To już oficjalne wyniki: Irlandczycy, z których 84 proc. deklaruje się jako katolicy, poparli w referendum legalizację małżeństw bez względu na płeć.

W centrum Dublina setki ludzi demonstrowały swoją radość z wyników referendum. Nie były one jednak zbyt dużym zaskoczeniem, bo już w 2013 r. irlandzka komisja ds. reformy konstytucyjnej zaleciła pełną legalizację małżeństw jednopłciowych, a premier Irlandii wyraził swoje poparcie dla tego projektu.

3,2 proc. uprawnionych do głosowania odpowiedziało na pytanie, czy zgadza się ze zdaniem „małżeństwo dwóch osób może zostać zawarte zgodnie z prawem bez względu na płeć?”. Wysoka frekwencja, ponad 60 proc., faworyzowała zwolenników w ten sposób sformułowanej propozycji. I tak się stało – 62 proc. głosujących powiedziało „tak”. Tym samym Irlandia stała się 14. krajem w Europie, w którym małżeństwa osób homoseksualnych są legalne.

Prasa irlandzka pisze od wczoraj, że zwyciężyła demokracja, komentując w ten sposób wspomnianą wysoką frekwencję. Demokracja w Irlandii ma się jednak na tyle dobrze, że przedstawiciela przeciwników referendum, Davida Quinna, stać było na przyznanie się do porażki stwierdzeniem, że to „wyraźne” zwycięstwo zwolenników małżeństw jednopłciowych i złożeniem im gratulacji. W niektórych krajach, gdzie katolicyzm ma twarz fundamentalisty, to trudne do wyobrażenia.

Polskie serwisy katolickie nie kryją rozpaczy i rozczarowania wynikami irlandzkiego referendum. Portal Polonia Christiana napisał o „antyrodzinnym referendum” i dodał, że kampania referendalna przebiegała „w klimacie zastraszania społeczeństwa”. A na stronie Radia Maryja o referendum w Irlandii informuje zgrabny tytuł „Legalizacja dewiacji w Irlandii”. Ale można zrozumieć ich niepokój. Jeżeli takie referendum udało się w Irlandii, to może udać się i w Polsce.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Skandaliczny proces ekstradycyjny Assange’a: obserwatorzy zakazani

Odbywający się w Londynie proces o ekstradycję australijskiego dziennikarza i wydawcy Juli…