Share Button

Związkowcy z Biedronki złożyli doniesienie do Państwowej Inspekcji Pracy. Uważają, że pracodawca, portugalski Jeronimo Martins, nie przestrzega norm pracy i nakłada na pracowników zbyt wiele obowiązków.

Sklep sieci Biedronka / WZZ Sierpień 80

Główny inspektor pracy Roman Giedrojć informuje, że pismo takie wpłynęło do PIP i jest poddawane analizie. Giedrojć stwierdził jednocześnie, że PIP nie planowała w tym roku żadnej kontroli w Biedronce.

– Jednak zarzut dotyczący choćby obowiązku planowania dwóch dni opieki nad dzieckiem do lat 14 jest poważny i uzasadnia podjęcie czynności kontrolnych. W harmonogramie na ten rok nie mieliśmy dotąd formalnie ujętej Biedronki, dlatego nie wykluczam, że zdecydujemy się na pilotażowe kontrole w wybranych sklepach. Jeśli zgłoszone przez pracowników nieprawidłowości się potwierdzą, zwiększymy zasięg prac na całą sieć – mówił „Dziennikowi Gazecie Prawnej” szef PIP.

Związkowcy z „Solidarności” w piśmie do inspekcji pracy postawili Jeronimo Martins 18 zarzutów. Między innymi wskazują na brak jednej na cztery tygodnie wolnej od pracy niedzieli, oddelegowanie do pracy w innych miejscach bez zgody pracownika, brak 15-minutowych przerw spowodowany nadmiarem obowiązków, obowiązek planowania dwóch dni opieki nad dzieckiem do lat 14, niemożność brania „opieki” w dogodnym dla siebie terminie, brak tygodniowego odpoczynku i ustalanie urlopów bez porozumienia z pracownikiem.

Portugalski koncern handlowy wystosował w tej sprawie komunikat, w którym twierdzi, że w Biedronce wszystko jest jak trzeba. „Jeronimo Martins Polska jest odpowiedzialnym pracodawcą, który bezwzględnie przestrzega prawa pracy. Szczególną wagę przykładamy do kwestii związanych z bezpieczeństwem i higieną pracy oraz prawidłowym rozliczaniem czasu pracy, a także traktowaniem pracowników z szacunkiem i poszanowaniem ich godności. Wdrożyliśmy w tym celu szereg rozwiązań systemowych pozwalających zarządzać tymi kwestiami i sprawować należyty nadzór. Każdy sygnał dot. ewentualnych nieprawidłowości jest przez nas sprawdzany, a w przypadku jego potwierdzenia podejmowane są stosowne kroki”.

Gdyby nie taki drobiazg, jak przedstawione w doniesieniu „Solidarności” do PIP twarde fakty, to stanowisku JM ktoś mógłby uwierzyć.

Share Button

Na podobny temat

Skomentuj artykuł w sieciach społecznościowych lub bezopśrednio na stronach portalu.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*