Marsz ku czci Stepana Bandery, Kijów, styczeń 2015 r. / fot. Wikimedia Commons

„Bandera, Szuchewycz – bohaterowie Ukrainy”, „Chwała narodowi, śmierć wrogom” – skandowało w Kijowie ponad 1000 osób, które przeszły w niedzielę ulicami stolicy Ukrainy, w dorocznym marszu w 108. rocznicę urodzin przywódcy ukraińskich nacjonalistów Stefana Bandery.

Marsz ku czci Stepana Bandery, Kijów, styczeń 2015 r. / fot. Wikimedia Commons
/ fot. Wikimedia Commons

Marsz rozpoczął się tu przy pomniku ukraińskiego wieszcza narodowego Tarasa Szewczenki, a zakończył na głównym placu Kijowa, Chreszczatyku. Zorganizowała go partia Swoboda. Porządku pilnowało kilkuset policjantów i żołnierzy Gwardii Narodowej MSW. Marsze odbyły się w Zaporożu i Lwowie. Uczestniczyło w nich po kilkaset osób. Ich uczestnicy nieśli zapalone pochodnie i wykrzykiwali nacjonalistyczne hasła.

Roman Szuchewycz dowodził Ukraińską Powstańczą Armią (UPA). Bandera był przywódcą Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), której zbrojne ramię, UPA, prowadziło od wiosny 1943 roku czystki etniczne na ludności polskiej na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.

W roku 2010 ustępujący wówczas prezydent Wiktor Juszczenko nadał Stepanowi Banderze specjalnym dekretem pośmiertny tytuł Bohatera Ukrainy. Akt ten wywołał sprzeciwy w Rosji oraz w Polsce. Dekret ostatecznie został uchylony przez sąd.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Cokolwiek zagraża nam ze wschodu to właśnie banderowcy a przecież ukraińcy do Polski mogą wjeżdżać bez wizzzzz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Rozwód im się nie opłacał. Kaczyński dogadał się z Ziobrą. Ale to nie koniec. „On z ojcobójstwa nie zrezygnuje”

Nie będzie rozpadu Zjednoczonej Prawicy. Jarosław Kaczyński nie zaryzykował przeprowadzeni…