świadczenia będą niższe” — Taaaaaaa, 21 służb mundurowych, prokuratura czy sędziowie odkładają na emeryturę aż miło, od ich pensji nie są odprowadzane żadne składki a w ich przypadku 45 letnich emerytów są całe tabuny!!!!!!!!!!!!!!!!
    Już miałem nadzieję, że lewicowy (podobno) portal napisze o zrównaniu wieku emerytalnego (co sugeruje tytuł artykułu) tzw. świętych krów (policja, trepy, prokuratory czy Rzeplińskie) z resztą obywateli czyli plebsem a tu guzik z tego, gratuluję ducha lewicowości!!!! Nie wiem czemu się dziwię jeśli dzisiaj „lewicowym” może nazywać się tylko miłośnik LGBT, skrobanek czy muslimów, ktoś przejmujący się prawami socjalnymi czy równością jest roszczeniowym plebsem z ksenofobicznymi odchyłami.
    Pozdrawiam „warsiafskich” lewaków — lewicowiec od kołyski.

  3. A napisał:

    Przy obecnych realiach na rynku pracy najlepszym rozwiązaniem wydaje się emerytura obywatelska jako podstawa. Nawet od 63-64 roku życia. Nie należało jednak zmieniać systemu jak zrobiło to PO-PSL. Z dwojga lepszy taki ,,patriarchat” niż ,,wolność” i branie ,,spraw w swoje ręce” oraz konieczność bycia ,,mobilnym i kreatywnym” mając 60 lub więcej lat. Drugą wizję zalecają oczywiście liberałowie. A w obecnej rzeczywistości mielibyśmy wybór pomiędzy takimi rozwiązaniami.Wszak żaden rząd nie spełni postulatów OPZZ. dotyczący aktywizacji seniorów, zresztą niekoniecznie słusznych. Spowodowałoby to jedynie późniejsze wchodzenie na rynek pracy młodych w wieku produkcyjnym. Aktywizacji mogłyby podlegać osoby ok 50 roku życia aby móc się przekwalifikować i dopracować do osiągnięcia wieku emerytalnego.

    • bajtucha napisał:

      No właśnie. Coś też nie wydaje mi się zbyt lewicowe zrównywanie wieku emerytalnego. Czy lewica nie powinna raczej przeciwstawiać się pogoni za pieniądzem na rzecz życia i czerpania z niego?

  4. fauxpas napisał:

    Wcześniejszy wiek emerytalny jest olbrzymim przywilejem kobiet, które przeciętnie dożywają 80. roku życia, a więc pozostają aż 20 lat na garnuszku ZUS. Statystyczny mężczyzna tylko 8 lat – od 65 do 73, czyli 2,5 raza krócej przy jednakowym oskładkowaniu. Emerytura powinna być uzależniona od stażu pracy, a nie kryterium wiekowego.

    • poziomka napisał:

      Emerytura nie powinna być uzależniona ani od składek, ani od wieku. Emeryt to emeryt.

  5. Chita napisał:

    Pewnie najpierw zrównajmy wiek emerytalny, a dopiero potem zapewnijmy brak dyskryminacji w pracy ze względu na płeć… (o ile w ogóle to jest w zamiarze)

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*