Do tragedii doszło w zeszłym tygodniu, dopiero teraz jednak dowiedziała się o niej agencja ONZ, zajmująca się migracją. Dokładna liczba ofiar nie jest znana, jednak według nielicznych ocalałych pasażerów kutra, utonęło w niej ok. 500 osób.

Uchodźcy z Syrii i Iraku u wybrzeży wyspy Lesbos / wikipedia commos
Uchodźcy z Syrii i Iraku u wybrzeży wyspy Lesbos / wikipedia commos

Kuter miał za zadanie przewieźć ludzi z Libii do Włoch – w Libii wciąż trwa wojna i nie było jak dotąd szansy na podpisanie jakichkolwiek porozumień dotyczących zawracania uchodźców, tak jak się to stało w przypadku Turcji. Do tragedii doszło w momencie, w którym na już przeładowaną łódź, stojącą na otwartym morzu, próbowano wprowadzić kolejnych pasażerów z niewielkiej szalupy – ciężar okazał się zbyt duży i kuter zaczął tonąć. Z kilkuset osób przeżyło tylko 41 – część z nich to pasażerowie szalupy, którzy nie zdążyli się przesiąść, a część ci, którym udało się do niej dopłynąć później. Ocaleni to obywatele Egiptu, Etiopii, Somalii i Sudanu. „Ocaleni świadkowie widzieli na własne oczy, jak zatonął kuter z około 500 osobami na pokładzie” – pisze w raporcie ze zdarzenia UNHCR, agencja ONZ zajmująca się migracją.

Ocaleni świadkowie dryfowali w niewielkiej szalupie przez kilka dni, aż 16 kwietnia dostrzegła ich i uratowała grecka straż przybrzeżna. Nie są w stanie określić, kiedy dokładnie doszło do katastrofy. O tragedii od kilku dni krążyły plotki – w egipskich mediach społecznościowych pojawiały się informacje dotyczące ofiar, głównie pochodzących z somalijskiej diaspory; nie było jasne, czy łódź wypłynęła z Egiptu czy z Libii i czy ocalonych zabrano do Grecji czy do Włoch. Teraz UNHCR ustalił już jednak wszystkie fakty.

Ze względu na brak stosownych umów, ocaleni migranci nie zostaną zawróceni do kraju, z którego wyruszyli. Jak twierdzą komentatorzy, ta tragedia pokazuje najlepiej bezsens podpisywania umów z Turcją – szlak prowadzący z tego kraju jest tylko jednym z możliwych, przy okazji też jednym z krótszych, a więc bardziej bezpiecznych. Z libijskiego wybrzeża w 2014 roku wyruszyło do Europy 170 tys. osób, w 2015 – 150 tys. W tym roku tą trasą dotarło do Włoch 25 tys. migrantów. Większość z nich pochodzi z Afryki Subsaharyjskiej, szczególnie z Etiopii, Somalii, Sudanu i Sudanu Południowego. Eksperci przewidują, że fala uchodźców z Syrii ruszy tą trasą pod koniec roku.

UNHCR wydał oświadczenie, w którym domaga się stworzenia legalnych dróg docierania do Europy, umożliwienia łączenia rodzin i wydawania wiz pracowniczych i studenckich migrantom. Zdaniem agencji tylko takie działania zatrzymają nielegalnych handlarzy ludźmi i pozwolą na uniknięcie podobnych katastrof w przyszłości.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
    1. Mogą zawsze wnioskować o dofinansowanie do dmuchanych kółek i pontonów.

  1. Najgorsze jest to że istnieje prosty sposób aby ci ludzie nie ginęli. Jest to zmiana świadczeń dla nielegalnych imigrantów we wszystkich krajach wspólnoty. Innymi słowy przybyłeś nielegalnie a z jakichś tam względów nie możemy Cię odesłać to otrzymujesz azyl na ten czas, to znaczy schronienie, posiłki, ubranie, pomoc medyczną i co tam jeszcze. W formie rzeczowej a nie pieniężnej. Również masz ograniczoną swobodę poruszania się. Do tego standaryzacja tych świadczeń na całym obszarze UE z uwzględnieniem możliwości lokalowych i budżetowych. Inaczej mówiąc niezbędna pomoc zamiast przywilejów socjalnych.

    Warto przeanalizować przykład Danii, która praktycznie z dnia na dzień z Mekki uchodźców stała się krajem tranzytowym w drodze do Szwecji.
    Gdyby także Szwecja i Niemcy poszły za duńskim przykładem to nie tonęłoby tyle ludzi.

    1. Na czym polega NIELEGALNA imigracja?

      Na czym polega LEGALNA imigracja?

      „Zmiana świadczeń dla NIELEGALNYCH imigrantów we wszystkich krajach wspólnoty” – czy we wszystkich krajach istnieją jednolite świadczenia [socjalne], które w każdym z krajów wspólnoty można by w jednej chwili zmienić?

      Czy imigracja obywateli z krajów biedniejszych, należących do wspólnoty, nie odbywa się kosztem obywateli krajów bogatszych, nawet jeśli uznamy tę imigrację za legalną?

    2. Imigracja legalna odbywa się poprzez przejścia graniczne na podstawie dokumentów i za zgodą państwa którego granice są przekraczane?

      Nielegalna to wręcz przeciwnie?

      Świadczenia socjalne dla obywateli nie muszą być jednolite, wystarczy aby mniej więcej ujednolicić realne świadczenia dla starających się o azyl. Jeżeli świadczenia będą rzeczowe to będzie łatwiej.

      Migracja ludności ze wsi do miast także odbywa się czyimś kosztem. Klasyczny przypadek to konflikt „warsiawiacy” – „słoiki”. Jednak tego typu ruchy ludności są oczywiste w obrębie wspólnoty.

      Integracja europejska oznacza że poszerzyła się nasza wspólna przestrzeń. Mam prawo do pobytu, pracy i różnych innych takich tam na terenie Unii Europejskiej bo jestem obywatelem tej Unii Europejskiej. Nie muszę mieć dwóch dowodów tożsamości jak np. Turek. Mój Dowód Osobisty jest wystarczającym dokumentem . Ja jestem tu u siebie, podobnie jak w Gliwicach czy Białymstoku choć różnice są oczywiście większe. Z grubsza.

    3. Dlaczego dano Tobie i innym możliwość pracy i zamieszkania w którymś z poszczególnych krajów Unii Europejskiej?

      Czy poparcie dla wolnego przepływu „kapitału ludzkiego” nie wiąże się także z poparciem dla wolnego rynku w ogóle (choćby była to wolność ograniczona do państw Unii)?

      Czym jest państwo i dlaczego właśnie to ono ma być instytucją decydującą o legalności lub braku legalności migracji ludności?

      Pytam, bo jestem ciekaw Twojego zdania (jest to strona lewicowa i chciałbym poznać zapatrywania się lewicy na wymienione przeze mnie kwestie).

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Kobiety znowu wyszły na ulice. Na Manifach domagały się pełni praw i wyższych płac

Międzynarodowy Dzień Kobiet dopiero 8 marca, ale przez niektóre miasta Polski już przeszły…