Dwa dni temu rozpoczął się kolejny strajk głodowy w strzeżonym ośrodku dla uchodźców w Wędrzynie. Głoduje siedmiu Syryjczyków.

„Nie możemy już wytrzymać pobytu w zamknięciu. Respektujemy polskie prawo, ale nie ma żadnego powodu, żeby przetrzymywać nas w tych warunkach”- napisał jeden z cudzoziemców, 27-letni Munzer z Syrii. Siedem osób, obywateli Syrii od dwóch dni odmawia jedzenia w proteście przeciwko fatalnym warunkom sanitarnym i opieszałości procedur. Niektórzy spędzili w ośrodku ponad cztery miesiące.

Cudzoziemcy często cierpią na depresję lub PTSD. 27-letni Munzer i Gaith, którzy są w ośrodku od grudnia fatalnie znoszą panujące tam warunki. Uciekli ze zniszczonej konfliktami Syrii, na widok broni trauma wraca. Obaj byli już kilkakrotnie więzieni przez reżim za działalność polityczną. Ośrodek w Wędrzynie znajduje się na terenie poligonu wojskowego, otoczony zasiekami drutu kolczastego, pilnowanego przez uzbrojonych funkcjonariuszy Wojska i Straży Granicznej

Warunki w ośrodku są tragiczne. Baraki są przepełnione, w jednym pomieszczeniu przybywa ponad 20 osób. Woda w prysznicach jest zimna. Dostęp do Internetu jest bardzo ograniczony- osadzeni mogą korzystać z komputerów 2 godziny w tygodniu, a i to nie zawsze jest osiągalne. Nie ma żadnej prywatności ani zajęć. W ośrodku nie ma książek, gier, ani niczego, czym osadzeni mogliby zabić czas. Mają do dyspozycji spacerniak ogrodzony drutem kolczastym. Dostęp do opieki medycznej jest bardzo ograniczony, a pomoc psychologiczna, tak potrzebna większości przybywających tam ludzi, niedostępna. Jeden z osadzonych w rozmowie z naszym portalem powiedział, że wysłał już 6 aplikacji z prośbą o pomoc pomoc psychologiczną, na żadne z pism nie dostał odpowiedzi.

To już kolejny protest głodowy w Wędrzynie. 6 stycznia Grupa Granica poinformowała o strajku prowadzonym już od wielu dni przez kilkanaście osób. Jedna osoba zasłabła, a strajk został przerwany, ponieważ nie odniósł żadnego skutku.

Wędrzyn jest nazywany w zagranicznych mediach polskim Guantanamo. Prawa człowieka nie istnieją, a ludzie są przetrzymywani miesiącami w urągających warunkach.

 

 

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

Agrounia rozczarowana opozycją, a szczególnie lewicą

Michał Kołodziejczak przez wielu był postrzegany jako czarny koń polskiej opozycji. Co dzi…