Partia Konserwatywna będzie musiała wyłonić nowego premiera – na następcę Davida Camerona typuje się Borisa Johnsona albo Michaela Gove’a – główne twarze torysów w kampanii referendalnej.

Dzisiaj o 8 ogłoszono wyniki, 52 proc. głosujących w referendum opowiedziało się za wyjściem UK z Unii Europejskiej/fot. Justyna Samolińska
Dzisiaj o 8 ogłoszono wyniki, 52 proc. głosujących w referendum opowiedziało się za wyjściem UK z Unii Europejskiej/fot. Justyna Samolińska

W swoim przemówieniu Cameron wyjaśniał, że „zawsze uważał, że Wlk. Brytania będzie bardziej potężna, bezpieczna i lepsza wewnątrz UE”.

– Brytyjczycy podjęli inną decyzję i skierowali nas na inną ścieżkę. Uważam, że w takiej sytuacji potrzebne jest nowe przywództwo – stwierdził.

Cameron uważany jest za jednego z największych przegranych referendum, które sam obiecał w czasie ostatniej kampanii wyborczej. Jak twierdzą eksperci, chciał się w ten sposób zabezpieczyć przed stratą głosów na rzecz bardziej radykalnej prawicy, UKiP-u; wówczas jeszcze uważano, że Brytyjczycy z pewnością nie podejmą decyzji o Brexicie.

Z Brexitu najbardziej cieszą się prawicowi politycy zarówno w Wlk. Brytanii, jak i poza nią. Wielki triumf przeżywa dzisiaj Nigel Farage, szef UKiP – wyjście z Unii to z pewnością w ogromnej mierze efekt prowadzonej przez niego kampanii antyimigranckiej. Swoje gratulacje przekazał już Donald Trump, świętują także europejscy nacjonaliści. – Podobnie jak wielu Francuzów, bardzo cieszę się z tego, że Brytyjczycy dokonali właściwego wyboru. To, co jeszcze wczoraj wydawało się niemożliwe, dzisiaj jest już osiągalne – stwierdziła Marine LePen, liderka francuskiego Frontu Narodowego. „Teraz nasza kolej” – napisał na Twitterze Florian Philippot, wiceprzewodniczący partii. Wtórują im nacjonaliści niderlandzcy, Geert Wilders już zapowiedział, że będzie się domagał podobnego referendum w Holandii.

Na następców Camerona typuje się Borisa Johnsona, niegdyś serdecznego przyjaciela dotychczasowego premiera, posła oraz wieloletniego mera Londynu albo Michaela Gove’a, obecnego ministra sprawiedliwości. Z kolei Jeremy Corbyn, lider Partii Pracy, która w ogromnej większości opowiadała się za pozostaniem w Unii Europejskiej, będzie się domagał rozpisania nowych wyborów. Jednocześnie pozycja Corbyna wśród labourzystów jest wyjątkowo trudna – polityk, który zdobył pozycję przewodniczącego głosami spoza głównego trzonu partii oskarżany jest o odpowiedzialność za porażkę opcji „remain„; frakcja antycorbynowska próbuje wykorzystać tę sytuację przeciw niemu.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
    1. Wręcz przeciwnie. Szkocja razem z Irlandią się odłączą i z wielkiego niegdyś Imperium zostanie Mała Brytania.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

I Dolnośląski Kongres Lewicy – czy lewica potrafi się zmienić?

19 września odbył się we Wrocławiu Dolnośląski Kongres Lewicy. To pierwszy z 17 regionalny…