Rządzący po raz kolejny dowodzą, iż nie są stronnictwem ani socjalnym, ani zatroskanym o poziom edukacji. Przygotowywane zmiany w prawie podatkowym obłożą kursy językowe VAT-em.

Logo kampanii prowadzonej przez PASE. / Źródło: Facebook.
Logo kampanii prowadzonej przez PASE. / Źródło: Facebook.

Szacuje się, iż 23-procentowy VAT, który musiałyby odprowadzać ośrodki nauczania języków od opłat za kursy, uderzyłby w ponad milion dzieci i nastolatków, a także w blisko pół miliona osób dorosłych, które uczą się w tej chwili, prywatnie, co najmniej jednego języka obcego. Wzrost cen takich kursów o prawie 1/4 spowoduje – naturalnie – masowe rezygnacje osób najbiedniejszych, a tymczasem właśnie one potrzebują nauki najbardziej. Zdobycie umiejętności posługiwania się językiem obcym jest jednym z najważniejszych filarów podnoszenia kwalifikacji zawodowych i ewentualnego uczestnictwa w wyjątkowo sztywnym rynku pracy w Polsce, czy tym bardziej zagranicą. Mało tego, szkoły językowe w małych miejscowościach, zwłaszcza w regionach, w których populacja jest szczególnie dotknięta ubóstwem, będą musiały zostać zamknięte. Wpłynie to nie tylko na obniżenie poziomu kompetencji i edukacji lokalnych społeczności, ale i faktyczną likwidacją zakładu pracy o niezwykle pożytecznym społecznie profilu. W praktyce, po wyprowadzeniu z mniejszych ośrodków szkół, przedszkoli, bibliotek, domów kultury i zamknięciu połączeń kolejowych – w czym największe zasługi położyła PO i jej matecznik, Unia Wolności – będzie kolejnym krokiem w stronę cywilizacyjnej degradacji w Polsce.

Protest wszczęło Stowarzyszenie na Rzecz Jakości w Nauczaniu Języków Obcych PASE (ogólnopolska organizacja pozarządowa, której celem głównym jest wspieranie jakości w nauczaniu języków obcych).

– Dotychczas w ustawie o VAT nauka języków obcych była zwolniona z tego podatku, w projektowanej nowelizacji tego zwolnienia nie ma. Oznacza to, że wraz z jej wejściem w życie nauka języków obcych zostanie obłożona 23 proc. stawką VAT – powiedział dziennikarzom prezes PASE, Jacek Członkowski, i dodał, iż organizacja, której przewodniczy, nie ustanie w wywieraniu presji na polityków wszystkich partii parlamentarnych.

Członkowski argumentował również, że zgodnie z dyrektywą Rady Unii Europejskiej w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej z 2006 roku, ustawowe zwolnienie z podatku od towarów i usług obejmuje edukację dzieci i młodzieży, szkolnictwo wszystkich szczebli, doskonalenie zawodowe i dotyczy podmiotów prawa publicznego i innych podmiotów realizujących cele edukacyjne i podobne działania. – Szkoły językowe na pewno realizują cele edukacyjne – zaznaczył Członkowski.

PASE już uruchomiło kampanię “Nie dla VAT na nauczanie języków obcych”. Na stronie internetowej kampanii można podpisać petycję i poznać szczegóły akcji; na ona również swój facebookowy fanpage.

Konrad Raczkowski, nowy wiceminister finansów, w odpowiedzi na jedno z zapytań poselskich w tej sprawie stwierdził wprawdzie, iż rada ministrów nie planuje przywracać VAT-u na naukę języków obcych. Jednak Ministerstwo Finansów pytane o to, czy wciąż prowadzone są prace nad uchwaleniem nowelizacji prawa podatkowego w obecnym kształcie nie odpowiada, a żaden nowy lub zmieniony projekt nie został podany do publicznej wiadomości. PASE nie przerywa kampanii.

Nauczyciele języków obcych spekulują, iż podniesienie VAT na naukę języków obcych to sposób PiS na walkę z masową emigracją.

[crp]
Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Netanjahu pierze brudne gacie na koszt amerykańskiego podatnika?

Izrael ma nowy skandal związany z premierem Netanjahu. Cios tym razem zadała mu amerykańsk…