„Nie lubię patrzeć, jak tłamsi się słabszych” – powiedział Tymon Tymkański w rozmowie z magazynem „Replika”, odnosząc się do sytuacji osób LGBT w Polsce. Artysta przypomniał też, że jest osobą biseksualną.

Tymański udzielił wywiadu, w którym opowiedział o swoim stosunku do polskiej prawicy i jej ideologicznych wojen.

„Wstydzę się za Polskę”

W najciekawszym fragmencie muzyk przyznaje, że po objęciu władzy przez Zjednoczoną Prawicę, Polska stała się krajem trudnym do zniesienia.

„Ludzie ubrani w zielone spodenki khaki i biało-czerwone koszulki obrzydzili mi Polskę do cna. (…) Chciałbym być świadkiem powolnej dekonstrukcji Polski – jako instytucji i mentalnej obstrukcji. (…) Na razie ten nasz »statek« zawraca. Na skutek tego, co stało się w 2015 r., Polska staje się nieznośna i straszna. Uwiera mnie. Wstydzę się jej i walczę z nią” – stwierdził Tymański.

Zawsze po stronie krzywdzonych przez silnych

Muzyk, odpowiadając na pytanie o swój biseksualizm, stwierdził: „nie boję się nazioli, prawaków i homofobów”. Zaznaczył, że to dlatego, że ma prawie dwa metry wzrostu oraz lata treningów sztuk walki za sobą. Dodał jednak, że kiedy widzi „jak tłamsi się słabszych”, zawsze reaguje i stoi po stronie krzywdzonych.

Polska prawicowa przegra

Tymański wyraził przekonanie, prawda jest po stronie tych, którzy upominają się teraz o równość. „Prawda jest po naszej stronie. Ci, którzy z nami walczą, walczą z żywiołem. Żywioł wygra”.

„Nie ma możliwości, by ta archaiczna konstrukcja społeczna nadal trwała, ona się niebawem przewróci. Patriarchat, mizoginia, homofobia, ksenofobia, biała supremacja, tradycja oparta na ignorancji i lęku… To wszystko pójdzie się jebać” – zaznaczył

Właśnie w duchu akceptacji dla różności Tymański wychowuje swoje dzieci.

„Ostatnio mnie dziecko pytało, czy pan może malować paznokcie? Czy pan może pocałować pana? No, co mam powiedzieć? Pewnie, że może! Trzeba z nimi rozmawiać z humorem, nie można mieć w du*ie kija od szczotki” – stwierdził.

 

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Był kij, jest marchewka. Po zwolnieniach w Polska Press, przyszedł czas na podwyżki

Rząd kontynuuje pacyfikacje mediów lokalnych wchodzących w skład grupy Polska Press. Preze…