Kolejny przykład deptania praw pracowniczych z okazji epidemii koronawirusa. Spółka Bitron Poland nie zamierza korzystać z Tarczy Antykryzysowej. Zarząd stwierdził, że bardziej opłaca się wyrzucić część załogi, a pozostałym obciąć wynagrodzenia. W obronie pracowników wystąpił związek zawodowy.

W sosnowieckim zakładzie wrze. W ostatnich dniach odbyło się referendum zorganizowane przez związki, podczas którego pracownicy wypowiadali się w sprawie proponowanych przez zarząd obniżek płac zasadniczych o 20 proc. i likwidacji premii i dodatków na okres 18 (!) miesięcy.

Wynik głosowania nie pozostawia wątpliwości. Na 654 osoby, które wzięły udział w referendum, 645 powiedziało „nie” planom zarządu.

– Przekazaliśmy wyniki ankiety pracodawcy. Mamy nadzieję, że teraz w końcu zacznie z nami rozmawiać, bo do tej pory nie było żadnego dialogu. Pracownicy zdają sobie sprawę, że mamy kryzys i są gotowi do wyrzeczeń, ale nie możemy zgodzić się na głodowe pensje, bo do tego sprowadza się propozycja pracodawcy – mówi przewodnicząca związku zawodowego Izabela Będkowska.

Sytuacja pracowników fabryki staje się dramatyczna. Pracę straciło już 50 osób, a pozostałym zagląda w oczy widmo degradacji warunków życia. Bo kapitalista postanowił przerzucić na nich koszty kryzysu. Wściekłość pracowników jest tym większa, że na miejsce zwolnionych doświadczonych członków załogi, do pracy kierowani są ludzie dostarczani przez agencje pracy tymczasowej. W ten sposób firma niszczy jedność pracowniczą, pozbywając się uzwiązkowionych zatrudnionych.

– Nie rozumiemy postępowania pracodawcy. Zwalnia doświadczonych pracowników, a na ich miejsce zatrudnia nowych. Tłumaczy cięcia kryzysem spowodowanym COVID-19, ale poinformował nas, że nie zamierza ubiegać się o wsparcie w ramach rządowej Tarczy Antykryzysowej. Pracownicy naszej firmy naprawdę nie zasłużyli, żeby traktować ich w ten sposób – podkreśla przewodnicząca związku.

Sprawa trafiła już na Wojewódzką Radę Dialogu Społecznego. Organ ten wezwał kapitalistę do złożenia wyjaśnień. Firma Biton nie zamierza jednak tłumaczyć się ze swojego postępowania. Jej przedstawiciele nie zjawili się na zwołanym spotkaniu Rady.

W Bitronie pracuje ok. 1000 pracowników. Firma produkuje podzespoły dla przemysłu motoryzacyjnego i sprzętu AGD. Większość załogi stanowią kobiety.

patronite
Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Tysiące Bułgarów domaga się dymisji rządu. „To bitwa o naszą godność”

Od czwartku stolicą Bułgarii wstrząsają protesty. Tysiące obywatelek i obywateli domaga si…