Po ujawnieniu projektu restrykcyjnej ustawy antyaborcyjnej w Polsce zaczął narastać silny społeczny opór przeciwko tej skandalicznej propozycji. Okazało się nieprawdą, że Polacy są masowo za bezwarunkowym zakazem aborcji. Kościół nie dopuszcza jednak żadnej dyskusji.

www.flickr.com/photos/ari/steverhodes
www.flickr.com/photos/ari/steverhodes

W czasie niedzielnych mszy księża obowiązkowo odczytują wiernym stanowisko hierarchów Episkopatu Polski zawarte w komunikacie Prezydium Konferencji Episkopatu Polski. Komunikat jest krótki ale zawiera kilka istotnych wskazówek, które, prawidłowo odczytywane, wskazują, że polski Kościół katolicki w sprawie aborcji jest nieprzejednaną, fanatyczną i totalitarną strukturą, gotową sięgać po wszelkie środki, by dopiąć swego. Główne zdanie komunikatu jest jasne: „w kwestii ochrony życia nienarodzonych nie można poprzestać na obecnym kompromisie wyrażonym w ustawie z 7 stycznia 1993 roku, która w trzech przypadkach dopuszcza aborcję”. Czyli żadnych wyjątków i kompromisów, kobieta jest workiem na dziecko pozbawionym wszelkich praw. Ciekawsze są następne: „Prosimy parlamentarzystów i rządzących, aby podjęli inicjatywy ustawodawcze oraz uruchomili programy, które zapewniłyby konkretną pomoc dla rodziców dzieci chorych, niepełnosprawnych i poczętych w wyniku gwałtu”. Kościół wyraźnie daje do zrozumienia, że nie zamierza wydawać pieniędzy na pomoc dla dzieci porzuconych, chorych i niepełnosprawnych. Tym ma zając się państwo. I kolejne: „Wszystkich Polaków prosimy o modlitwę w intencji pełnej ochrony życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci zarówno w naszej Ojczyźnie, jak i poza jej granicami”. Oznacza to, że Kościół zamierza nie poprzestawać na ściganiu kobiet w Polsce za przerwanie ciąży, ale dążyć będzie do tego, by każdy, kto sprzyjać będzie aborcji, także poza granicami Polski, powinien być karany. To na razie tylko sugestia, by się modlić, ale intencje Episkopatu Polski są jasne.

Rzadko się zdarza, by instytucja, w założeniu odwołująca się do miłosierdzia, tak jasno i niedwuznacznie udowodniła na piśmie, ze jej dewizą jest okrucieństwo i represyjność.

P.S. W Warszawie o 14.00 przed Sejmem w Warszawie i w kilku innych miastach Polski odbędą się demonstracje protestu przeciwko proponowanej ustawie.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. „Ja nie pański, nie plebański”, ani bangster Petrus, ani Kuka15, ani klerykalny PiS, ani neoliberalne PO, nie są z mojej bajki. „Polska racja stanu, trzymać się z dala od Watykanu. Pod „parasolem” BÓG/Honor/Ojczyzna chcą zaplikować zwykłemu człowiekowi HORROR!
    Ku przestrodze!

  2. To my też nie powinniśmy iść na żaden kompromis w traktowaniu fantyków. Praktycznie obce państwo Watykańskie wypowiedziało Polsce wojnę jak Krzyżacy. A my mamy taką fajną tradycję Grumwaldu i powinniśmy ją dokładnie realizować. Krzyżaka bije się w zakuty łeb aż padnie z kulosów lub nadziewa na dwa nagie sztylety, no tego u nas pod dostatkiem. Kościuszko podczas targowicy też rzadko szedł z biskupami na kompromis, szubienica aż ciepła z przepracowania była, no może jednemu odpuścił bo dwie kochanki biskupa błagały o litość, ale definitywnie potęcje rozbiorową w sutannach wieszał na stryczku. BĄDŹMY TRADYCYJNI.

    1. Ty to chyba Ryszard P. się nazywasz. Milcz waść i wstydu sobie oszczędź?.

    2. Andy
      Nasza tradycja to wieszanie biskupów, jesteś Polak czy watykański bydlak?

      Rankiem tego samego dnia w innym miejscu Warszawy, pod pałacem Brhla w którym był więziony biskup wileński Ignacy Massalski, pojawiło się pospólstwo, którego liczbę oceniano na od kilkuset osób do kilku tysięcy. Straż w obliczu napierającego tłumu dała drapaka i lud stolicy wdarł się do więzienia. Massalski się opierał więc go bito pięściami po głowie i poganiano. Że nie było pod ręką sznura powieszono go bez sądu na końskich lejcach od stojącego w pobliżu wozu. Na pierwszym sejmie rozbiorowym w 1773 roku poparł organizatorów, biskupa Ostrowskiego i biskupa Młodziejowskiego, wygłaszając wówczas płomienną mowę po której zyskał miano „czwartej potencji rozbiorowej”. Targowiczanin zwalczający reformy i Konstytucję 3 maja.

      http://sciaga.pl/tekst/81620-82-konstytucja_3_maja_targowica_wieszanie_biskupow_zdrajcow_i_insurekcja/strona/pokaz_wszystkie

  3. Prawica nie popłynie na zmianach w TV, nie zaszkodzi jej zamieszanie z TK, krytyka „elit”, niechęć do „uchodźców” ale przejedzie się niemiłosiernie na takich światopoglądowych zmianach. Kościół już od dawne jest instytucją która nie ma w społeczeństw żadnego realnego posłuchu to bardziej tradycja i przyzwyczajenie niż realna moc sprawcza. To tak naprawdę pierwszy poważny strzał w kolano tego rządu z konsekwencji którego najwyraźniej jeszcze nie zdaje sobie sprawy.

  4. Spokojnie. Wszystko idzie zgodnie z planem. A plan wygląda tak: macie teraz, dzień i noc, z wielką bojaźnią spoglądać w głąb swoich macic czy aby coś tam się nie zalęgło co nie jest zgodne z ustawą . Tylko tym macie się zajmować. Aż przyjdzie dzień w którym gniew ludu zwycięży i upadnie znienawidzony , demokratyczne wybrany katotaliban. Nastąpi upragniona zmiana i wtedy na tron wstąpi zbawca – Rysiu Petru. I wtedy odetchniecie z ulgą. Taki jest plan.

    1. Wiesz, że możesz mieć rację? Dlatego trzymajmy kciuki, aby Przedwczesna wypaliła się i ośmieszyła zanim lud pójdzie na barykady.

    2. Za plecami śmiesznego Rysia stoi wcale nieśmieszny Balcerowicz z workami pieniędzy zachodniego kapitału. To jest hydra której głowa odrasta po każdym odcięciu. Nie będzie Rysia to będzie ktoś inny. Mają media , mają pieniądze i tyle sprzedanych dusz ile im trzeba. Nie będzie łatwo. Tego nie załatwi się na własnym podwórku.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

,,Nasi byli koalicjanci powinni pakować biurka” – czy to koniec Zjednoczonej Prawicy?

Wczoraj szef klubu Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Terlecki poinformował o zawieszeniu neg…