Są pierwsze śmiertelne ofiary kryzysu migracyjnego na polskiej granicy. Imigrant z Iraku zmarł w lesie w gminie Giby z wychłodzenia, dwóch innych mężczyzn odwieziono z tego samego miejsca do szpitala. Kolejne ciała Straż Graniczna znalazła w różnych punktach w rejonie granicy polsko-białoruskiej.


Trzech Irakijczyków odnaleziono w pobliżu miejscowości Dworczysko. W lesie przypadkowo spotkali ich grzybiarze. Początkowo RMF FM sugerowało, że migranci znajdowali się w gminie Giby, 10 km od granicy polsko-litewskiej. Zakładano, że Irakijczycy dostali się z Białorusi najpierw na Litwę, a stamtąd do Polski. Dworczysko jest jednak położone bliżej granicy białoruskiej niż granicy z Litwą. Nie wiadomo zatem, jaką drogą poruszali się migranci i jak długo błąkali się po lasach w północnej części województwa podlaskiego.

Komenda policji w Sejnach podała w rozmowie z Polsat News, że gdy na miejsce ich znalezienia przyjechała policja, najsilniej wychłodzony mężczyzna już nie żył. W innych mediach pojawia się nieoficjalna informacja, że miał ok. 30 lat. Jego dwóch towarzyszy wędrówki odwieziono do szpitala.

Irak po amerykańskiej interwencji i latach nieudolnych, skorumpowanych rządów jest jednym z najgorszych państw do życia. Przed pandemią, na przełomie 2019 i 2020 r., krajem wstrząsały masowe protesty bezrobotnych, pozbawionych perspektyw ludzi. Gdy Białoruś stworzyła możliwość dotarcia samolotem do Mińska i zasugerowała wsparcie w przekroczeniu granicy z Unią Europejską, wielu zdesperowanych uwierzyło, że to dla nich szansa na lepsze życie.

Trzy ciała

Z kolei Straż Graniczna poinformowała w niedzielę o znalezieniu w pasie wzdłuż granicy z Białorusią trzech ciał. Dodała, że najprawdopodobniej chodzi o migrantów. Oprócz Irakijczyka zmarłego w Dworczysku życie straciły zatem kolejne dwie osoby.

Zastrzeżono, że dalsze informacje nie będą udzielane, bo sprawą już zajmuje się prokuratura.

Dzień wcześniej na oficjalnym profilu Straży Granicznej na Twitterze pojawił się wpis, w którym funkcjonariusze chwalili się, że ”dają radę” powstrzymywać osoby przekraczające granicę nielegalnie. Wskazano, że z Białorusi do Polski usiłowały się dostać 324 osoby i wszystkie te próby zostały uniemożliwione.

W aktualnej sesji Sejmu przyjęta została nowela ustawy o cudzoziemcach oraz o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP. Jeśli zmiany przejdą przez Senat, legalna stanie się praktyka tzw. pushbacków, czyli wyrzucania na drugą stronę granicy osób, które przekroczyły ją nielegalnie, bez przyjmowania od nich wniosku o ochronę międzynarodową. Do tej pory, przynajmniej w teorii, migrant przekraczający granicę poza oficjalnym przejściem miał prawo złożyć taki wniosek i do czasu decyzji Szefa Urzędu ds. Cudzoziemców legalnie pozostawał w Polsce.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Bo granicę należy przekraczać na przejściu granicznym i tam prosić o azyl. Tak wygląda procedura. Z dokumentami tożsamości. A nie anonimowo, bez dokumentów, metodą przemytniczą „włamywania się” do kraju. Nie byłoby tych ofiar, gdyby aktywiści ich informowali o procedurze.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

”Mamy dość wykrętów”. Pracownicy budżetówki demonstrowali pod KPRM, premier ich nie przyjął

Pracownicy budżetówki przypomnieli rządowi o swoim istnieniu. W sobotę 23 października prz…