Po fiasku rozmów z początku tygodnia i krótkiej okupacji siedziby Ministerstwa Zdrowia doszło w końcu do żądanego przez Sekretariat Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność” spotkania z premier Beatą Szydło. Niestety, ta obiecała jedynie dalszy dialog.

Maria Ochman, szefowa sekcji „S” odpowiadającej za zrzeszanie pracowników tego sektora, nie jest zadowolona z wyników rozmów, ponieważ dobrze wie, co kryje się pod sformułowaniem „dalszy dialog”. Niestety, niczego innego przedstawiciele rządu nie mieli związkowczyniom do zaproponowania. Dodatkowo cała organizacja postawiona jest w niezwykle trudnej sytuacji ze względu na służalczy (przynajmniej dotychczas) stosunek Piotra Dudy do nowych władz. Kryzys w górnictwie rozszedł się po kościach i problem udało się znów na jakiś czas odłożyć, ale szef „S” zmuszony był poprzeć swoje koleżanki z Sekretariatu Ochrony Zdrowia.

– Ta propozycja to jest mniej niż zero – podsumowała Ochman.

Swoją opinię uzasadniła zerowym podwyżkami dla najgorzej zarabiających oraz perspektywą prowadzenia właśnie „dalszego dialogu”.

– Pan minister tak pracował nad tym projektem, że pokazał nam zero, dosłownie zero złotych dla najmniej zarabiających w planie podwyżek na 2017 r. Do tego cały projekt nie był konsultowany ani z ministrem finansów, ani z ministrem pracy, a to znaczy, że może być wywrócony do góry nogami w każdej chwili. Dlatego mówię, że ta propozycja to mniej niż zero. Po co mamy opiniować coś takiego – oburzała się Ochman.

Dodatkowym elementem, który rozjuszył protestujące była – według ich relacji – wyjątkowo bezczelna postawa szefa resortu zdrowia.

– Postawa ministra Konstantego Radziwiłła podczas rozmów ze związkowcami i pracodawcami tylko zaostrza nasze nastroje. Potraktował nas jak parobków. Nie mamy do niego zaufania – cytuje jedną z działaczek związkowych „Gazeta Wyborcza”.

Mimo tego Ochman udzieliła pewnego, warunkowego jak się wydaje, kredytu zaufania Beacie Szydło.

– Powiedzieliśmy pani premier, że nie ufamy ministrowi Radziwiłłowi. Odpowiedziała, że ona mu ufa, więc teraz czekamy na konkretne projekty. Najważniejszym ustaleniem tego spotkania jest wyznaczenie terminów, w których ministerstwo ma je przedstawić. Przypilnujemy ministra, bo problemy nie zostały rozwiązane. To jest dopiero początek – powiedziała dziennikarzom „Wyborczej” Ochman.

W najbliższą sobotę Porozumienie Zawodów Medycznych, którego przedstawiciele określili propozycje MZ jako „obelgę” planują manifestację w Warszawie. „S”, podobnie jak Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych nie weźmie udziału w demonstracji. Do PZM należą m.in. związki lekarzy, pielęgniarek, fizjoterapeutów, ratowników i laborantów.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Włochy: ,,Czerwona twierdza” pozostaje w rękach lewicy

W poniedziałek zakończyły się we Włoszech dwudniowe wybory lokalne w sześciu regionach ora…