Zaledwie wczoraj 38 osób próbowało przedostać się do Polski. Niemal każdego dnia Straż Graniczna podaje informacje o kolejnych osobach próbujących dostać się do Polski. Są to zróżnicowane grupy, od kilku do kilkudziesięciu uciekinierów. Wczoraj Straż Graniczna zatrzymała 30 osób. Migranci nadal są na granicy, kryzys humanitarny trwa.

Na Białorusi znajdują się tysiące osób, które uciekają przed wojną, biedą, prześladowaniami, lub szukają lepszego życia w Europie. Wizy z krajów arabskich na Białoruś nadal są wydawane, chociaż z mniejszą intensywnością. W okolicach przejścia granicznego Kuźnica-Bruzgi setki osób, w tym rodziny z dziećmi, są przetrzymywane w fatalnych warunkach sanitarnych i grupowo wypychane przez białoruskich pograniczników przez polską granicę każdego dnia. Straż Graniczna informuje, że „ataki migrantów” są inspirowane przez białoruskie służby, a polscy funkcjonariusze doznają przemocy ze strony Białorusinów. Sytuacja cały czas jest napięta.

Migranci nie mogą samowolnie opuścić ośrodka w Bruzgach. Białoruś organizuje deportacje do krajów pochodzenia, jednak cały czas kryzys migracyjny trwa.

Wczoraj próbę przekroczenia granicy podjęło 38 osób, głównie obywatele Iraku, Gwinei, Pakistanu, Syrii i Indii. Zostali zatrzymani przez polską Straż Graniczną. Jakie kroki podejmie SG wobec zatrzymanych 30 osób, nie wiadomo. Wysłaliśmy zapytanie do rzeczniczki prasowej SG, Anny Michalskiej, na razie nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Migranci mogą składać wnioski o ochronę międzynarodową w Polsce i jeśli wniosek zostanie przyjęty ruszają procedury. Na czas rozpatrzenia wniosków migranci są umieszczani w ośrodkach dla uchodźców, w wielu panują tragiczne warunki bytowe i sanitarne.

Dzień wcześniej duża grupa powyżej 50 osób również próbowała przekroczyć granicę. Straż Graniczna nie podaje informacji, ile osób złożyło wnioski o ochronę międzynarodową, oraz czy zatrzymane osoby zostaną deportowane do krajów pochodzenia. Jak dotąd większość migrantów jest poddawana nielegalnym procedurom push-back, czyli z placówek polskich służb są wywożeni z powrotem do lasu i tam porzucani.

Przypomnijmy, że warunki pogodowe stwarzają bezpośrednie zagrożenie zdrowia i życia dla osób przebywających w lasach na granicy. Procedury wywózek stosowane przez polskie służby a także działania Białorusinów wobec migrantów to zbrodnia przeciwko ludzkości.

Kryzys humanitarny na granicy polsko-białoruskiej trwa od sierpnia 2021. Na terenach przygranicznych wprowadzono stan wyjątkowy, który od 1 grudnia zmieniono na zakaz przebywania. Te procedury uniemożliwiają udzielanie pomocy humanitarnej migrantom koczującym w przygranicznych lasach, oraz pracę mediów, które zostały pozbawione wykonywania swoich zadań informowania opinii publicznej o bieżących wydarzeniach. Niedawny wyrok Sądu Najwyższego uznał jednak zakaz pracy mediów na granicy za niekonstytucyjny.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

Agrounia rozczarowana opozycją, a szczególnie lewicą

Michał Kołodziejczak przez wielu był postrzegany jako czarny koń polskiej opozycji. Co dzi…