Share Button

Górnicy z Polskiej Grupy Górniczej nie chcą aby spółka ładowała wypracowane przez nich miliony w klub piłkarski. Jako zwolennik takiego rozwiązania objawił się niedawno prezes PGG Tomasz Rogala. I wygląda na to, że ma poważny problem.

Stadion Górnika Zabrze / wikipedia commons

Pracownicy Polskiej Grupy Górniczej  mają w pamięci okres Od połowy 2011 r. do połowy 2014 r., kiedy to ich firma hojnie obdarowywała zabrzański klub kwotą 3 milionów zł rocznie. Teraz stawiają sprawę jasno. – Bardzo proszę spłacić zobowiązania, zapewnić pracownikom godne pensje, zabezpieczyć fronty robót na najbliższe 10 lat i sponsorujcie sobie nawet curling, ale póki co wara –  powiedział jeden z pracowników grupy portalowi WNP.

W podobnym tonie wypowiadają się członkowie związków zawodowych. Ich zdaniem priorytetem powinien być rozwój przedsiębiorstwa i potrzebny pracowników. – Po pierwsze – narzędzia kupcie. Po drugie – zainwestujcie w park maszynowy. Po trzecie – łaźnie wyremontujcie. Po czwarte – swoim pracownikom dajcie, a nie obcej firmy. Po piąte – załóżcie sobie prywatny interes i sponsorujcie kogo chcecie. Po szóste – jeszcze tylko animozji kibicowskich na kopalniach brakuje – zwraca uwagę jeden z pracowników zrzeszonych w Sierpniu’80.
Niepokojące wieści zaczęły się pojawiać na początku czerwca. Prezes Polskiej Grupy Górniczej Tomasz Rogala wystąpił w audycji Radia Piekary, gdzie zapytany został  czy PGG zostanie sponsorem Górnika Zabrze. – Nie jest to wykluczone – odpowiedział Rogala. Zarządca wskazywał wówczas, że Górnik Zabrze jest utytułowaną drużyną z tradycjami, a więc wspieranie takiego przedsięwzięcia jest spójne z dbałością o górniczy etos i potrzeby lokalnej społeczności.   – Pamiętacie jak KW (Kompania Węglowa, poprzedniczka PGG – przyp.red.) sponsorowała Górnika? Czy od tego sponsoringu polepszy się byt pracowników czy wzrośnie sprzedaż węglą? Pamiętam jeszcze jak KW miała reklamy na tramwajach – przypomina górnik zatrudniony w PGG.
Spółki skarbu państwa od wielu lat pompują swoje nadwyżki w sport zawodowy. W 2016 r. rynek sponsoringu sportowego w Polsce osiągnął wartość 832,4 mln zł, a w roku 2017 wzrósł o 4,6 proc. do poziomu ok. 870,7 mln złotych. Blisko połowę tej kwoty na sponsoring dostarczają publiczne podmioty.
C
Share Button

1 komentarz

  1. Nikt napisał:

    Jedni kopią wubngiel, inni piłkę. Widocznie w kapitaliźmie kopanie wungla się nie opłaca.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*